Politycy i media o wizycie Zełenskiego w USA: historyczna, jak Churchilla w 1941 roku

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2022 12:21
Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w USA miała przełomowy charakter i była niezmiernie ważna dla dalszego przebiegu rosyjskiej wojny na Ukrainie, a jego wystąpienie w amerykańskim kongresie przejdzie do historii, jak Winstona Churchilla w 1941 - oceniają środową wizytę prezydenta Ukrainy w Waszygntonie eksperci, politycy i zachodnie media. Politico zwraca uwagę, że, przemawiając w Kongresie drugi raz, Zełenski znalazł się w elitarnym gronie pięciu światowych przywódców.
Wołodymyr Zełenski w środę odbył dziesięciogodzinną podróż do USa
Wołodymyr Zełenski w środę odbył dziesięciogodzinną podróż do USaFoto: PAP/EPA/Oliver Contreras /POOL

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski był w środę w USA. Spotkał się w środę wieczorem z Joe Bidenem, któremu wręczył medal "dla odważnego prezydenta" od ukraińskiego żołnierza, wygłosił też przemówienie w Kongresie USA w którym podkreślał wagę amerykańskiej pomocy dla jego kraju.

Zjednoczenie w amerykańskim Senacie

- Ukraińcy mają lidera, którego wszyscy mogą podziwiać - ocenił wieczorem lider Republikanów w Senacie Mitch McConnell. - Pokonanie Rosji na Ukrainie to obecnie najważniejsza rzecz na świecie - podkreślił.

Wtórował mu lider Demokratów, Chuck Shummer. - Mam nadzieję, że (wszyscy) ci, którzy wątpili, że powinniśmy pomóc Ukrainie, wyraźnie słyszeli (środowe) wystąpienie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - mówił i podkreślił, że obie partie w Senacie zgadzają się co do potrzeby wspierania Ukrainy.

- Wołodymyr Zełenski robi dziś to, co Winston Churchill w grudniu 1941 roku, wzywając Amerykę do pomocy w walce z tyranią - stwierdziła Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. - (Winston Churchill) powiedział wtedy, że Brytyjczycy wykonują najszlachetniejszą pracę na świecie, broniąc nie tylko swoich najbliższych i swoich domów, ale sprawy wolności w każdym kraju. To jest dokładnie to, co robi naród ukraiński. Walczy o swoje rodziny, o swój kraj i jednocześnie o demokrację i wolność na całym świecie - wskazała.

Przełomowa, historyczna wizyta

Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych miała przełomowy charakter - ocenia w rozmowie z Polskim Radiem ukraińska analityk Marija Zołkina. Jak podkreśla, ukraiński prezydent usłyszał zapewnienia Amerykanów o dalszym wsparciu Ukrainy. Jej zdaniem, słowa, że USA będą z Ukrainą tak długo jak to będzie potrzebne, będzą potwierdzone realnymi działaniami - przede wszystkimi nowymi dostawami broni i przedłużeniem wsparcia finansowego.

Posłuchaj
00:48 analityk - o wizycie - spec - buszko 12113362_1.mp3 Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w USA miała przełomowy charakter - ocenia w rozmowie z Polskim Radiem ukraińska analityk Marija Zołkina - relacja Pawła Buszki (IAR)

Marija Zołkina zauważa, że Stany Zjednoczone złamały pewne samoograniczenia, które funkcjonowały w tym roku co do rodzajów dostarczanej broni. Jak dodaje, nie chodzi tu nawet o to ile systemów Patriot otrzyma w najbliższym czasie Ukraina, ale o to, że zmienia się typ broni na nowocześniejszą, cięższą i tę co do której istniały ograniczenia.

Niezmiernie ważne wystąpienie

- To była niezwykle pozytywna wizyta. Słowa Bidena, że Stany Zjednoczone będą nas praktycznie wspierały do naszego zwycięstwa, znaczą dla nas bardzo wiele - podkreślił z kolei deputowany Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Mykoła Kniażycki.

- Widzieliśmy spotkanie Putina z Łukaszenką, które wyglądało żałośnie, nie miało żadnych następstw i było obliczona na wewnętrznego odbiorcę, że jeszcze ktoś z tym Putinem rozmawia. Tutaj mamy ciepłe przyjęcie Zełenskiego w USA i jego występ przed Kongresem, który jest niezmiernie ważny dla naszego zwycięstwa – dodał.

"Stany Zjednoczone ostatecznie zdecydowały, że Rosja musi przegrać wojnę z Ukrainą i nie będzie żadnych kompromisów w stylu »wymiana terytoriów w zamian za fałszywy pokój«" - napisał w czwartek doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Zełenski niczym Churchill

Na środową wizytę prezydenta Ukrainy w Waszyngtonie zwraca uwagę Politico. Portal podkreśla, że Zełenski trafił do grona pięciu światowych przywódców, którzy wystąpili przed połączonymi izbami amerykańskego Kongresu więcej niż jeden raz. W tym gronie są też były premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, były prezydent RPA Nelson Mandela, a także premierzy Izraela Icchak Rabin i Benjamin Netanjahu.

