Rosja zagroziła Ukrainie embargiem na żywność

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 11:37
Według szefa Rossielchoznadzoru podobne ograniczenia mogą wprowadzić także Białoruś i Kazachstan, które razem z Rosją tworzą Unię Celną.
Audio
  • Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR): Rosja grozi Ukrainie embargiem na żywność
Flaga Federacji Rosyjskiej. Zdjęcie ilustracyjne
Flaga Federacji Rosyjskiej. Zdjęcie ilustracyjneFoto: Wanwa/Wikimedia Commons/CC

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny  >>>

Rosja może ograniczyć import niektórych rodzajów żywności z Ukrainy - poinformował szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert, którego we wtorek cytuje agencja Interfax.
Dankwert uzasadnił to możliwością "obniżenia poziomu kontroli bezpieczeństwa ukraińskiej żywności". Zaznaczył przy tym, że ewentualne ograniczenia dotyczyłyby również tranzytu przez terytorium Ukrainy.

- Wraz z białoruskim kolegą jesteśmy bardzo zaniepokojeni z powodu sytuacji powstałej na Ukrainie. Nie wykluczamy możliwości wprowadzenia ograniczeń wwozu produkcji o wysokim ryzyku weterynaryjnym i fitosanitarnym z tego kraju - poinformował Dankwert.
W poniedziałek wieczorem szef Rossielchoznadzoru spotkał się w Briańsku, 350 km na południowy zachód od Moskwy, z szefem Służby Weterynaryjnej Białorusi Jurijem Piwowarczykiem. Stamtąd rozmawiał też przez telefon z wiceministrem rolnictwa Ukrainy Iwanem Bisiukiem.

Szef Rossielchoznadzoru jest "zaniepokojony"
Dankwert oświadczył, że warunki, w jakich pracują ukraińscy eksperci, "budzą niepokój i podają w wątpliwość ich skuteczność". "Zwłaszcza w sytuacji, gdy na Ukrainie zarejestrowano przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF)" - podkreślił.
Szef Rossielchoznadzoru przekazał, że rodzaje produktów, które zostaną objęte ewentualnym embargiem, zostaną określone w rezultacie monitoringu.
Zauważył też, że współpraca służb weterynaryjnych i fitosanitarnych w dużej mierze opiera się na zaufaniu. - Jeśli warunki pracy ukraińskiej służby w najbliższym czasie się nie poprawią i, co więcej, nastąpi zmiana jej kierownictwa, to będzie to miało określone konsekwencje dla zbudowanych w ostatnich latach stosunków biznesowych - ostrzegł.
Dankwert dodał, że "nie zawsze były one bezchmurne, jednak ukraińscy koledzy starali się pracować tak, aby handel między Ukraina a Rosją dalej się rozwijał".
PAP/IAR/agkm

Czytaj także

Pusty pałac Janukowycza pod Kijowem. Setki porzuconych dokumentów

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2014 15:00
Parlament przejął na własność państwa luksusową rezydencję odsuniętego dzień wcześniej od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza. Międzygórze (Meżyhiria), jeden z najlepiej strzeżonych dotąd obiektów w państwie, od soboty jest otwarte dla ludzi.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ambasador Ukrainy w Polsce: obawiam się dezintegracji mojego kraju

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 08:43
- Dzięki narodowi ukraińskiemu, który wyszedł na ulice, jest szansa, że będziemy budować nową, demokratyczną i europejską Ukrainę. Obawiam się natomiast dezintegracji terytorialnej, bo to byłoby bardzo niekorzystne dla Ukrainy - mówił w Jedynce Markijan Malski, ambasador tego kraju w Polsce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wiktor Janukowycz powinien stanąć przed trybunałem w Hadze?

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 09:37
Jak oceniają goście radiowej Trójki, ponieważ ukraińskiemu sądownictwu daleko jeszcze do europejskich standardów, jest to jakieś rozwiązanie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sikorski: moim obowiązkiem było przestrzec stronę opozycyjną na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 09:39
- Janukowycz pokazał najkrwawiej jak można, że jest gotów do użycia siły i dlatego te negocjacje były tak dramatyczne. Dokumenty, które teraz wypływają, pokazują, że miałem rację. Musiałem przestrzec opozycję w jak poważnej się znalazła sytuacji. To odniosło skutek, rada Majdanu poparła porozumienie - mówił w Jedynce minister spraw zagranicznych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Janukowycz ścigany tylko na Facebooku?

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 09:51
Ani organy wewnętrzne, ani straż graniczna Ukrainy nie dostały dokumentów pozwalających na ściganie obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza - twierdzi dziennik "Kommiersant-Ukraina".
rozwiń zwiń