Postulator procesu, ks. Luis Escalante wiąże duże nadzieje z przybyciem Papieża Franciszka do Iraku. Liczy na to, że Ojciec Święty uzna męczeństwo 48 zamordowanych. Wśród ofiar było dwóch kapłanów oraz 46 osób świeckich: matki i ojcowie, 11-letnia dziewczynka, 3-letni Adam, trzymiesięczny noworodek i nienarodzone dziecko, które zostało zamordowane razem z matką.
"Nie możemy pozwolić, aby chrześcijanie zniknęli z Bliskiego Wschodu". Biskup z Iraku apeluje o pomoc
>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Biskup porwany przez Al-Kaidę: coś się zmieniło w ludziach, którzy mnie uwięzili. Chyba zrozumieli, że uczynili zło
Dziewięć lat temu pięciu uzbrojonych islamistów z Iraku, Syrii i Egiptu wtargnęło do syrokatolickiej katedry w Bagdadzie pod wezwaniem Wszystkich Świętych i wzięło ponad 150 zakładników, w tym kapłanów, diakonów, członków chóru i wiernych.
"Rzucali pomiędzy nich granaty"
Terroryści domagali się uwolnienia członków Al-Kaidy. Zanim na miejsce przybyły irackie siły bezpieczeństwa wraz z żołnierzami z USA, minęły cztery godziny. Napastnicy kazali uczestnikom nabożeństwa położyć się na ziemi i rzucali pomiędzy nich granaty, w wyniku czego zginęły dziesiątki osób.
Próba odbicia zakładników przez siły irackie i amerykańskie również zakończyła się masakrą. Łącznie zabito dwóch księży i 46 osób świeckich, ponad 70 osób zostało rannych.
Watykańska Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych bada sprawę pod kątem uznania ich męczeństwa.
dn/ekai