Wybór Ukrainy: między młotem a kowadłem

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 18:13
Z jednej strony Bruksela strasząca wprowadzeniem sankcji, z drugiej - Moskwa, która uzależnia wypłatę dalszych transzy kredytu od rozwoju sytuacji na Ukrainie.
Audio
  • Europejscy chadecy za wprowadzeniem sankcji wobec Ukraińców odpowiedzialnych za krwawe wydarzenia w Kijowie. Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
W Kijowie nie płoną już opony. Opozycji udało się porozumieć  z władzą w sprawie  zawieszenia broni
W Kijowie nie płoną już opony. Opozycji udało się porozumieć z władzą w sprawie "zawieszenia broni"Foto: EPA/SERGEY DOLZHENKO

Otrzymanie przez Ukrainę rosyjskiego kredytu zależy od tego, na jakie ustępstwa wobec opozycji pójdzie prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz - informuje dziennik "Wiedomosti".

Gazeta powołuje się na pragnącego zachować anonimowość urzędnika związanego z administracją prezydenta Rosji. Według niego, jeśli ryzyko polityczne na Ukrainie będzie narastać, to Moskwa na nowo przeanalizuje realizację grudniowych porozumień.

"Rosja nie pomaga nieprzyjaciołom"

- Rosja nie jest organizacją charytatywną - oświadczył dyrektor prokremlowskiego Centrum Koniunktury Politycznej Aleksiej Czesnakow. Jego zdaniem, jest oczywiste, że Moskwa będzie wspierać gospodarczo tę władzę, która dobrze będzie odnosić do Rosji. - Byłoby dziwne, gdyby pomoc była udzielana władzom, które są nastawione przeciwko niej - dodał rozmówca gazety.

Protesty na Ukrainie - zobacz serwis specjalny >>>

Umowy, zawarte w grudniu przez Władimira Putina i Wiktora Janukowycza, przewidują między innymi przyznanie przez Rosję kredytu oraz obniżenie cen gazu.

Moskwa: w Kijowie nie dojdzie do zmiany!

Rosjanie - choć wysłali bardzo wyraźny sygnał ostrzegawczy - to liczą, że mimo wszystko w Kijowie nie dojdzie do zmiany władzy. Czesnakow twierdzi, że "o zmianie rządzących na Ukrainie można jednak mówić tylko hipotetycznie". - Widać wyraźnie, że w ślepym zaułku są tak władze, jak i opozycja. O jakich porozumieniach może być mowa, jeśli liderzy opozycji przyznają, że nie kontrolują radykałów i wysuwają z góry nieakceptowalne żądania - oznajmił.

Jego zdaniem, MSW całkowicie kontrolowane jest przez obecnie rządzących. Rosjanie nie obawiają się też buntu wśród służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. - Nastroje funkcjonariuszy MSW nie pozwalają mówić o tym, że mogą oni w jakiejś znaczącej liczbie przejść na stronę protestujących lub odmówić wykonania rozkazów. Natomiast armia nie ma poważniejszego znaczenia w świetle obecnych wydarzeń. W odróżnieniu od MSW, nie jest gotowa do działania" - wyjaśnił rozmówca dziennika.

Bruksela: liczymy na zmiany!

W zupełnie innym tonie wypowiadają się politycy Unii Europejskiej, którzy wciąż deklarują, że są gotowi usiąść do stołu rozmów z władzami Ukrainy. - Jeżeli jako Unia powiedzielibyśmy, że nie prowadzimy dalszych negocjacji z Ukrainą, (...) to wbilibyśmy ludziom na Majdanie i opozycji nóż w plecy - oświadczył przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

W brukselskich gabinetach rozważana jest możliwość wprowadzenia sankcji, które bezpośrednio uderzyłaby w osoby na szczytach ukraińskiej władzy odpowiedzialne za to, że na ulicach Kijowa polała się krew.

