Światowe mocarstwa toczą wielką grę o Ukrainę

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2014 14:57
Moskwa namawia Kijów do "stłumienia buntu". Z kolei Waszyngton deklaruje swoje poparcie dla działań opozycji.
Audio
  • Doradca prezydenta Rosji Siergiej Głazjew uważa, że Wiktor Janukowycz powinien "stłumić bunt" na Ukrainie. Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
  • Prezydent Wiktor Janukowycz podpisał ustawę o amnestii. Relacja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
Protestujący na Majdanie zapowiadają, że nie ustąpią dopóki nie dojdzie do zmian, jakich oczekują
Protestujący na Majdanie zapowiadają, że nie ustąpią dopóki nie dojdzie do zmian, jakich oczekująFoto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

Prezydent Wiktor Janukowycz podpisał przyjętą kilka dni temu przez Radę Najwyższą ustawę o amnestii. Anulował również ustawy z 16 lutego ograniczające m.in. wolność zgromadzeń i wolność słowa.

Takie informacje zamieszczono na stronie internetowej administracji Wiktora Janukowycza. Od czwartku prezydent oficjalnie jest na zwolnieniu z powodu choroby górnych dróg oddechowych.
Ustawa o warunkowej amnestii została uchwalona przed dwoma dniami przez Radę Najwyższą Ukrainy. Obejmie ona wszystkich aresztowanych i skazanych w związku z ostatnimi protestami trwającymi na Ukrainie od listopada. Warunkiem jest opuszczenie przez protestujących budynków rządowych i użyteczności publicznej. Opozycja twierdzi, że jej żądania nie zostały spełnione i dlatego nie uznaje tej amnestii.

Kerry krytykuje Janukowycza

Sekretarz stanu USA John Kerry ocenił, że ustępstwa ze strony prezydenta Ukrainy na rzecz opozycji są niewystarczające.

- Oferty Janukowycza nie doszły jeszcze do poziomu, który byłby wystarczający, biorąc pod uwagę reformy - powiedział Kerry podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem dyplomacji Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem. Amerykański polityk uważa, że jeśli Janukowycz położyłby na stole ofertę prawdziwej współpracy - opozycja powinna ją przyjąć i skorzystać z takiej szansy.

W zeszłym tygodniu Janukowycz zaproponował liderom opozycji, by stanęli na czele rządu. Chciał, by premierem został jeden z liderów partii Tymoszenko - Arsenij Jaceniuk, zaś jego zastępcą - Witalij Kliczko (szef UDAR-u).

Wieczorne spotkanie Janukowycza z liderami opozycji>>>

Opozycja odrzuciła tę ofertę. Kliczko powiedział dziennikarzom, że nie widzi siebie w rządzie Wiktora Janukowycza. Zgodnie bowiem z obowiązującą  konstytucją, kluczową postacią w ukraińskim systemie władzy jest prezydent - nie premier. Dlatego Jaceniuk i Kliczko powtarzają, że bez przyspieszonych wyborów prezydenckich nie uda się doprowadzić do kluczowych zmian w ich kraju.

(źródło: TVN24/x-news)

- Demonstranci nie zejdą z barykad, nawet jeśli będzie ogłoszona amnestia. Musimy zmienić konstytucję, wprowadzić (trój)podział władzy. Trzeba zakończyć okres postsowieckiej dyktatury i przejść ku europejskim procedurom – mówił na antenie radiowej Jedynki Łucenko, opozycjonista, były szef MSW w rządzie Tymoszenko.

Protestujący na Majdanie zapowiadają, że nie ustąpią dopóki nie dojdzie do zmian, jakich oczekują.

