Wojska USA wyjechały z Syrii do Iraku. Chodzi o zapowiedź Pentagonu

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2019 12:10
Co najmniej kilkuset amerykańskich żołnierzy wjechało z Syrii do Iraku. To konsekwencja wcześniejszych zapowiedzi Pentagonu. Amerykański sekretarz obrony Mark Esper mówił wczoraj, że tysiąc spośród żołnierzy USA, którzy mają opuścić Syrię, nie wróci do domów, ale przemieści się do sąsiedniego Iraku.
Audio
  • Syria: wojska USA wyjechały do Iraku. Relacja Wojska Cegielskiego (IAR)
Sprzęt wojskowy armii amerykańskiej
Sprzęt wojskowy armii amerykańskiejFoto: shutterstock, Piotrwoz

Kolumnę co najmniej 30 wojskowych samochodów, które wjeżdżają do Iraku przez przejście graniczne Sahela, pokazała w przekazie telewizyjnym agencja Reutera. Irackie media również poinformowały o wjeździe amerykańskiego konwoju militarnego, powołując się przy tym na przedstawicieli miejscowych władz.

syria 1200 pap.jpg
Wojna w Syrii. Siły kurdyjskie zaatakowały tureckich żołnierzy

Pentagon zdecydował wcześniej, że zostawi około tysiąca żołnierzy na Bliskim Wschodzie, by po irackiej stronie granicy walczyć z odradzającymi się oddziałami dżihadystów z ISIS.

Zarówno wycofanie się USA z Syrii, jak i niebezpieczeństwo powrotu islamistów jest konsekwencją wcześniejszych decyzji prezydentów Stanów Zjednoczonych i Turcji.

Przerwa w walkach

Z kolei syryjska telewizja pokazała rządowe, syryjskie wojsko, które zajęło niegdysiejszą samozwańczą stolicę ISIS, Rakkę. Żołnierze wezwani zostali na pomoc przez Kurdów, gdy Turcja rozpoczęła ofensywę lądową w północnej Syrii.

Do jutra trwa przerwa w walkach, a kurdyjskie oddziały poinformowały, że wycofały właśnie swoje siły z miasta Ras al-Ajn. Kurdowie powtórzyli równocześnie oskarżenia, że Turcja łamie warunki porozumienia o wstrzymaniu walk.

W czwartek Turcja zgodziła się na przerwanie ognia w kontrolowanej przez Kurdów północnej Syrii. Pięć dni rozejmu ma dać czas kurdyjskim siłom na wycofanie się z pasa granicznego.

220 tysięcy mieszkańców musiało uciekać

Mimo porozumienia, w ostatnich dniach dochodziło do starć, a Kurdowie oskarżali nawet Turcję o używanie zabronionej międzynarodowymi konwencjami broni chemicznej.

Interwencja militarna Turcji kosztowała już życie co najmniej pół tysiąca osób. Niemal 220 tysięcy mieszkańców musiało uciekać ze swoich domów.

kad

Czytaj także

Syria: strzały na północnym wschodzie kraju. Mimo zawieszenia broni

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2019 09:57
W okolicach miasta Ras al-Ajn, na północnym wschodzie Syrii, było słychać odgłosy strzelaniny. Doniesienia o tym spływają dzień po tym, jak Turcja uzgodniła z USA wstrzymanie ofensywy w tym regionie na pięć dni.
rozwiń zwiń