Sondaż: Rosjanie boją się wojny, ale akceptują politykę Putina

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 07:33
Z badań Centrum Analitycznego Jurija Lewady wynika, że obywatelom Rosji brakuje obiektywnej informacji, nasilona jest propaganda. Ponad 80 procent pytanych obawia się konfliktu zbrojnego z sąsiednią Ukrainą, a jednocześnie popiera politykę władz względem Krymu.
Audio
  • Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR): Rosjanie boją się wojny z Ukrainą, ale popierają politykę władz
Mieszkańcy Symferopola po ogłoszeniu wyników referendum. Głosowania nie uznaje społeczność międzynarodowa.
Mieszkańcy Symferopola po ogłoszeniu wyników referendum. Głosowania nie uznaje społeczność międzynarodowa.Foto: PAP/ EPA/YURI KOCHETKOV

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>

Rosja gotowa anektować Krym. Zachód przygotowuje odpowiedź [relacja] >>>

Badania przeprowadzono przed nieuznawanym przez społeczność międzynarodową referendum na Krymie. Wynika z nich że 79 procent uczestników sondażu popiera przyłączenie półwyspu do Rosji.

Z badań Centrum Lewady wynika, że lęk wśród Rosjan wywołują: eskalacja napięcia, wykorzystanie rosyjskich wojsk na Krymie i ekspansjonistyczne oświadczenia władz. Aż 83 procent pytanych obawia się wybuchu konfliktu zbrojnego z Ukrainą.

Przy tym socjologowie twierdzą, że niespotykane do tej pory w poradzieckiej historii Rosji nasilenie propagandy przyniosło efekt, ponieważ ludzie boją się, ale akceptują politykę Władimira Putina.

Analitycy zwracają uwagę, że w Rosji zostały zablokowane wszystkie alternatywne względem rządowych źródła informacji. W opinii ekspertów Centrum Lewady - ludzie rzeczywiście uwierzyli, że na Ukrainie jest bardzo źle, że powinni się bać, a zarazem stanąć w obronie rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy. Socjologowie twierdzą, że choć ogólne notowania Władimira Putina podniosły się do 72 procent, to gotowość głosowania na niego podtrzymało tylko 32 procent ankietowanych.

IAR/agkm

(Referendum na Krymie (nieuznawane przez społeczeność międzynarodową. Wideo: CNN/Newsource)

''





Czytaj także

Rząd Ukrainy: Rosja koncentruje wojska na granicy

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 11:44
Kreml stale zwiększa liczebność wojsk na terenie sąsiadującym z Ukrainą. Do prowokacji używane są coraz częściej najmowane bojówki. MON Ukrainy podkreśla też, że trwa rotacja, wymienia się żołnierzy, którzy długo mieszkali na Krymie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prezydent o Krymie: Polska nie uzna secesji

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 13:03
Polska nie uzna odłączenia Krymu od Ukrainy. Taką deklarację złożył w rozmowie z IAR prezydent Bronisław Komorowski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Parubij: rosyjskie wojska w ciągu 2-3 godzin mogą być w Kijowie

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 19:47
Rosjanie mieli wycofać wojska spod granic po ćwiczeniach, a czynię odwrotnie, zwiększają siły – tak twierdzi sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Parubij.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szwedzkie media: Putin strzela sobie w stopę

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2014 13:00
Prezydent Rosji łamie normy cywilizacyjne, ale sam sobie szkodzi - tak twierdzi szwedzki dziennik "Dagens Nyheter” w komentarzu redakcyjnym.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Putina można zmusić do uznania realiów XXI wieku"

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 12:26
Europa nie może pozostać pasywnym widzem działań Rosji wobec Ukrainy - uważa redaktor naczelny sztokholmskiego dziennika „Dagens Nyheter”.
rozwiń zwiń