X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Ukraiński euromajdan ma swoje ofiary. Trzech demonstrantów nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 14:38
Zabici, to młodzi mężczyźni w wieku 20 - 30 lat. Jeden z nich ma dwie rany postrzałowe, kolejny został trafiony prosto w serce, inny zginął po upadku z kolumnady stadionu. Powoli poznajemy ich twarze i nazwiska.
Siergiej Nigojan został zabity na Placu Niepodległości w Kijowie  print screen You Tube
Siergiej Nigojan został zabity na Placu Niepodległości w Kijowie / print screen You Tube

Serhij Nigojan urodził się 20 lat temu we wsi Biereznuwatiwka koło Dniepropietrowska. Stamtąd przyjechał do Kijowa. Kiedy dowiedział się, że w stolicy trwają manifestacje, zaczął szukać podobnej w swojej okolicy. Z całego serca chciał przyłączyć się do walki o europejską Ukrainę. Tak się emocjonował, że nie mógł spać po nocach.

Poszedł więc na stację i kupił bilet na pociąg do Kijowa. Ojciec powiedział mu na pożegnanie żeby był ostrożny. Bał się, ale był także bardzo podekscytowany z powodu decyzji syna - opisuje "Ukrainskaja Prawda". Serhij rozpoczął swoją służbę na Placu Niepodległości 8 grudnia.

Kiedy patrzyło się na niego, to najpierw rzucała się w oczy czarna czuprynę i gęsta broda. Potem uwagę przyciągały oczy jak węgle. Błyszczały mu w szczególny sposób, zwłaszcza gdy na Placu Nieodległości wykrzykiwał wiersze ukraińskiego wieszcza Tarasa Szewczenki.

Przez cały ten czas Serhij spał głownie w namiocie. Zapytany dlaczego przyjechał na plac odpowiedział dziennikarzom: - Ja też mieszkam w tym kraju.

Serhij Nigojan zginął w środę rano. Ciągle nie wiadomo jak to się stało. Według niektórych lekarzy, został postrzelony w szyję i głowę. Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zapowiedział śledztwo w tej sprawie.

Starcia w Kijowie. Relacja na żywo >>>


''