Pięć ofiar śmiertelnych w Kijowie >>>

Schulz twierdzi, że sankcje to ostateczność. Zanim Unia po nie sięgnie powinna za wszelką cenę doprowadzić do uspokojenia sytuacji na Ukrainie. -  Powinniśmy zastanowić się, czy nie wysłać znowu mediatorów - zauważył przewodniczący PE.

Radykalniejszy od Schultza jest przewodniczący chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej, Joseph Daul, który wezwał instytucje i państwa UE, by wprowadziły restrykcje wizowe i zamroziły aktywa członków ukraińskich władz, a także ukraińskich oligarchów, którzy są uwikłani w krwawe wydarzenia w Kijowie.

- Nie można zaakceptować przemocy. Wzywamy do wycofania z ulic Kijowa morderczych snajperów, funkcjonariuszy Berkut i sił Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Armia powinna odmówić udziału w tych represjach - oświadczył Daul.

(źródło: TVN24/x-news)

Jego zdaniem prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, jego administracja oraz ci, którzy głosowali w zeszłym tygodniu za przyjęciem drakońskich ustaw, ograniczających swobody obywatelskie, ponoszą odpowiedzialność za zabitych i rannych w zamieszkach na Ukrainie.
- Także Rosja ponosi odpowiedzialność za rozwój wypadków na Ukrainie. Wzywamy Rosję do zaprzestania ingerencji w wewnętrzne sprawy Ukrainy" - dodał Daul.

Wideorelacja na żywo z ulicy Hruszewskiego >>>

Chadecy to największa grupa w Parlamencie Europejskim. Należą do niej europosłowie PO i PSL.

IAR/PAP/asop
''

Czytaj także

Były prezydent Ukrainy chwali „chłopców z Berkutu”

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 07:13
"To jest prawdziwa wojna, a społeczność międzynarodowa nie rozumie tego, co dzieje się na Ukrainie". Pierwszy prezydent tego kraju ostro ocenia zajścia w Kijowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina: polowanie dresiarzy i Berkutu na demonstrantów

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 08:00
W Kijowie funkcjonariusze oddziałów specjalnych Berkut i współpracujący z władzą dresiarze -"tituszki" napadali na uczestników Auto-Majdanu. Wielu protestujących pobili i zatrzymali.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dyrektor OSW: najważniejsze, żeby władze Ukrainy nie przekroczyły czerwonej linii

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 08:07
- Celem na dziś jest stabilizacja i doprowadzenie do odblokowania rozmów politycznych, żeby nie doszło do wybuchu, bo wtedy rządzi ulica - mówił w Jedynce Olaf Osica, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tymoszenko o Janukowyczu: to zabójca, a nie prezydent! Powstańcie!

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 09:28
Przebywająca w więzieniu, była premier Ukrainy wezwała społeczeństwo do powstania przeciwko prezydentowi. "Gdy my, Ukraińcy przebaczymy mu to, to będziemy zasługiwać na wszystko co z nami zrobi" - napisała do demonstrantów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina: rozejm między protestującymi, a milicją do godziny 19

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 12:22
Zawieszenie broni zawarto, by opozycja mogła wziąć udział w negocjacjach z prezydentem Wiktorem Janukowyczem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gorbaczow apeluje do Putina i Obamy w sprawie Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 14:07
Michaił Gorbaczow wezwał Rosję i USA do podjęcia działań na rzecz stabilizacji sytuacji na Ukrainie. Były prezydent Związku Radzieckiego i laureat pokojowej nagrody Nobla, skierował swój apel do prezydentów: Władimira Putina i Baracka Obamy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja grozi Ukrainie. Zawiesi przyznane kredyty?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 15:23
Otrzymanie przez Ukrainę kredytu od Rosji, będzie zależeć od tego, na jakie ustępstwa pójdzie Wiktor Janukowycz. Tak twierdzi rosyjska gazeta "Wiedomosti".
rozwiń zwiń