Od porównań do wizyty Winstona Churchilla w USA w 1941 roku nie uciekają także brytyjskie media. "Winston Churchill przemówił do obu izb (Kongresu) w grudniu 1941 roku, tuż po Pearl Harbour, gdy Amerykanie byli już w pełni zaangażowani w wojnę. Powiedział, że Stany Zjednoczone są gwarantem ostatecznego zwycięstwa nad agresorami, tak jak teraz nad Rosją. To nie jest czas dla Waszyngtonu, by zmiękczyć swoją determinację" - podkreśla "Daily Telegraph".

(PAP) (PAP)

"The Times" zauważa z kolei korzyści polityczne Joe Bidena płynące z zaproszenia Wołodymyra Zełenskiego. "Biden liczy na to, że Zełenski wzmocni jego własną pozycję, a odniesienia do nowego Churchilla będą sugestią, że podobnie jak Roosevelt, on również jest silnym przywódcą wojennym" - pisze dziennik.

Zdjęcie do podręczników historii

Niemieckie media akcentują wagę i zręczność wystąpienia Zełenskiego. "Jego przesłanie było tak proste, jak wtedy Winstona Churchilla: dziękujemy Amerykanom za pomoc, a przy okazji potrzebujemy jej więcej. Potrzebujemy więcej rakiet Patriot, potrzebujemy więcej artylerii i amunicji, chcemy czołgów i samolotów" analizuje "Die Welt".

"Być może retorycznym punktem kulminacyjnym wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego, był jego opis świąt Bożego Narodzenia, które będą obchodzić Ukraińcy: w bunkrze i przy świecach, nie z powodów romantycznych, ale z powodu awarii prądu, bo Rosjanie zbombardowali elektrownię. I wszyscy Ukraińcy, powiedział prezydent, będą sobie życzyć na Boże Narodzenie tego samego: zwycięstwa" - pisze "Welt".

"Wystąpienie Wołodymyra Zełenskiego zakończyło się patriotycznym gestem: wręczył on Kamali Harris, amerykańskiej wiceprezydent, oraz Nancy Pelosi, spiker Izby Reprezentantów, ukraińską flagę podpisaną przez żołnierzy. Fotografia przedstawiająca dwie kobiety trzymające za nim flagę prawdopodobnie pojawi się we wszystkich przyszłych podręcznikach historii" - zauważa gazeta.

for. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS for. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Opór wobec Rosji wspólną sprawą

Wspólną konferencję prasową i symboliczne gesty podczas wizyty Zełenskiego w Waszyngtonie odnotowują media francuskie. Amerykański Kongres owacyjnie przyjął Zełenskiego - zaznacza "Le Figaro" i zwraca uwagę na pomoc finansową i militarną, którą USA obiecały Ukrainie. Przypomina też skierowane do ukraińskiego przywódcy zapewnienia prezydenta USA Joe Bidena o tym, że "nigdy nie będzie sam".

"Prezydent Zełenski w Waszyngtonie przypomina nam, że opór wobec Rosji jest wspólną sprawą" - ocenia zaś "Le Monde".

Czytaj także:

PAP, IAR, PolskieRadio24.pl/ mbl

Czytaj także

"Chodzi o to, żeby czegoś dużego nie stracić". Andrzej Kohut o wizycie Wołodymyra Zełenskiego w USA

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2022 14:17
- Argumentami za tym, by Wołodymyr Zełenski pojawił się w Waszyngtonie są przede wszystkim wybory amerykańskie, które odbyły się w listopadzie tego roku, po których to wyborach Izba Reprezentantów przechodzi pod kontrolę Republikanów - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Kohut, amerykanista KJ.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"USA są obok Polski najważniejszym partnerem Ukrainy". Bruszewski o wizycie Zełenskiego

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2022 15:25
- Jest to pierwsza zagraniczna podróż od momentu frontalnej rosyjskiej inwazji. To też świadczy o tym, że Stany Zjednoczone są zaraz obok Polski tym najważniejszym partnerem dla Ukrainy - mówił w Polskim Radiu 24 Michał Bruszewski, redaktor Defence24.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wspólna konferencja Bidena i Zełenskiego. "Nowy pakiet pomocy o wartości 1,85 miliarda dolarów"

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2022 23:10
Prezydent USA Joe Biden podczas wspólnej konferencji z Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu zapewnił, że "Stany Zjednoczone zadbają o to, by naród ukraiński mógł nadal mężnie stawiać czoła rosyjskiej agresji". Prezydent Ukrainy podziękował z kolei za kolejne miliardy pomocy dla jego kraju. - Wierzę, że wsparcie pozostanie ponadpartyjne - powiedział.
rozwiń zwiń