Polscy strażacy w Turcji: pożary wybuchają non stop w nowych miejscach

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2021 20:01
- Pożar cały czas nie jest kontrolowany, a warunki do powstawania i rozwoju takich pożarów są wręcz idealne - powiedział dowódca polskich strażaków w Turcji mł. bryg. Grzegorz Borowiec z KG PSP. Dodał, że w poniedziałek strażacy wykonali w sumie 41 zrzutów wody.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/Abaca

We wtorek grupa polskich policjantów i strażaków od rana prowadziła działania gaśnicze na terenie prowincji Mugla, w sąsiedztwie miejscowości Otman, gdzie jest największy pożar w okolicy. Jak powiedział dowódca polskich strażaków w Turcji mł. bryg. Grzegorz Borowiec, pożar nie został jeszcze opanowany. Do wieczora polska grupa zrzuciła na tereny objęte ogniem 36 zrzutów wody; W poniedziałek wykonano łącznie 41 zrzutów o wadze 3 ton każdy.

straż śmigłowiec turcja pożar free 1200.jpg
"Loty patrolowe i wyszukiwanie aktywnych pożarów". Nowe zadania dla polskich strażaków w Turcji

- Dzisiaj występują bardzo ciężkie warunki pogodowe, w dzień było czterdzieści kilka stopni Celsjusza. Taka temperatura to duże obciążenie dla maszyny. Trzeba bardzo uważać, zwłaszcza kiedy latamy w okolicach wysokich gór i nad palącym się terenem. Występują tam bowiem dodatkowo zawirowania powietrza co powoduje, że może brakować mocy - powiedział Borowiec.

W oczekiwaniu na deszcz

Pytany o największe trudności w opanowaniu pożaru odparł, że jest to wiele czynników.

Czytaj także:

- Warunki do rozwoju takich pożarów są idealne. To gęsta i sucha roślinność porastająca zbocza, brak dróg dojazdowych, wysokość, temperatura, brak deszczu od wielu dni. To tworzy idealne warunki do rozwoju pożarów. Te pożary wybuchają non stop w coraz to nowych miejscach i tak naprawdę raczej do czasu, kiedy spadnie deszcz ciężko je będzie opanować - ocenił dowódca.

pożar w Jakucji FORUM 1200.jpg
Ponad 150 pożarów lasów w Jakucji. NASA: dym dotarł do bieguna północnego

Polska grupa złożona z policyjnych lotników i strażaków w Turcji pozostanie najprawdopodobniej do 15 sierpnia.

Polska pomoc

W sobotę wieczorem do tureckiej miejscowości Dalaman dotarła trzyosobowa grupa strażaków, która w piątek wyruszyła z Polski drogą lądową. Strażacy zabrali m.in. sprzęt potrzebny do gaszenia pożarów ze śmigłowca, m.in. duży zbiornik na wodę o pojemności 3 tys. litrów; mniejszy zbiornik o pojemności 1,5 tys. litrów zabrano na pokładzie policyjnego śmigłowca S-70i Black Hawk, który do Turcji wyleciał w sobotę nad ranem z lotniska Warszawa-Babice. Na pokładzie było ośmiu policyjnych lotników oraz trzech strażaków.

Tureccy strażacy wraz ze wsparciem z Chorwacji, Hiszpanii, Ukrainy, Rosji, Azerbejdżanu i Iranu już od ponad tygodnia walczą z pożarami lasów na południowym wybrzeżu kraju. Pomoc zadeklarowała także Grecja, z którą Turcja ma napięte stosunki dyplomatyczne.

fc

Czytaj także

"Całe niebo zasnute jest gęstym dymem". Polscy strażacy o sytuacji w Turcji

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2021 22:08
- W miejscu naszych działań jest dość dużo pożarów znacznych rozmiarów; całe niebo zasnute jest gęstym dymem; wygląda to jakby była noc - opowiada dowódca polskich strażaków w Turcji mł. bryg. Grzegorz Borowiec z KG PSP.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polscy strażacy zrzucili w Turcji ze śmigłowca ponad 70 ton wody. "To kropla w morzu potrzeb"

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2021 19:19
- W niedzielę wykonaliśmy trzy starty śmigłowcem; podczas dwóch z nich wykonaliśmy 24 zrzuty wody po ok. 3 tony każdy - powiedział dowódca polskich strażaków w Turcji mł. bryg. Grzegorz Borowiec z KG PSP. Dodał, że ze względu na bardzo dużą skalę pożarów jest to tylko kropla w morzu potrzeb.
rozwiń zwiń