CNN: trwa analiza danych laboratorium z Wuhanu. Wywiad USA szuka dowodu na wyciek wirusa

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2021 21:11
Amerykańskie agencje wywiadowcze przeszukują potężną bazę danych z laboratorium Wuhańskiego Instytutu Wirusologii w poszukiwaniu wskazówek na temat genezy koronawirusa SARS-CoV-2 - podała w czwartek telewizja CNN.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Gorodenkoff/ Shutterstock

Według tej stacji służby przeczesują dane z Wuhanu w poszukiwaniu "brakującego ogniwa", tj. wirusa zbliżonego pod względem genomu do SARS-CoV-2, który byłby wskazówką na temat tego, jak SARS-CoV-2 powstał.

badania szczepionka koronawirus covid-19 1200 pap.jpg
"Wiarygodna hipoteza o wycieku z laboratorium w Wuhanie". Jest rządowy raport USA

Gigantyczna baza danych

Nie jest jasne, w jaki sposób USA zdobyły dane z Chin. Zdaniem CNN nie można wykluczyć, że zostały zdobyte przez hakerów. Baza danych jest tak wielka, że do analizy wykorzystywane są specjalne superkomputery z laboratoriów ministerstwa energetyki. Problemem jest także znalezienie specjalistów w tej dziedzinie, znających w dodatku język mandaryński.

Działania służb to część 90-dniowego procesu rewizji informacji na temat genezy pandemii. Według mediów amerykańskie służby nie ustaliły jeszcze, jakie jest pochodzenie wirusa, lecz uznają teorię o jego wycieku z laboratorium za równorzędną wobec przeważającej dotąd hipotezy o przejściu wirusa na człowieka z nietoperzy lub z nietoperzy za pośrednictwem innego zwierzęcego nosiciela.

Cytowani przez telewizję naukowcy są jednak sceptyczni co do szans agencji na znalezienie wskazówek, których szukają. Wirusolog dr Robert Garry wskazał, że instytut z Wuhanu już w 2020 roku opublikował wszystkie sekwencje genetyczne badanych przez niego wirusów i większość wirusologów jest przekonana, że to wszystko, nad czym pracowało laboratorium.

Czytaj również:

"Wypełnienie luk w wiedzy o wirusie"

Według CNN amerykańskie służby nie spodziewają się znaleźć definitywnego dowodu na teorię o wycieku z laboratorium, ale liczą na to, że niektóre informacje, umieszczone we właściwym kontekście, mogą znacznie przybliżyć badaczy do prawdy. Według memorandum rozesłanego agencjom przez dyrektora Wywiadu Narodowego, celem rewizji ma być wypełnienie luk w wiedzy na temat ewolucji wirusa.

Mimo to według części Republikanów już teraz istnieje wystarczająco dużo dowodów świadczących o tym, że początek pandemii wiąże się z przypadkowym wydostaniem się koronawirusa z laboratorium. W poniedziałek raport na ten temat opublikowała grupa kongresmenów z Izby Reprezentantów, twierdząc że SARS-CoV-2 został stworzony w ramach kontrowersyjnych badań ulepszających zdolności wirusów, stosowanych m.in. w rozwijaniu szczepionek. Do "ucieczki" patogenu doszło zdaniem polityków późnym latem 2019 r., o czym miałyby świadczyć wymiany części systemów i zabezpieczeń w laboratorium.

Większość wirusologów twierdzi, że dotąd nie ma wystarczających dowodów na potwierdzenie tych hipotez.

jmo

Czytaj także

Przełom w leczeniu COVID-19? Znaleziono substancje, które hamują namnażanie koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 06:19
Naukowcy zidentyfikowali cząsteczki, które silnie hamują replikację wirusa w ludzkich komórkach nabłonka płuc. Odkrycie może pomóc w poszukiwaniu nowych metod leczenia oraz leków, które już istnieją, a mogą być skuteczne przeciw COVID-19.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Wolność od wirusa" w USA? Kohut: od połowy lipca liczba zakażeń się zwiększa

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 17:43
- Biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone bardzo dobrze się zaopatrzyły w szczepionkę - od razu, gdy ją wynaleziono - to poziom zaszczepienia społeczeństwa amerykańskiego jest niepokojąco niski - powiedział w audycji "Świata pogląd" na antenie Polskiego Radia 24 Andrzej Kohut, ekspert Klubu Jagiellońskiego.
rozwiń zwiń