Komentarze15
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2014-01-23 01:50 Zgłoś
No właśnie... Ormiańskie pochodzenie Serhija, za to pochodzenie i niesłowiański wygląd być może banderowcy zabiliby go w 1944-tym. Szkoda mi go, ojciec go pożegnał... (W 44-tym jednego kuzyna z naszej wioski banderowcy złapali, pod orężem przyprowadzili do wujka, pytali: - Twij syn? - Mij. - Poproszczajsia z nym. ... Zabrali go i więcej nikt o nim nic nie wiedział. Zostało nam tylko jego jedyne zdjęcie do dowodu osobistego, jest w szufladzie. Patrzy, ma takie jasne, spokojne, prawie smutne oczy.) Wiersze Szewczenki... Wspaniała poezja. Polecam, komu nieznany wiersz Hajdamaki, tam jest o rzezi Polaków na Ukrainie...)
szeleszczyciel2014-01-22 21:10 Zgłoś
Użytkownik wiechosta napisał
Użytkownik szeleszczyciel napisał
wielhosto... U nas w Polsce, 30 lat temu też mężczyźni takie brody nosili, żaden talibem nie był. Znajdź sobie mądrzejsze porównanie, jeśli Serhija nie lubisz, bo Serhij nie lubił Rosji.
Broda akurat nie ma znaczenia. Wszystko inne świadczy o talibie.
No cóż. Z innego miejsca patrząc, to talibowie patriotami są, bezwzględnymi patriotami. Serhij był Ormianinem, jak o tym świadczy jego nazwisko i rasa. Może walczyć chciał za wolność tak Ormian, jak i Ukraińców razem, przeciwko imperializmowi rosyjskiemu.
szeleszczyciel2014-01-22 21:00 Zgłoś
zimo... Smutno, nawet, jeśli to być może wnuk banderowców. Szkoda ofiar. Serhij zginął za sprawę swojego narodu, z wierszem na ustach...
wiechosta2014-01-22 20:54 Zgłoś
Użytkownik szeleszczyciel napisał
wielhosto... U nas w Polsce, 30 lat temu też mężczyźni takie brody nosili, żaden talibem nie był. Znajdź sobie mądrzejsze porównanie, jeśli Serhija nie lubisz, bo Serhij nie lubił Rosji.
Broda akurat nie ma znaczenia. Wszystko inne świadczy o talibie.
Pehgaz2014-01-22 20:49 Zgłoś
Użytkownik szeleszczyciel napisał
Pehgazie... Rzeczywiście, zapis imienia Serhija na "facebókowym" zdjęciu jest w mianowniku: Сергій i w dopełniaczu: Сергія, czyli po mojej myśli. Dziękuję! Niech Ci polskie radio zapłaci!
Nie ma sprawy,. Jednocześnie dziękujemy za konstruktywną krytykę, bo ona jest zawsze pożądana.
szeleszczyciel2014-01-22 20:46 Zgłoś
wielhosto... U nas w Polsce, 30 lat temu też mężczyźni takie brody nosili, żaden talibem nie był. Znajdź sobie mądrzejsze porównanie, jeśli Serhija nie lubisz, bo Serhij nie lubił Rosji.
szeleszczyciel2014-01-22 20:37 Zgłoś
Pehgazie... Rzeczywiście, zapis imienia Serhija na "facebókowym" zdjęciu jest w mianowniku: Сергій i w dopełniaczu: Сергія, czyli po mojej myśli. Dziękuję! Niech Ci polskie radio zapłaci!
Oberek2014-01-22 20:36 Zgłoś
Poszperałam, po ukraińsku jego imię brzmi "Ϲергій", transkrypcja polska, istotnie, Szeleściciel ma rację - "Serhij", w odróżnieniu od rosyjskiego "Ϲергeй" transkrypcja polska "Siergiej". Powinnam zwrócić honor Szeleścicielowi... ale jak podają źródła, to był Ormianin. Gdyby Ormianie posługiwali się rosyjskim, to całkiem możliwe, że powinniśmy go nazywać "Sergiej", wtedy autor artykułu nie popełnił błędu... ale oni mają swój własny język, niezapisywany cyrylicą. Zatem pozostaje nam wykładnia Szeleściciela. Pozdrawiam :)
szeleszczyciel2014-01-22 20:30 Zgłoś
Oberku, gdyby mi zapłacili za te moje poprawki, nie musiałbym chyba oddawać. Myślę (jeśli się jednak mylę, proszę mnie poprawić, bo nie lubię być w błędzie), że imię Сергій łacińską literą napisze się właśnie Serhij. Dlaczego tak myślę? Bo ukraińskie (i również nasze kresowe) g bardziej przypomna nasze h (o ile jeszcze niektórzy z nas robią różnicę między ch i h). No, masz przykład; polskie słowo hołota podobno pochodzi od ukraińskiego голота - gołość, golizna; a więc h, nie g! Za to е po po ukraińsku czyta się, jak polskie e, ale ukraińskie є czyta się po polku ie. Natomiast w rosyjskim Сергей jest rzeczywiście dwa razy ie, bo nie ma ani jednego э. Rosyjskie э, to nie to samo, co ukraińskie є.
zima2014-01-22 18:49 Zgłoś
No i rodzice stracili syna. Po co to wszystko.

Czytaj także

Trzy ofiary śmiertelne starć w Kijowie. Prezydent zleca śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 13:53
Trzy osoby zginęły w Kijowie, gdzie od ponad dwóch dni trwają walki ukraińskiej milicji i antyrządowych demonstrantów. Wciąż trwają starcia z Berkutem pod barykadą przy dzielnicy rządowej..
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rossijskaja Gazieta": dyrygenci wydarzeń w Kijowie znajdują się za granicą

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 08:34
Rządowy dziennik twierdzi, że za wydarzeniami na Ukrainie stoją nacjonaliści. W ocenie gazety to oni przejęli „majdan”, odsuwając na bok liderów opozycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paweł Kowal: wydarzenia w Kijowie to przygotowanie do siłowej reakcji władz

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 13:15
Zdaniem europosła Pawła Kowala trudno będzie powstrzymać spiralę emocji, która nakręca się między władzami a protestującymi na Ukrainie.
rozwiń zwiń