X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wybory w Bangladeszu - zgodnie z oczekiwaniami - wygrała partia rządząca

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2014 11:47
Wybory parlamentarne w Bangladeszu wygrała Liga Ludowa (AL). Głosowanie zbojkotowała główna partia opozycyjna. W dniu wyborów, w niedzielę, zginęło 18 osób, a w 400 lokalach wstrzymano głosowanie.
Wybory parlamentarne w Bangladeszu
Wybory parlamentarne w BangladeszuFoto: PAP/EPA/ABIR ABDULLAH

Według agencji Reutera rządząca Bangladeszem Liga Ludowa (AL) będzie miała ponad dwie trzecie miejsc w jednoizbowym parlamencie. Partia premier Hasiny Wazed zdobyła 105 spośród 147 miejsc, o które toczyła się walka wyborcza. Ponadto może liczyć na dodatkowe 127 miejsc w 300-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.
Na razie nie są znane dokładne dane dotyczące frekwencji wyborczej, ale według mediów wyniosła ona ok. 30 proc. - Niska frekwencja jest oznaką tego, że zwykli ludzie odrzucili te wybory. To głosowanie bez głosujących - powiedział wiceprzewodniczący głównego ugrupowania opozycyjnego Nacjonalistycznej Partii Bangladeszu (BNP) Shamsher Mobin Chowdhury.
Zdaniem obserwatorów w związku z niską frekwencją na premier będzie wywierana coraz większa presja, by porozumiała się z BNP. Na czele tej partii stoi rywalka Wazed - była premier Begum Chaleda Zia. Zia, która twierdzi, że od ponad tygodnia jest w areszcie domowym, wezwała w piątek swych zwolenników do "całkowitego bojkotu" wyborów.

W dniu wyborów - jak podały media - doszło do ataków na lokale wyborcze w całym kraju. W zamieszkach zginęło co najmniej 18 osób. Policja poinformowała, że w sześciu przypadkach otworzyła ogień do działaczy opozycji. W 400 z 18 tys. lokali wstrzymano glosowanie.

Chcieli zmusić premier do dymisji
Od października 2013 roku BNP i jej sojusznicy przeprowadzili szereg strajków powszechnych, by zmusić premier do ustąpienia przed wyborami. Miało to doprowadzić do utworzenia przejściowego ponadpartyjnego gabinetu. Protesty przerodziły się w akty przemocy, w których - według organizacji pozarządowych - od października do wyborów zginęło 150 osób.
Hasina Wazed, która odmówiła podania się do dymisji, odrzuciła możliwość powstania takiego technicznego gabinetu, argumentując, że pozwoliłoby to wojsku na przejęcie władzy w kraju, do czego dochodziło w przeszłości wielokrotnie.
Przed wyborami blokady transportowe utrudniały pracę w fabrykach odzieżowych. Wart 22 mld dolarów przemysł odzieżowy stanowi 80 proc. eksportu tego azjatyckiego kraju. Przedstawiciele BNP zapowiedzieli w niedzielę, że zwolennicy partii utrzymają blokady. Wezwali też do kolejnych strajków generalnych, począwszy od poniedziałku.
Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska odmówiły wysłania swoich obserwatorów na wybory do Bangladeszu, podając w wątpliwość uczciwość tamtejszego procesu wyborczego.
Bangladesz jest jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Władza ustawodawcza należy tam do jednoizbowego parlamentu, w którego skład wchodzi 350 deputowanych: 300 jest wybieranych w głosowaniu powszechnym, a 50 kobiet wyłanianych jest pośrednio przez członków parlamentu.
Bangladesz liczy 154 mln mieszkańców i zajmuje ósme miejsce w świecie pod względem zaludnienia. Prawie jedna trzecia jego mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

''

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bangladesz: 150 żołnierzy skazanych na śmierć za zbrodnie

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2013 14:42
Co najmniej 150 banglijskich żołnierzy paramilitarnych sił ochrony pogranicza, zostało skazanych na karę śmierci za zabójstwa, spiski i podpalenia podczas buntu w 2009 r.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bangladesz: nowe protesty pracowników odzieżówki. Nie działa 140 fabryk

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2013 16:07
Kilka tysięcy osób zatrudnionych w zakładach odzieżowych demonstrowało w poniedziałek przeciwko nowym płacom minimalnym - poinformowała banglijska policja. W wyniku protestów 140 fabryk tego dnia stanęło w Bangladeszu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bangladesz: gwałtowne zamieszki w czasie wyborów. Zginęli ludzie

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2014 11:27
Tysiące demonstrantów zaatakowały lokale wyborcze i personel, używając koktajli Mołotowa i bomb zapalających. 200 lokali zostało podpalonych. Według różnych źródeł zginęło od 6 do 11 osób.
rozwiń zwiń