Mobilizacja na Ukrainie w związku z agresją Rosji na Krymie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 11:24
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Parubij poinformował podczas debaty parlamentarnej, że władze mają zamiar powołać w szeregi armii i Gwardii Narodowej 40 tysięcy osób.
Audio
  • Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk uważa, że trzeba co najmniej dziesięciokrotnie zwiększyć wydatki na obronę (źr. IAR)
Ukraiński żołnierz na posterunku na granicy Krymu i obwodu chersońskiego
Ukraiński żołnierz na posterunku na granicy Krymu i obwodu chersońskiegoFoto: PAP/EPA/IVAN BOBERSKYY

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>

Rosja gotowa anektować Krym. Ukraina zarządza mobilizację [relacja]

Parlament w Kijowie poparł  ustawę o częściowej mobilizacji w związku z agresją Rosji na należącym do Ukrainy Krymie. Wcześniej przewodniczący parlamentu i pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow podpisał dekret w tej sprawie.

Zgodnie z projektem ustawy częściowa mobilizacja zostanie przeprowadzona we wszystkich obwodach (województwach) Ukrainy, a także na terytorium zajętej przez Rosjan Autonomicznej Republiki Krym i w Sewastopolu, który jako miasto ma status oddzielnej jednostki administracyjnej na równi z pozostałymi obwodami.
Mobilizacją objęci zostaną obywatele, którzy osobiście zgłoszą się do komisji poborowych na ochotnika. Zaciąg do wojska, Gwardii Narodowej oraz innych formacji zbrojnych będzie trwał 45 dób od czasu wejścia ustawy mobilizacyjnej w życie.
W niedzielę na Krymie odbyło się zorganizowane przez prorosyjskie i nieuznawane przez Ukrainę władze półwyspu referendum na rzecz przyłączenia Autonomii do Federacji Rosyjskiej. Za wejściem Krymu do Rosji opowiedziało się według opublikowanych w poniedziałek ostatecznych wyników plebiscytu 96,77 proc. jego mieszkańców.

Pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow wydał swój dekret " w związku z trwającą agresją w Autonomicznej Republice Krymu, którą Rosja stara się ukryć, organizując farsę o nazwie referendum, którego nigdy nie uzna - ani Ukraina, ani cały cywilizowany świat".

PAP/agkm

 

Według samożwańczych władz Krymu, za przyłączeniem do Rosji oddano 96,8 procent głósów. Referendum nie jest uznawane przez społeczność międzynarodową (CNN Newsource/x-news).

''





 





 

Zobacz więcej na temat: Krym Rosja Ukraina wojsko
Czytaj także

"Putina można zmusić do uznania realiów XXI wieku"

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 12:26
Europa nie może pozostać pasywnym widzem działań Rosji wobec Ukrainy - uważa redaktor naczelny sztokholmskiego dziennika „Dagens Nyheter”.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja może zacząć procedurę aneksji Krymu

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 07:22
Separatystyczne władze Krymu mają już w poniedziałek zawieźć do Moskwy wniosek o przyłączenie półwyspu do Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sondaż: Rosjanie boją się wojny, ale akceptują politykę Putina

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 07:33
Z badań Centrum Analitycznego Jurija Lewady wynika, że obywatelom Rosji brakuje obiektywnej informacji, nasilona jest propaganda. Ponad 80 procent pytanych obawia się konfliktu zbrojnego z sąsiednią Ukrainą, a jednocześnie popiera politykę władz względem Krymu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Aleksander Smolar: prezydent Putin mści się na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 08:13
Aleksander Smolar z Fundacji Batorego ocenia w radiowej Jedynce, że jeśli brać pod uwagę krótki okres, to Krym raczej został stracony dla Ukrainy. Pytanie tylko jak szybko i w jakiej formie Rosja wchłonie Krym. Ale większy problem niż Krym sprawia Putinowi cała Ukraina, bo w takiej sytuacji, jaka tam panuje obecnie, jest ona dla niego kłopotem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Graś: nie ma sporu w sprawie sankcji wobec Rosji

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 09:49
Sankcje są ważne, ale kluczowe obecnie jest uruchomienie przez Zachód środków, które wzmocnią państwo ukraińskie - mówił w Trójce Paweł Graś, sekretarz PO.
rozwiń zwiń