Pożegnanie Wojciecha Kilara w rodzinnej parafii w Katowicach

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2014 15:11
W przeddzień uroczystości pogrzebowych w kościele Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie, została wystawiona trumna z ciałem zmarłego kompozytora, a po mszy świętej nastąpiła eksportacja zwłok.
Audio
  • Proboszcz parafii w Brynowie ks. Jarosław Paszkot wspomina Wojciecha Kliara. (IAR/Marcin Wielgus/PR Katowice.
W kościele w Katowicach-Brynowie podczas mszy św., pożegnano Wojciecha Kilara.
W kościele w Katowicach-Brynowie podczas mszy św., pożegnano Wojciecha Kilara.Foto: PAP/EPA/Andrzej Grygiel

Była to jedyna możliwość, aby oddać hołd zmarłemu w niedzielę artyście przed kremacją zwłok.

Przed południem trumna z ciałem kompozytora została wprowadzona do kościoła, w którym na ekranie przed prezbiterium wyświetlono zdjęcie Kilara stojącego obok obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i napis "Dziękujemy Maestro".

W piątkowym pożegnaniu wzięli udział bliscy kompozytora, jego sąsiedzi i przedstawiciele lokalnych władz. Parafianie, którzy licznie przybyli na uroczystość, podkreślali, że Kilar - mimo olbrzymich dokonań i światowej sławy - ujmował skromnością. Był zwykłym sąsiadem i członkiem wspólnoty parafialnej. Uczestnicy uroczystości przypomnieli, że po śmierci Henryka Mikołaja Góreckiego to druga w ostatnich kilku latach tak dotkliwa strata dla lokalnej społeczności.

- Wojciech Kilar był parafianinem zwyczajnym i nadzwyczajnym. Zwyczajnym, bo po prostu przychodził na msze św. w naszym kościele, uczestniczył w obrzędach. Nadzwyczajnym nie tylko przez to, że ufundował parafii dzwony, ale przez taką wieloletnią przyjaźń ze zmarłym przed 10 laty księdzem kanonikiem Kocurkiem, budowniczym tego kościoła i wszystkimi kolejnymi proboszczami - powiedział proboszcz parafii ks. Jarosław Paszkot. - Mieliśmy okazję bardzo często spotykać się z nim prywatnie. Miałem zaszczyt uczestniczyć w niektórych uroczystościach, na których go wyróżniano. Był to człowiek niezwykłej skromności - dodał proboszcz.
Duchowni dziękowali kompozytorowi - za głęboką wiarę, wspaniałą muzykę, świadectwo chrześcijańskiego życia artysty oddanego Bogu, Matce Bożej, śp. żonie Barbarze, Ojczyźnie, w tym w szczególny sposób Śląskowi i parafii.
Uroczystości pogrzebowe Wojciecha Kilara odbędą się w sobotę. Urna z jego prochami będzie wniesiona do katowickiej Archikatedry Chrystusa Króla, gdzie o 11.00 rozpocznie się msza św. Później urna zostanie złożona do grobu na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza, gdzie przed kilkoma laty pochowano żonę kompozytora, Barbarę.
W katedrze wystąpią artyści Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach pod batutą Jerzego Maksymiuka, Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Jacka Błaszczyka, Orkiestry Aukso, Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk" oraz Zespołu Śpiewaków Miasta Katowice Camerata Silesia. Zabrzmią utwory Kilara, m.in. "Angelus", "Exodus", "Symfonia Adwentowa", "Agnus Dei" czy "Veni Creator".

Mszy św. ma przewodniczyć metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który także wygłosi homilię. Spodziewany jest udział m.in. wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej i ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. Będą też znani polscy filmowcy i kompozytorzy. Pogrzeb będzie miał charakter państwowy.
Słynny kompozytor zmarł w niedzielę po ciężkiej chorobie nowotworowej. Miał 81 lat. Od ponad 60 lat związany był z Katowicami, kilka lat temu został honorowym obywatelem tego miasta.
Wojciech Kilar urodził się w 1932 r. we Lwowie. Od wielu lat mieszkał w Katowicach, które nazywał drugą, po Lwowie, małą ojczyzną. Był wybitnym kompozytorem utworów orkiestrowych, kameralnych, wokalno-instrumentalnych i fortepianowych, twórcą muzyki filmowej i współtwórcą polskiej szkoły awangardowej. Na świecie znany jest głównie ze swojej muzyki filmowej; stworzył ją do ponad 150 obrazów. Współpracował m.in. z Francisem Fordem Coppolą, Romanem Polańskim, Jane Campion, Andrzejem Wajdą i Krzysztofem Kieślowskim.

Zmarł wybitny kompozytor Wojciech Kliar - tu czytaj więcej>>>

mc

Czytaj także

Wojciech Kilar: nie mogłem się nauczyć nut...

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2013 10:00
- Moi koledzy, którzy dziś są lekarzami, inżynierami, doskonale sobie z tym radzili. Ja nie mogłem pojąć, co to są te kropeczki: jedna pusta, druga czarna - wspominał swoje początki z muzyką znakomity kompozytor. Wojciech Kilar zmarł w wieku 81 lat.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wojciech Kilar nie żyje. Zmarł po długiej chorobie w wieku 81 lat

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2013 12:30
Był jednym z najbardziej znanych polskich kompozytorów, tworzył między innymi muzykę filmową.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wojciech Kilar w archiwach Polskiego Radia. "Muzyka to był skok na głęboką wodę"

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2013 16:00
"Myślę, że my wszyscy, którzy wybieramy ten zawód, nie mamy pojęcia jak potwornie jest on ryzykowny. Uświadamiam sobie, że w ogóle nie myślałem jakie będą z tego pieniądze, jak się utrzymam, w co się ubiorę, za co kupię jedzenie" - mówił Wojciech Kilar w swoje 70. urodziny.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pożegnanie Wojciecha Kilara. "Wszedł do panteonu największych kompozytorów"

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2014 12:00
- To była piękna postać. Pozostawił po sobie cudowną muzykę - mówił w Dwójce Tadeusz Strugała, dyrygent, dyrektor Filharmonii Krakowskiej. Wczoraj w Katowicach odbyły się uroczystości pogrzebowe znakomitego kompozytora.
rozwiń zwiń