Władimir Putin podpisał traktat o przyjęciu do Rosyjskiej Federacji Republiki Krymu i miasta Sewastopol

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 13:21
Prezydent Rosji powołał się na wyniki referendum na półwyspie i wolę narodu. - Nie mogliśmy pozostawić Krymu i jego mieszkańców bez odpowiedzi, bo byłoby to zdradą – tłumaczył swoją decyzję. Putin zwrócił się do parlamentu o akceptację przyłączenia.
Audio
  • Włącznie Krymu do Rosji to sprawiedliwość historyczna - oświadczył prezydent Władimir Putin w przesłaniu do Zgromadzenia Narodowego - relacja z Moskwy Macieja Jastrzębskiego/IAR
Władimir Putin w niemal godzinnym orędzi tłumaczył powody przyłączenia Krymu
Władimir Putin w niemal godzinnym orędzi tłumaczył powody przyłączenia Krymu Foto: PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY / POOL

- Krym był jest i pozostanie i rosyjskim, i ukraińskim i krymsko-tatarskim. Będzie domem dla mieszkających tam wszystkich narodów, ale nigdy nie będzie banderowski – oświadczył Putin. Prezydent zapewnił, że w ramach „nowego” Krymu, na półwyspie będą trzy równoprawne języki:  rosyjski,  ukraiński i tatarski.

Zwracając się do Tatarów uznał, że są oni tak samo prześladowani przez Ukrainę, jak Rosjanie. Zapowiedział też rehabilitację narodu tatarskiego, który w 1944 roku, decyzją Stalina, został wywieziony z Krymu do Azji Środkowej. Była to kara za współprace z hitlerowskim okupantem. Dzis obok Rosjan i Ukraińców, Tatarzy stanowią trzecia co do wielkości narodowosc zamieszkująca Krym.

Putin odnióśł się także do relacji z Ukrainą. Zapewnił, że dla Rosji były, są i będą one  kluczowym elementem. Zapewnił, że Rosja chce przyjaźni z tym krajem, ale jako silnym i stabilnym partnerem. - Jesteśmy sąsiadami, ale de facto jesteśmy jednym narodem.  Nie damy rady żyć osobno – powiedział Putin. Jednocześnie jednak ostrzegł, że - na Ukrainie żyją miliony Rosjan i Rosja będzie bronić ich interesy wszystkimi środkami.

Polityk przyznał, że rozumie dlaczego ludzie na Ukrainie mieli dosyć.  - Zmieniali się prezydenci, premierzy, ale nie interesowało ich jak żyją obywatele tego kraju. Jednak ostatnie protesty na Ukrainie prowadzili ludzie, którzy chcieli zmienić władzę przez zamach stanu – powiedział Putin.  Według niego, władza w  Kijowie praktycznie nie istnieje i nie ma tam z kim rozmawiać. Jego zdaniem, krajem tak naprawdę kieruje Majdan, a na nim są r usofobowie, spadkobiercy ideologii Bandery i Hitlera.

Prezydent Rosji nawiązał też do upadku Związku Radzieckiego. W zniknięciu  tego kraju widzi przyczyny dzisiejszej sytuacji.  -  Po rozpadzie Związku Radzieckiego miliony Rosjan położyły się spać w Z.S.R.R, a obudziły się w innym świecie.  Ludzie nie mogli pogodzić się z tą, historyczną niesprawiedliwością  - powiedział Putin.

Prezydent uważa, że to Zachód zmusił Rosję do reakcji na wydarzenia w Kijowie. - Nieustannie próbują nas zapędzić w kozi róg, ale wszystko ma swoje granice. A w wypadku Ukrainy, nasi Zachodni partnerzy przekroczyli granice – ostrzegł Putin.

CNN Newsource/x-news

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

W niedzielnym głosowaniu zdecydowana większość mieszkańców Krymu opowiedziała się za przystąpieniem do Federacji Rosyjskiej. W poniedziałek parlament Krymu ogłosił niepodległość.

iz

''

Czytaj także

Aleksander Smolar: prezydent Putin mści się na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 08:13
Aleksander Smolar z Fundacji Batorego ocenia w radiowej Jedynce, że jeśli brać pod uwagę krótki okres, to Krym raczej został stracony dla Ukrainy. Pytanie tylko jak szybko i w jakiej formie Rosja wchłonie Krym. Ale większy problem niż Krym sprawia Putinowi cała Ukraina, bo w takiej sytuacji, jaka tam panuje obecnie, jest ona dla niego kłopotem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Putin uznaje niezależny Krym, sankcje europejskie i amerykańskie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 23:19
Przed południem rozwiązany przez władze w Kijowie parlament Krymu ogłosił niepodległość tej autonomicznej republiki. Deputowani od razu zgłosili swój akces do Federacji Rosyjskiej. Wieczorem Rosja uznała niepodległość półwyspu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Putin sankcjonuje oderwanie Krymu od Ukrainy. Podpisuje traktat o przyłączeniu półwyspu do Rosji [analiza]

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 11:11
- Nie mogliśmy pozostawić Krymu i jego mieszkańców bez odpowiedzi, bo byłoby to zdrada – tak prezydent tłumaczył działania Rosji na półwyspie. Prezydent Federacji wystąpił przed połączonymi izbami parlamentu i poprosił o akceptację włączenia Krymu do Rosji.
rozwiń zwiń