Ławrow chce dialogu Kijowa, Doniecka i Ługańska. Ukraińskie MSZ: to złamanie zasad

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 12:40
Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau wziął udział w rozmowach z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Na konferencji prasowej Ławrow podkreślił, że "najważniejsze obecnie jest zapewnienie bezpośredniego dialogu między Kijowem, Donieckiem i Ługańskiem". Zdaniem ukraińskiego MSZ "uznanie przez Rosję suwerenności Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych będzie złamaniem mińskich uzgodnień pokojowych".
Kryzys na Wschodzie. Odmienne stanowiska Rosji i Ukrainy ws. spornych terenów
Kryzys na Wschodzie. Odmienne stanowiska Rosji i Ukrainy ws. spornych terenówFoto: OLEKSANDR KLYMENKO/Reuters/Forum

W wystąpieniu prasowym po rozmowach z szefem polskiego MSZ, pełniącym jednocześnie rolę reprezentanta Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Ławrow podkreślił "bezalternatywność" wypełnienia porozumień mińskich.

- Najważniejsze w tym jest zapewnienie bezpośredniego dialogu Kijowa, Doniecka i Ługańska. Należy również zapewnić bezinteresowność obserwacji sytuacji. Oczekujemy od kierownictwa roboczego misji OBWE (na Ukrainie - red.) współdziałania z władzami Doniecka i Ługańska z Radą Stałą OBWE - zaznaczył Ławrow.

Mówił także o potrzebie uwzględnienia przez OBWE kwestii "dyskryminacji mniejszości rosyjskojęzycznej oraz działalności grup neonazistowskich" na Ukrainie.

Ukraińskie MSZ bez cienia wątpliwości. "To złamanie uzgodnień pokojowych"

- Uznanie przez Rosję suwerenności Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych będzie złamaniem mińskich uzgodnień pokojowych - ocenił z kolei szef ukraińskiego MSZ.

Dmytro Kułeba podkreślił, że w kwestii tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych pozycja Ukrainy pozostaje niezmienna. Jak zaznacza, w razie uchwalenia decyzji o uznaniu - Rosja de facto i de iure złamie i opuści mińskie uzgodnienia ze wszystkimi tego konsekwencjami.

***

Mińskie uzgodnienia to punkty ustalone w 2014 i 2015 r. wyznaczające sposób rozwiązania konfliktu w Donbasie. Ich realizacja jest przedmiotem rozmów m.in. w ramach normandzkiej czwórki, czyli Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji. Ukraina i Rosja różnią się co do interpretacji niektórych punktów porozumień. Ukraina nie zgadza się m.in. na bezpośrednie rozmowy z bojówkarzami i organizowanie w Donbasie wyborów, bez rozwiązania tam kwestii bezpieczeństwa.

Rosja w 2014 r. zainicjowała konflikt w Donbasie. Od tego czasu wspiera i kieruje siłami tzw. separatystów, przysyłając im m.in. broń i swoich żołnierzy, w tym kadrowych oficerów rosyjskiej armii.

Czytaj także:

Zobacz: Prof. Krasnodębski dla PR24: Niemcy są uzależnione od Rosji gospodarczo i mentalnie

***

Rosyjskie wojska w pobliżu Ukrainy (opr. Adam Ziemienowicz/PAP) Rosyjskie wojska w pobliżu Ukrainy (opr. Adam Ziemienowicz/PAP)

pb

Czytaj także

Angela Merkel mediatorem? Marek Wróbel: jej polityka przyczyniła się do wzrostu napięcia wokół Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 09:30
- Należy pamiętać jakie projekty umożliwiły Władimirowi Putinowi eskalowanie napięcia. Mam na myśli gazociągi i daleko idącą współpracę Rosji oraz Niemiec. Bez polityki czterech kadencji Angeli Merkel byłoby to niemożliwe. Mediator powinien być bardziej bezstronny - mówił w Polskim Radiu 24 Marek Wróbel z Fundacji Republikańskiej. Gośćmi "Debaty poranka" byli także Samuel Pereira z portalu TVP.Info i dr Bartosz Machalica z Instytutu Daszyńskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"To może być element gry i dezinformacji". Piotr Ćwik o działaniach Kremla

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 10:30
Odnosząc się do komunikatów Kremla nt. sytuacji wokół Ukrainy, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Piotr Ćwik powiedział, że "być może to element gry i dezinformacji ze strony Rosji". - Trzeba to obserwować, analizować, wymieniać informacje w gronie sojuszniczym, aby podejmować adekwatne i stosowne decyzje - wskazał.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosyjskie wojska wracają do bazy po ćwiczeniach. Wciąż nie wiadomo w jakich regionach

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2022 10:57
Rosyjskie wojska po zakończeniu ćwiczeń rozpoczęły załadunek i będą wracać do garnizonów - poinformował rzecznik ministerstwa obrony Rosji Igor Konaszenkow. Chodzi o siły Południowego i Zachodniego Okręgu Wojskowego
rozwiń zwiń