Premier Morawiecki: żadnych układów z człowiekiem, który co chwila przykłada komuś do głowy rewolwer

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2022 21:37
Mateusz Morawiecki w podcaście podkreślił, że "Zachód powinien zrozumieć, że nie można układać się z człowiekiem, który biega z rewolwerem i co chwilę przykłada go komuś do głowy; zamiast fantazjować o kupieniu pokoju kosztem Ukrainy, Europa powinna wzmocnić sankcje wobec agresora i wesprzeć Ukrainę".
Premier: Zachód powinien zrozumieć, że nie można układać się z człowiekiem, który biega z rewolwerem
Premier: Zachód powinien zrozumieć, że nie można układać się z człowiekiem, który biega z rewolweremFoto: Adam Guz/KPRM

W piątkowym podcaście szef rządu m.in. relacjonował swój pobyt w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym. - Za nami czas spotkań z globalnymi inwestorami, które za kilka miesięcy przyniosą bardzo ciekawe wiadomości dla polskiej gospodarki, ale najważniejszym tematem w Davos była trwająca już trzy miesiące wojna na Ukrainie - powiedział.

Jak zauważył, temat wojny zaczyna nudzić niektórych obserwatorów, co jest ogromnym zagrożeniem; zmniejsza się też presja opinii publicznej na zachodnich przywódców. - Słyszymy już płynące z Paryża i Berlina sugestie, że Ukraina powinna być może oddać Rosji część swojego terytorium w imię pokoju. Sugestie takie płyną niestety również z USA - powiedział.

Chęć porozumienia z Rosją

Premier przywołał m.in. wypowiedź dyplomaty, byłego sekretarza stanu USA Henry'ego Kissingera, który powiedział, że Ukraina powinna zgodzić się na oddanie części swojego terytorium, aby osiągnąć porozumienie pokojowe z Rosją i natychmiast zakończyć trwającą od trzech miesięcy wojnę. Pisał o tym amerykański "Newsweek", relacjonując wypowiedź byłego sekretarza stanu USA w Davos.

Według Morawieckiego wypowiedź Kissingera zdradza "co tak naprawdę z tyłu głowy myśli spora część elit Zachodu". Wskazywał, że trwająca wojna oznacza m.in. droższe surowce, zakłócenia w łańcuchach dostaw i podwyższoną inflację, które "psują interesy", "dlatego biznesowe elity chcą jak najszybciej zakończyć ten konflikt, chcą jakiegoś resetu, choćby kosztem Ukrainy". Jak ocenił, "to dość ponura perspektywa dla całego regionu". Szef rządu zauważył, że "Polska i inne narody Europy Środkowo-Wschodniej rozumieją Rosję doskonale, choć wbrew swej woli, zmusiła nas do tego niestety historia".

Jak mówił premier, zdawało się, że wojna wyrwała świat z geopolitycznej drzemki, jednak część elit Zachodu zdaje się nadal przysypiać. - Wojna nigdy nie jest tylko efektem działania agresora, jest też zawsze efektem uśpienia i bierności tych, którzy mogliby powstrzymywać go zanim zaatakuje. Tak było z Hitlerem w latach 30., którego próbowano obłaskawić czeskimi Sudetami, a potem tak naprawdę nawet Polską. Ale wiemy, jak to się skończyło. Tak samo jest teraz z Władimirem Putinem - ocenił.

"Rosyjski imperializm"

- Kilkaset lat sąsiedztwa z Rosją nauczyły nas, że zaspokojenie apetytu Moskwy kosztem Ukrainy być może odroczy kolejny kryzys w regionie o parę lat, ale nie zatrzyma rosyjskiego imperializmu. Usankcjonowana przez Zachód zdobycz terytorialna zachęci tylko Putina do stawiania nowych zadań. Kto będzie następny? Mołdawia? Finlandia? Państwa bałtyckie? Polska? Słowacja? Normalność można przywrócić tylko w oparciu o prawo międzynarodowe i przy zachowaniu pełnej integralności terytorialnej Ukrainy - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Podkreślił też, że "aby to osiągnąć potrzeba dwóch rzeczy: po pierwsze wzmocnienie sankcji wobec agresora i tak dużego wsparcia broniącej się Ukrainy, by rosyjska armia połamała sobie na niej zęby".

- Do Davos pojechaliśmy po to, by mówić o tym jak wygląda wojna w rosyjskim wydaniu, przypomnieć o Buczy, Irpieniu, Mariupolu, by podzielić się naszymi doświadczeniami w sprawie Rosji. Zachód powinien zrozumieć, że nie można układać się z człowiekiem, który biega po pokoju z rewolwerem w ręku i co chwile przykłada go komuś do głowy - powiedział Morawiecki.

Premier podkreślił, że 24 lutego - w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę - "skończył się czas naiwnego optymizmu geopolitycznego, teraz czas na twardy realizm". - Zamiast fantazjować o kupieniu pokoju kosztem Ukrainy, Europa powinna radykalnie odejść od uzależnienia od rosyjskich węglowodorów - zaznaczył.

Czytaj także:

Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu PolskieRadio24.pl

dz

Czytaj także

"Są potrzebne na wczoraj". Szef kancelarii prezydenta Ukrainy o wyrzutniach rakietowych

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2022 18:38
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak oświadczył na Telegramie, że "Ukraina potrzebuje nowoczesnych wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, aby uzyskać przewagę na froncie".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dr Bryc: przestało być tajemnicą, że latem w Rosji należy spodziewać się dramatycznego kryzysu gospodarczego

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2022 20:30
- Przestało być tajemnicą, że latem w Rosji należy spodziewać się dramatycznego kryzysu gospodarczego, a co za tym idzie także kryzysu społecznego. Władze wiedzą, że latem cięcia finansowe dotkną każdego Rosjanina, a przemysł już nie będzie mógł udawać, że nie ma żadnego problemu, bo wyczerpią się zapasy - powiedziała na antenie Polskiego Radia 24 dr Agnieszka Bryc (UMK w Toruniu).
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Ludzie płoną żywcem". Doradca prezydenta Ukrainy o broni stosowanej przez Rosjan

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2022 20:20
Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak zamieścił na Twitterze nagranie przedstawiające działanie rosyjskiego systemu artylerii rakietowej Sołncepiok. Podkreślił, że Rosjanie stosują najcięższą broń niejądrową.
rozwiń zwiń