"SZ": Putin nie przetrwa konfrontacji gospodarczej z Zachodem

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 11:38
Prezydent Rosji utrzymuje aparat państwa w ryzach i zaspokaja potrzeby ludności tylko dzięki sprzedaży surowców. Jego system nie wytrzyma starcia, jeśli UE wykaże determinację - pisze niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
Audio
  • Rosyjscy urzędnicy i politycy, oraz przedstawiciele władz na Krymie mają być objęci sankcjami UE - relacja z Brukseli Beaty Płomeckiej/IAR
O unijnych restrykcjach rozmawiają w Brukseli szefowie ministerstw spraw zagranicznych krajów Wspólnoty
O unijnych restrykcjach rozmawiają w Brukseli szefowie ministerstw spraw zagranicznych krajów WspólnotyFoto: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Autor komentarza sądzi, że ani słowa, ani też sankcje zastosowane przez Europejczyków nie zrobią początkowo wrażenia na Putinie. UE nie musi być jednak na straconej pozycji, pod warunkiem, że wykaże realizm, pewność siebie i wytrwałość - ocenia największa opiniotwórcza gazeta niemiecka.
Realizm - wyjaśnia komentator - oznacza właściwą ocenę środków, którymi się dysponuje. Na szczęście na Zachodzie niemal nikt nie rozważa zastosowania przeciwko mocarstwu atomowemu Rosji środków wojskowych. Środki czysto dyplomatyczne nie wchodzą także w rachubę. Dlatego nie do uniknięcia są sankcje, także ciężkie. Nie dlatego że zmuszą Putina natychmiast do zmiany stanowiska, lecz dlatego że ich brak prezydent Rosji mógłby zrozumieć jako zachętę do kontynuowania swojej polityki - wyjaśnia "SZ".
Realizm wymaga także, by właściwie odczytać zamiary szefa Kremla ­- czytamy w "SZ". Krym nigdy nie znajdował się w centrum zainteresowania Putina; chodzi mu o przyszłość całej Ukrainy. Ukraina związana z Zachodem jest dla Putina nie do zaakceptowania, także wtedy, gdy półwysep pozostanie w jego rękach. Nikt nie powinien wmawiać sobie, że Putin pozostawi Ukrainę w spokoju - zaznacza "SZ".

Ukraina w rosyjskiej strefie wpływów to bzdura!
Autor komentarza polemizuje z rozpowszechnionym w Niemczech argumentem, że Ukraina lub przynajmniej jej część należą do rosyjskiej strefy wpływów. 25 lat po upadku muru berlińskiego gotowość do przyznawania innym stref wpływów musi nie tylko dziwić, lecz jest po prostu podła - ocenia niemiecka gazeta. Wysuwany przez stronę rosyjską argument samostanowienia narodów jest zdaniem "SZ" wątpliwy. Nic nie wiemy o planowanym referendum w Czeczenii - zauważa ironicznie komentator.
"SZ" przewiduje, że Putin będzie zabiegał o jak najszybsze pogodzenia się Zachodu z aneksją Krymu. Rosję należy objąć dyplomatyczną kwarantanną - proponuje komentator. Jego zdaniem Europejczycy nie powinni unikać rozmów z Moskwą, lecz tylko wtedy, gdy ich tematem będzie powrót Rosji na drogę prawa.
Sankcje polegające na blokowaniu kont i zakazie wjazdu nie są cudownym środkiem, a w Rosji raczej wręcz zwiększą popularność Putina. Jednak kolejny etap - sankcje gospodarcze mogą zagrozić Putinowi - ocenia "SZ". Restrykcje będą drogo kosztowały UE, ale będą jeszcze kosztowniejsze dla Putina - pisze "SZ".
Porażka programu modernizacji sprawiła, że Rosja stała się zależna od surowców. Tylko wpływy z ich sprzedaży pozwalają Putinowi utrzymywać w dobrym nastroju aparat państwowy i zaspakajać potrzeby ludności. Pieniądze uczyniły z Putina pozornego olbrzyma. W izolacji i w gospodarczym sporze z Zachodem jego system nie przetrwa - przewiduje niemiecka gazeta.
Putin zapewne nie spodziewa się, że UE może wykazać determinację i wytrwałość, które mogą stać się dla niego niebezpieczne. Od samej UE zależy, czy zdoła go zaskoczyć - konkluduje "Sueddeutsche Zeitung".

Co będzie z sankcjami?

Zastanawiają się nad tym w Brukseli szefowie spraw zagranicznych państw unijnych.Jak dowiedziało się Polskie Radio, sankcjami Wspólnoty mogą być ujęci rosyjscy urzędnicy, politycy i przedstawiciele władz na Krymie. Wstępną listę sporządzili unijni ambasadorowie, ale ostateczna decyzja i tak będzie należała do ministrów. Znalezienie się na liście oznacza zakaz wjazdu do UE i zamrożenie aktywów finansowych w europejskich bankach.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

IAR/PAP/iz

''

Czytaj także

Krym ogłasza niepodległość. UE szykuje sankcje [analiza]

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 13:10
Separatystyczne władze Krymu proszą oficjalnie Moskwę o włączenie półwyspu do Rosji. Zachodni świat nie uznaje wyników referendum i przygotowuje odpowiednią reakcję. Moskwa chce zmienić ustrój Ukrainy. Większość Rosjan boi się wojny z Kijowem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

17.03.2014 UE i USA: Krym to Ukraina! Rosja ukarana [relacja]

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 22:09
Waszyngton i Bruksela wprowadzają sankcje wobec władz Rosji i Krymu. Nie wykluczają kolejnych restrykcji, jeśli Moskwa nadal będzie destabilizować sytuację na Ukrainie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Graś: nie ma sporu w sprawie sankcji wobec Rosji

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 09:49
Sankcje są ważne, ale kluczowe obecnie jest uruchomienie przez Zachód środków, które wzmocnią państwo ukraińskie - mówił w Trójce Paweł Graś, sekretarz PO.
rozwiń zwiń