Badania będą wymagały sporo czasu, pieniędzy i energii, o czym przekonał się na miejscu nasz korespondent naukowy, Rafał Motriuk.
Najważniejsze jest zwiększenie mocy jednego z najpotężniejszych urządzeń świata - Wielkiego Zderzacza Hadronów. W tym kolistym tunelu zderzane są ze sobą cząstki, głównie protony. Dzięki tym kolizjom, po pół wieku poszukiwań, w zeszłym roku odkryto tajemniczą cząstkę Higgsa.
Teraz wiadomo, z czego składa się materia, czyli gwiazdy, planety, czy ludzie. Po przerwie, za półtora roku, Zderzacz ruszy ponownie, zapewnił grupę polskich dziennikarzy szef ośrodka CERN, Rolf Heuer - Będziemy szukać tzw. ciemnej materii, bo ta zwykła, znana nam materia stanowi tylko pięć procent składu wszechświata - tłumaczył.
Testy mogą potrwać wiele lat. W grupie ponad trzech tysięcy naukowców jest zespół dwustu ekspertów z Polski. Żaden z nich nie wie, co wyniknie z badań, ale wszyscy się zgadzają, że warto je robić, bo zwykle sporo wynalazków powstaje przy okazji. Tak było w przypadku elektryczności czy internetu.
(ew/IAR)