Dziennikarze: nowa ustawa likwiduje wolność słowa na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2014 22:14
- Organizacje medialne Ukrainy zwróciły się do prezydenta Wiktora Janukowycza z apelem o zawetowanie przegłosowanej w czwartek w parlamencie ustawy, która , jak argumentują wprowadza w kraju cenzurę i grozi dziennikarzom represjami.
Parlament w Kijowie w czwartek, podczas uchwalania ustaw
Parlament w Kijowie w czwartek, podczas uchwalania ustawFoto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Niezależny Związek Zawodowy Dziennikarzy Ukrainy, Narodowy Związek Dziennikarzy i Komisja Etyki Dziennikarskiej uznały, że ustawa nr 3879, poparta głosami rządzącej Partii Regionów oraz jej sojuszników z partii komunistycznej, likwiduje konstytucyjne gwarancje wolności słowa.
- Ustawa przewiduje odpowiedzialność karną za zniesławienie, działalność ekstremistyczną w najszerszym rozumieniu tego słowa, za gromadzenie informacji o pracownikach milicji i innych służb, co pozwoli im na zastraszanie i prześladowanie niewygodnych dziennikarzy i blogerów - czytamy w apelu do szefa państwa.
Organizacje dziennikarskie zwracają uwagę, że ustawa zobowiązuje dostawców usług internetowych do zamykania stron o charakterze "ekstremistycznym" i blokowania blogów informacyjnych, których nie zarejestrowano jako agencji informacyjnych.
- Jeśli ustawa te wejdzie w życie (…) dziennikarze będą zmuszeni do dokonywania trudnych wyborów między własnym sumieniem i etyką zawodową a lękiem przed odpowiedzialnością karną - podkreślono w komunikacie.
Dziennikarze oświadczyli, że jeśli prezydent Janukowycz nie zawetuje uchwalonych przez parlament aktów prawnych, odpowiedzialność za represje wobec przedstawicieli świata mediów spadnie osobiście na niego.

"Głosowanie było nieważne"
Ze względu na zablokowaną przez opozycję trybunę parlamentarną i nieczynny system elektronicznego głosowania posłowie ukraińskiej koalicji parlamentarnej głosowali w czwartek nad ustawą nr 3879 przez podniesienie rąk. Opozycja oświadczyła, że głosowanie było nieważne, a komentatorzy zaczęli mówić o wprowadzeniu na Ukrainie dyktatury.
Ustawa znacznie zaostrzyła kary dla uczestników niesankcjonowanych zgromadzeń, wprowadziła do prawa pojęcie organizacji pozarządowej spełniającej funkcje "zagranicznego agenta" oraz uprościła procedurę uchylania immunitetu poselskiego.
Opozycja uznała, że zmiany te mają służyć uśmierzeniu trwających na Ukrainie od listopada protestów zwolenników integracji europejskiej, którzy domagają się całkowitej zmiany władz. Centrum wymierzonych w rządzących akcji jest Majdan Niepodległości w Kijowie.

PAP//agkm

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny  >>>


Czytaj także

Berkut pobił Łucenkę. Nagranie zaprzecza wersji władz

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2014 18:02
Telewizja "Hromadske.tv" opublikowała nagranie, które wskazuje, że wbrew twierdzeniom MSW Ukrainy, to milicjanci z Berkutu pobili jednak opozycjonistę Jurija Łucenkę podczas zamieszek w Kijowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Premier Ukrainy: Majdan inspirowany z zagranicy

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2014 13:45
Protesty na Majdanie są inspirowane prowokacjami opozycji, a także przez obcokrajowców - takie przekonanie wygłosił na posiedzeniu rządu premier Ukrainy Mykoła Azarow. Majdan domaga się dymisji gabinetu Azarowa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina bliżej Unii Celnej i dalej od Brukseli

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2014 20:44
Program współpracy z byłymi radzieckimi republikami z Unii Celnej został zatwierdzony przez rząd Mykoły Azarowa. O formalnym dołączeniu do tego gremium na razie nie ma mowy.
rozwiń zwiń