"Albo Janukowycz stłumi bunt, albo Ukrainę czeka chaos"

Doradca prezydenta Rosji Siergiej Głazjew zwrócił się do Janukowycza, by zrobił porządek w swoim kraju. - Albo obroni ukraińską państwowość i stłumi bunt, sprowokowany i finansowany przez siły zewnętrzne, albo ryzykuje utratę władzy, a wówczas Ukrainę czeka narastający chaos i wewnętrzny konflikt, z którego nie widać wyjścia - mówił w wywiadzie dla magazynu "Gazprom".

Głazew określił wydarzenia na Ukrainie jako "pełzający przewrót". Zapytany, w którą stronę odchyli się wahadło na Ukrainie, doradca Władimira Putina oświadczył, że będzie to zależeć od jej prezydenta. - Stoi on w obliczu pełzającego przewrotu, a ponieważ jest gwarantem konstytucji, bezpieczeństwa i integralności Ukrainy, to nie ma on wyboru - oznajmił.

Protesty na Ukrainie - serwis specjalny >>>

Według niego, za wydarzeniami w Kijowie stoją zachodni politycy. - Mamy do czynienia nie z banderowcami, którzy nagle wyszli z lasów, ale z ukierunkowaną, systemową pracą informacyjno-propagandowej machiny, która zdruzgotała już nie jedno państwo na świecie i która dzisiaj wykreowała wybuchową sytuację na Ukrainie - wyjaśnił.

Głazjew oświadczył, że USA i ich sojusznicy z NATO w ciągu 20 lat tylko oficjalnymi kanałami przekazali 5 mld dolarów na "wyhodowanie eksperckiej wspólnoty intelektualnej, nastawionej przeciwko Federacji Rosyjskiej i ukierunkowanej na kształtowanie rusofobicznych nastrojów w społeczeństwie ukraińskim".
Zdaniem doradcy Putina, w Moskwie "nie doceniono zarówno czynnika zewnętrznego wpływu, jak i jego skali". - Ludzie przeznaczają miliardy dolarów, aby wbić klin między naszymi krajami i narodami. Nie doceniliśmy naporu i presji, nie doceniliśmy amerykańskiej geopolityki, której sens na poradzieckiej przestrzeni określa zasada "dziel i rządź" - dodał.

"Brzeziński powinien się leczyć"

Głazjew zauważył, że ważną rolę w kształtowaniu polityki USA na arenie międzynarodowej odgrywają dzieła Zbigniewa Brzezińskiego. - Człowiek ten cierpi na skrajną formę rusofobii i moim zdaniem  powinien się leczyć - podkreślił doradca prezydenta Putina.
Podczas trwających od listopada protestów na Ukrainie doszło do starć demonstrantów z milicją. Co najmniej sześć osób nie żyje. Setki zostało rannych. Kilkudziesięciu działaczy antyrządowych protestów zaginęło.

IAR/PAP/asop

''

Czytaj także

Obama o Ukrainie: wszyscy mają prawo do wypowiadania poglądów

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2014 09:40
Prezydent USA wyraził poparcie dla protestujących na Ukrainie. Obama mówił o tym w orędziu o stanie państwa, w części dotyczącej spraw międzynarodowych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Były wiceszef MSZ: na Ukrainie wciąż może dojść do siłowego rozwiązania

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2014 09:31
Witold Waszczykowski z PiS przypomniał, że jeszcze tydzień temu nic nie wskazywało na to, by prezydent Janukowycz musiał w jakikolwiek sposób ustąpić opozycji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tusk przygotowuje Europę na czarny scenariusz dla Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2014 06:46
Były już Budapeszt, Bruksela i Paryż, teraz czas na Londyn i Berlin. Podczas rozmów z unijnymi politykami, premier zabiegał o koordynację działań na wypadek pogorszenia się sytuacji za naszą wschodnią granicą.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sikorski: krwawe scenariusze na Ukrainie są wciąż realne

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2014 09:33
Minister spraw zagranicznych powiedział w "Salonie politycznym Trójki", że w kwestii Ukrainy czeka go męska rozmowa z Siergiejem Ławrowem.
rozwiń zwiń