Koronawirus w Chinach. Umierają ludzie, ale niespodziewanie giną też zwierzęta

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2020 10:17
Epidemia koronawirusa i środki jej przeciwdziałania sprowadziły śmiertelne zagrożenie na tysiące zwierząt w Chinach. Psy i koty osób zabranych na kwarantannę zostały w domach bez jedzenia czy wody, a środki dezynfekcji truły dziki, łasice i ptaki.
Chiny w czasie epidemii koronawirusa. Zdjęcie ilustracyjne
Chiny w czasie epidemii koronawirusa. Zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY

Leśnicy w mieście Chongqing na zachodzie Chin znaleźli ciała 135 dzikich zwierząt należących do 17 różnych gatunków, zatrutych substancjami dezynfekującymi, których używano w nadmiarze – podała państwowa agencja prasowa Xinhua. Dziennik "China Daily" ocenił, że dzikie zwierzęta stały się "niespodziewaną ofiarą" epidemii.

PAP koronawirus laboratorium 3 1200.jpg
Leczenie stanie się łatwiejsze? Kanadyjscy naukowcy wyizolowali koronawirusa

Tymczasem w całym kraju osoby kierowane do ośrodków kwarantanny nie mogą zabierać ze sobą zwierząt. Wiele osób nie może wrócić do swoich domów z powodu surowych restrykcji transportowych. Wolontariusze nie nadążają z rosnącą liczbą zwierząt czekających na ratunek.

Ochotnicy ratują zwierzęta

Najpoważniejsza jest sytuacja w objętym surową kwarantanną mieście Wuhan, epicentrum epidemii. Ochotnicy włamują się tam do mieszkań, by ratować – na prośbę właścicieli - pozostawione bez wody i jedzenia zwierzęta.

Jedna z grup wolontariuszy w Wuhanie uratowała już od śmierci głodowej ponad 1000 zwierząt domowych. Jeden z członków tej grupy ocenił jednak w rozmowie z BBC, że zwierząt w potrzebie jest więcej. Sytuację określił jako "bardzo niebezpieczną". - Tak wiele umarło z głodu, tylko (właściciele) niewielu z nich mogą skontaktować się ze mną. Nie mogę zbyt wiele zrobić, ale uratuję tyle, ile będę w stanie - powiedział ten działacz, przedstawiając się jako Lao Mao (Stary Kot).

Światowa Organizacja Zdrowia zapewniała, że nie ma dowodów na to, aby zwierzęta mogły zarażać się koronawirusem. Mimo to w mediach społecznościowych pojawiały się doniesienia o zwierzętach porzucanych lub nawet zabijanych ze strachu przed wirusem. W całym kraju pozostawionym zwierzętom pomagają też zwykli, wrażliwi na ich los ludzie.

koronawirus Włochy 1200.jpg
Co wolno robić Włochom w dniach walki z koronawirusem? Rząd wyjaśnia

Dokarmianie


Na przykład mieszkańcy jednego z bloków w Kantonie na południu Chin z własnej inicjatywy wspinali się po drabinie, by karmić rudobrązowego kota Maomiego, zostawionego w osiedlowym sklepiku przez jego właściciela. Sklep był zamknięty, ale wygłodniały Maomi wychylał się przez otwór wentylacyjny na wysokości pierwszego piętra. Ludzie codziennie wkładali mu tam karmę i wodę.

Mężczyzna prowadzący sklep pochodzi z sąsiedniej prowincji Fujian i w związku z ograniczeniami transportowymi opóźnił się jego powrót do Kantonu po obchodach Chińskiego Nowego Roku, którego nadejście świętowano pod koniec stycznia. Ostatecznie sklepikarz wrócił i podziękował mieszkańcom za pomoc.

Przypuszcza się, że koronawirus przeniósł się na ludzi z dzikich zwierząt. Jako możliwe źródło epidemii wskazywano wuhański targ, na którym sprzedawano wiele rodzajów takich zwierząt. Po wybuchu epidemii chińskie władze całkowicie zakazały handlu dzikimi zwierzętami i ich spożywania.

Jak się chronić przed koronawirusem (PAP) Jak się chronić przed koronawirusem (PAP)

pg

Czytaj także

Chińska komisja zdrowia: przekroczyliśmy punkt szczytowy rozprzestrzeniania się koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2020 08:58
- Okres szczytowy rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa w Chinach minął, epidemia jest na stosunkowo niskim poziomie – oświadczył rzecznik tamtejszej komisji zdrowia Mi Feng, cytowany przez państwową telewizję CCTV.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Nowe wyniki badań nad koronawirusem. Znamy czynniki zwiększające ryzyko zgonu

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2020 11:05
Przeprowadzone w dwóch chińskich szpitalach badania pozwoliły zidentyfikować czynniki zwiększające ryzyko zgonu w przypadku zakażenia SARS-CoV-2 - informuje "The Lancet". Okazało się, że to ryzyko śmierci było większe u osób z cukrzycą, chorobą niedokrwienną serca i u ludzi starszych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Koronawirus paraliżuje działania UE. W Brukseli odwołano ministerialne spotkania

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2020 21:00
Unia Europejska odwołuje część narad ministerialnych w Brukseli do końca marca z powodu koronawirusa. Odbędą się tylko te kluczowe dla podejmowanych decyzji. 
rozwiń zwiń