Byli prezydenci, Leonid Krawczuk i Wiktor Juszczenko, a także przywódcy Kościołów prawosławnego (Patriarchatu Kijowskiego) i greckokatolickiego, Filaret i Swiatosław, wystąpili z otwartym listem przed obchodzoną w lipcu 73. rocznicą zbrodni wołyńskiej. Autorzy poprosili polityków po obu stronach granicy, by w związku z rocznicą wystrzegali się języka nienawiści i wrogości, który może przyćmić chrześcijańskie przebaczenie i porozumienie. "Zabijanie niewinnych nie ma usprawiedliwienia. Prosimy o wybaczenie za wyrządzone zbrodnie i krzywdy (…). Prosimy o przebaczenie i tak samo przebaczamy zbrodnie i krzywdy uczynione nam. Jest to jedyna formuła, która powinna być motywem dla każdego ukraińskiego i polskiego serca, które pragnie pokoju i porozumienia" – podkreślono w apelu.
Poseł PiS, Michał Dworczyk, przewodniczący sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą, mówił w radiowej Jedynce że podczas II wojny światowej były momenty, gdy i ukraińska ludność cywilna była mordowana przez polskie oddziały. Podkreślił przy tym stanowczo, że nie możemy zapominać o tym, kto był sprawcą zbrodni na Wołyniu – były to formacje ukraińskich nacjonalistów, głównie z UPA, ale nie tylko. To one dokonały morderstw na Polakach na terenie Wołynia, południowowschodnich województw II RP.
Wołyń 43. Co oznacza ukraińska prośba o wybaczenie?
Poseł dodał, że w liście do biskupów niemieckich to ofiary, Polacy, zwrócili się z formułą "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Wyraził żal, że obecna narracja historyczna na Ukrainie głosi, że trwała II wojna światowa, ginęli Polacy i Ukraińcy. Podkreślił, że wiedza o tym, co stało się na Wołyniu na Ukrainie jest mała, instytucje odpowiedzialne za edukację historyczną muszą zacząć przekazywać społeczeństwu prawdę na ten temat.
Michał Dworczyk stwierdził, że poznanie przez Ukraińców prawdziwego obrazu wydarzeń na Wołyniu ma oprócz moralnego również istotny pragmatyczny aspekt. -Jedynie prawda o Wołyniu, nawet najbardziej bolesna, pozwoli zbudować fundament, na którym można budować prawdziwą współpracę polsko-ukraińską – przekonywał. - Bez rozwiązania tej dramatycznej sytuacji współpraca polsko-ukraińska będzie zawsze zagrożona, zawsze się znajdzie ktoś, kto może te napięcia wykorzystywać – mówił, nawiązując do prób wzniecenia konfliktów i podziałów polsko-ukraińskich przez Rosję, zwłaszcza w kontekście ostatniej agresji Kremla na Ukrainę.
Poseł dodał, że choć trzeba się cieszyć z tego, że na Ukrainie trwa proces desowietyzacji, znikają relikty komunizmu, to sowieckich pomników nie mogą zastąpić osoby współodpowiedzialne za zbrodnie. - To zły pomysł, przede wszystkim z punktu widzenia Ukraińców. Na gloryfikacji zła niczego nie można długofalowo zbudować - mówił gość Jedynki.
Polityk podkreślił, że przy przedstawianiu wydarzeń wołyńskich nie może być mowy o symetrii, wypaczaniu historii. Michał Dworczyk przyznał jednocześnie, że dialogu o trudnych sprawach z Ukrainą było zbyt mało.
Michał Dworczyk wspominał również wspólne inicjatywy polsko-ukraińskie w historii. Więcej na temat dialogu historycznego między Polską i Ukrainą w audycji Jedynki.
Tytuł audycji: W samo południe
Prowadzi: Antoni Trzmiel
Gość: Michał Dworczyk, poseł PiS, przewodniczący sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą
Data emisji: 8.06.2016
Godzina emisji: 12.30
agkm/gs