"Putin dąży do przewrócenia do góry nogami porządku w Europie"

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 11:07
- "Deeskalacja" nie oznacza, że Władimir Putin porzucił cel roztoczenia kontroli Moskwy nad maksymalnie dużą częścią Ukrainy i sprawienia, że rządzenie pozostałą częścią będzie niemożliwe - pisze "Washington Post".
Prezydent USA zapowiada kolejne sankcje, jeśli Rosja nie wycofa się z Ukrainy
Prezydent USA zapowiada kolejne sankcje, jeśli Rosja nie wycofa się z UkrainyFoto: EPA/MICHAEL REYNOLDS

Gazeta przywołuje wystąpienie Putina na czwartkowej telekonferencji. Podczas niej prezydent Rosji przypomniał, że otrzymał od parlamentu zgodę na użycie sił zbrojnych we wschodniej Ukrainy, a region ten określił mianem Noworosji. Zdaniem waszyngtońskiego dziennika dowodzi to, że ambicje Putina, aby "przewrócić do góry nogami pozimnowojenny porządek w Europie pozostają niezmienne".

Porozumienie w Genewie>>>

Rosja upiera się też czy żądaniu, by Kijów wprowadził nową konstytucję. Według sekretarza stanu USA szef dyplomacji Rosji złożył deklarację, że rosyjskie wojska zostaną wycofane z ukraińskiej granicy tylko w przypadku "realizacji procesu konstytucyjnego" na Ukrainie. - Innymi słowy Moskwa zastrzega sobie prawo użycia siły, jeśli nie uzyska poszatkowanej Ukrainy, do czego dąży - wyjaśnia - "Washington Post".
Sekretarz stanu USA John Kerry (źródło: ENEX/x-news)

Jak przypomina gazeta w komentarzu redakcyjnym, w Genewie uzgodniono, że prorosyjskie grupy zostaną ewakuowane i rozbrojone pod okiem międzynarodowych obserwatorów. W zamian ukraiński rząd zobowiązał się do reform konstytucyjnych przyznających większą autonomię wschodnim regionom. - Putin nie zaakceptuje jednak żadnego rozwiązania politycznego przewidującego "niepodległy naród zdolny do podejmowania samodzielnych decyzji w sprawie swych powiązań gospodarczych czy sojusz" - zaznacza gazeta.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Deszczyca (źródło: TVN24/x-news)

"Washington Post" odnotowuje, że rosyjski prezydent "uniknął zachodnich sankcji, które być może dotknęłyby kolejnych ludzi z jego najbliższego otoczenia, dając ukraińskiemu rządowi szanse spełnienia jego postulatów". - Najwyraźniej Putin ma nadzieję, że zarówno administracja Baracka Obamy, jak i Unia Europejska będą liczyć, że Kijów ugnie się pod żądaniami - napisano w komentarzu.
Niemniej - podsumowuje "Washington Post" - Kerry był usprawiedliwiony, chwaląc porozumienie genewskie. - Jeśli zostanie ono wdrożone, Ukraina zostanie odciągnięta od równi pochyłej, która mogła doprowadzić do wojny domowej. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy muszą teraz dopilnować, by Rosja faktycznie położyła kres swojej interwencji, a Ukraina nie była zmuszona do nieakceptowalnych ustępstw, aby uniknąć kolejnej - podkreśla dziennik.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

PAP/asop

''

Czytaj także

Kerry o Ukrainie: jeśli nie będzie czynów, będą sankcje wobec Rosji

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2014 19:47
Sekretarz stanu USA John Kerry powiedział, że osiągnięto porozumienie i wszystkie strony rozmów w Genewie zgodziły się na podjęcie kroków w sprawie deeskalacji sytuacji na Ukrainie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jest porozumienie w Genewie. "Na razie to tylko słowa na papierze"

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2014 23:29
Konieczna deeskalacja, rozwiązanie uzbrojonych grup, odblokowanie gmachów użyteczności publicznej i placów, amnestia - to główne punkty porozumienia wypracowanego w genewskich rozmowach pomiędzy Ukrainą, Rosją, USA i UE. Nadzór nad ich realizacją ma przejąć misja OBWE.
rozwiń zwiń
Czytaj także

18.04.2014. "Putin przewraca do góry nogami pozimnowojenny porządek w Europie" [relacja]

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 22:20
Rosja podpisała porozumienie w Genewie, ale separatyści we wschodniej Ukrainie nie składają broni.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Porozumienie w sprawie Ukrainy. Lewandowski: nieufność pozostaje

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 08:31
Janusz Lewandowski ocenił w radiowej Jedynce, że rację ma prezydent USA Barack Obama, który powiedział, że dobrze, iż rozmowy w Genewie zakończyły się wspólnym oświadczeniem, ale trzeba się szykować na zły scenariusz.
rozwiń zwiń