X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Syria: dzieci wśród ofiar bombardowania na Aleppo

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2013 15:51
Bomby spadły na targowisko warzywne i pobliski szpital. Zginęło co najmniej 25 osób, w tym czworo dzieci.
W trwającej od marca 2011 roku wojnie domowej w Syrii zginęło ponad sto tysięcy ludzi
W trwającej od marca 2011 roku wojnie domowej w Syrii zginęło ponad sto tysięcy ludziFoto: EPA/BRUNO GALLARDO

W nalocie użyto tak zwanych bomb beczkowych. To beczki wypełnione trotylem, paliwem i odłamkami metalu, wykorzystywane przez siły prezydenta Syrii Baszara al-Asada do bombardowania rebeliantów. Ich użycie zostało potępione przez opinię międzynarodową.

WOJNA W SYRII - zobacz serwis specjalny>>>

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, w nalotach w rejonie Aleppo zginęło w ostatnich tygodniach kilkaset osób. Także kobiety i dzieci. Siły Baszara al-Asada odzyskały część terenów na południowy wschód od miasta.
W trwającej od marca 2011 roku wojnie domowej w Syrii zginęło ponad sto tysięcy ludzi. Kilka milionów Syryjczyków musiało opuścić swoje domy.

Według syryjskiej opozycji i organizacji pozarządowych reżim prezydenta Baszara el-Asada zdecydował się na naloty, aby złamać tamtejszych mieszkańców i podburzyć ich przeciwko rebeliantom.

Wiele ofiar wśród ludności wynika z faktu, że pozycje rebeliantów znajdują się w sercu stref cywilnych.
Od lata 2012 roku Aleppo, w północno-zachodniej Syrii, jest podzielone na sektory rebeliantów i strefy pod kontrolą reżimu.

IAR/asop

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Syria: rozłam w obozie rebeliantów. Ugrupowania z południa odchodzą

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2013 06:45
66 ugrupowań rebelianckich z południowej Syrii zerwało współpracę z działającą na emigracji w Turcji Syryjską Koalicją Narodową, która jest politycznym ramieniem Wolnej Armii Syryjskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Syria: naloty bombowe na Aleppo. Rośnie liczba ofiar

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2013 11:03
Według najnowszych danych Syryjskiego Obserwatorium na rzecz Praw Człowieka bomby paliwowe z helikopterów zabiły 76 osób, w tym 28 dzieci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Syria: rząd twierdzi, że brytyjski lekarz popełnił samobójstwo w celi

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2013 19:53
Brytyjski lekarz, który zmarł po rocznym pobycie w więzieniu reżimu prezydenta Baszara al-Assada, był przetrzymywany "za nielegalną działalność" - poinformowała agencja Sana, powołując się na raport rządowy, według którego lekarz powiesił się w celi.
rozwiń zwiń