Rosyjska prasa: nigdy dotąd Ukraina nie była tak blisko wojny domowej

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 10:30
W opinii rosyjskich komentatorów, na Ukrainie zapanował chaos. Dziennikarze informujący o wydarzeniach w Kijowie podkreślają, że nikt już nie kontroluje Majdanu.
Audio
  • Rosja: Majdan przekroczył granicę - relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
Co najmniej 25 osób zginęło w trakcie wtorkowych zamieszek - podaje opozycja. Są setki rannych. Opozycja w kilku miastach zachodniej Ukrainy zaczęła atakować budynki rządowe
Co najmniej 25 osób zginęło w trakcie wtorkowych zamieszek - podaje opozycja. Są setki rannych. Opozycja w kilku miastach zachodniej Ukrainy zaczęła atakować budynki rządoweFoto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

<<<Majdan w ogniu. Już 25 osób nie żyje [relacja]>>>

"Niezawisimaja Gazieta" już w tytule stawia diagnozę obecnej sytuacji na Ukrainie - "Od eurointegracji do ogólnonarodowego chaosu". Powołując się na źródła w otoczeniu Wiktora Janukowycza dziennik wyraża wątpliwość, aby w związku z ostatnimi wydarzeniami prezydent podał się do dymisji. W opinii tychże osób, opozycja wywołała zamieszki, aby dać sobie szansę na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, a "zezwierzęcone bojówki radykałów" myślą, że wyrażają wole całego narodu.

"Niezawisimaja Gazieta" cytuje również wypowiedź ukraińskiego deputowanego z partii UDAR Wołodymira Kurinnego, który twierdzi, że nikt nie wie, jakie metody nacisku na Wiktora Janukowycza podejmie teraz Rosja i dlatego nie można przewidzieć, jak się zachowa prezydent.

"Nowy etap kryzysu politycznego"

"Nigdy dotąd Ukraina nie była tak blisko wojny domowej" - podkreśla z kolei dziennik "Kommiersant" w relacji z Kijowa, którą tytułuje "Ludzie giną za Majdan".

W ocenie tej opiniotwórczej gazety, "Ukraina weszła w nowy etap kryzysu politycznego, który grozi realizacją scenariusza siłowego". "Posiedzenie plenarne Rady Najwyższej pokazało, że władze i opozycja nie są gotowe, by pójść na wzajemne ustępstwa" - podkreśla.

"Kommiersant" wskazuje, że "impas w Radzie Najwyższej stworzył przesłanki dla nowych starć w centrum Kijowa, najbardziej zaciekłych od początku obecnych protestów na Majdanie, które rozpoczęły się w listopadzie ubiegłego roku".

Dziennik informuje, że "według organów ochrony prawa starcia sprowokowali radykalnie nastawieni demonstranci, jednak liderzy opozycji obarczają winą władze".

"Kommiersant" konstatuje, że "wczorajsze wydarzenia w Kijowie faktycznie przekreśliły te pozytywne rezultaty, jakie osiągnięto w ramach procesu negocjacyjnego między władzami i opozycją, który trwał od końca zeszłego roku".

Gazeta zauważa, że "opozycja najwyraźniej była gotowa na taki scenariusz". "W przededniu niedoszłego głosowania w Radzie Najwyższej Arsenij Jaceniuk zagroził, że jeśli władze nie zgodzą się na przywrócenie poprzedniej konstytucji, to "konflikt będzie się rozstrzygać nie w parlamencie, lecz na ulicy" - wyjaśnia dziennik..

"Majdan przekroczył granicę"

"Rossijska Gazieta" już w pierwszym zdaniu artykułu zatytułowanego "Majdan przekroczył granicę" przekonuje, że podjęta przez bojówki próba przejęcia budynków rządowych zakończyła się ofiarami. Dziennik szczegółowo opisuje wtorkowe wydarzenia w Kijowie, koncentrując się na wtargnięciu grup radykałów do budynku należącego do Partii Regionów.

- Gdy weszli do budynku brutalnie pobili wszystkich, którzy byli w środku. Z kobiet zdejmowali biżuterię i odzież. Dwóch działaczy partyjnych zabili - można przeczytać w rządowym dzienniku.

Gazeta zwraca uwagę, że tak zwani „rewolucjoniści” uprowadzili trzech prawników rządzącej partii. - Jednego z nich, pobitego i ze śladami tortur, znaleźli później stróże prawa - cytuje "Rossijskaja Gazieta" przedstawicieli Partii Regionów.

Z kolei Moskiewski "Kommsomolec" cytuje wypowiedź rosyjskiego deputowanego, politologa Konstantina Zatulina, który twierdzi że obecnie w najtrudniejszej sytuacji znalazł się prezydent Ukrainy. W ocenie rosyjskiego polityka Wiktor Janukowycz coś chciałby zrobić, a boi się. Zatulin twierdzi, że ukraiński prezydent stracił już możliwość lawirowania między Wschodem a Zachodem.

Protesty na Ukrainie - serwis specjalny >>

IAR,PAP,kh

''

Czytaj także

Janukowycz grozi opozycji: chciała dokonać przewrotu

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:00
Prezydent oświadczył, że wciąż istnieje możliwość dialogu, lecz pod warunkiem, że opozycyjni przywódcy odetną się od radykałów, prowokujących rozlew krwi.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Starcia na Ukrainie. Kijów został zamknięty

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:58
Od północy do ukraińskiej stolicy nie wolno przyjeżdżać ani jej opuszczać. Nie kursuje metro. Zamknięte są też szkoły i przedszkola.
rozwiń zwiń