Rosyjskie MSZ: prowokacje nacjonalistów na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2014 10:59
Moskwa krytykuje władze w Kijowie za wykorzystanie "uzbrojonych band" do zaostrzania sytuacji we wschodnich regionach Ukrainy.
Audio
  • Rosyjskie MSZ: niech się Zachód wstydzi za Ukrainę - relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
Prorosyjskie manifestacje na Krymie
Prorosyjskie manifestacje na KrymieFoto: PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

Jak twierdzi agencja RIA Novosti, dostało się też zachodnim politykom i obrońcom praw człowieka, którzy przemilczają przypadki dyskryminacji rosyjskich dziennikarzy.

Rosyjscy dyplomaci przekonują, że we wschodnich regionach Ukrainy "króluje bezprawie", a prowokatorami są bojówki "prawego sektora". Oskarżają też ukraińskich nacjonalistów o wywołanie strzelaniny w Charkowie, w wyniku której kilka osób zostało rannych.

Rosyjskie MSZ niepokoją działania ukraińskich służb w stosunku do dziennikarzy. Według Moskwy w Dniepropietrowsku zatrzymano 7 rosyjskich dziennikarzy. Ukraińscy milicjanci mieli stwierdzić, że Rosjanie jednostronnie relacjonują wydarzenia.

- To jest ta wolność słowa - drwią rosyjscy dyplomaci i są zdziwieni brakiem reakcji ze strony zachodnich polityków, dziennikarzy i obrońców praw człowieka. W ciągu kilku ostatnich dni na Ukrainę nie wpuszczono 16 dziennikarzy rosyjskich mediów państwowych. Służby graniczne Ukrainy uznały ich obecność za niepożądaną.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl

IAR, to

''

Zobacz więcej na temat: Krym Rosja Ukraina
Czytaj także

Służby graniczne Ukrainy nie wpuściły do kraju 3500 Rosjan

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2014 19:16
3,5 tysiąca Rosjan - cywilów nie wpuszczono na terytorium Ukrainy od początku marca. Służba Graniczna przyznaje jednak, że nie jest w stanie przeciwstawić się rosyjskim wojskowym.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Porwania na Krymie. Zaginął dowódca wojskowy

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2014 08:12
Zostały one uprowadzone przez członków prorosyjskich drużyn samoobrony Krymu, które współpracują z moskiewskimi siłami zbrojnymi operującymi od kilku dni na terytorium półwyspu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

FT: Zachód ma broń przeciw Rosji, to sankcje

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2014 10:12
Dalsza eskalacja rosyjskiej agresji na Krymie powinna spotkać się ze zdecydowaną reakcją UE i USA, a w konsekwencji nałożeniem na Moskwę dotkliwych sankcji - podkreśla "Financial Times".
rozwiń zwiń