Kreml: Rosja nie zrywa negocjacji o gazie, to brak woli Kijowa

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2014 18:04
Rosja nie zgadza się z oskarżeniami Kijowa o zerwanie negocjacji na temat - oświadczył sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow.
Audio
  • Relacja Krzysztofa Renika z Kijowa (IAR): Ukraina ma się przygotować na wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu
Rządowa gazeta jest zaskoczona polskimi zapowiedziami wzmocnienia siły obronnej na naszej wschodniej granicy
Rządowa gazeta jest zaskoczona polskimi zapowiedziami wzmocnienia siły obronnej na naszej wschodniej granicy Foto: Wikipedia/Dmitry Azovtsev

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Rosja kategorycznie nie zgadza się z oskarżeniami Kijowa o zerwanie negocjacji na temat gazu i nadal widzi brak woli ze strony Ukrainy, by uregulować te problemy - oświadczył w piątek sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow.
- Kategorycznie nie zgadzamy się z tym, że Rosja zrywa negocjacje - oświadczył Pieskow, którego cytuje agencja Interfax. - Wciąż konstatujemy brak woli ze strony Kijowa, by uregulować te problemy - dodał.
Rzecznik Władimira Putina oznajmił, że stanowisko Rosji zostało przedstawione przez kierownictwo Gazpromu. - Jest konstruktywne i przejrzyste - podkreślił, zauważając, że opiera się ono na obowiązującym kontrakcie.
- Strona rosyjska wykazała dużą elastyczność, aby osiągnąć porozumienie. Opierała się przy tym na wytycznych prezydenta. Nie spotkało się to z należytym odzewem - powiedział Pieskow.

Premier Ukrainy zleca przygotowanie do odłączenia dostaw

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk zarzucił w piątek Rosji "umyślne zerwanie" negocjacji na temat warunków dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę, a także odrzucenie "konstruktywnych propozycji" w tej sprawie ze strony Kijowa.
- W związku z tym, że Rosja świadomie i jednostronnie odmówiła uregulowania tego konfliktu, mamy do czynienia z zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy i Unii Europejskiej - oznajmił Jaceniuk.
Ukraiński premier polecił organom państwowym i przedsiębiorstwom "przygotowanie się na odłączenie w poniedziałek dostaw gazu z Federacji Rosyjskiej". Poinformował też, że "Ukraina pozywa Rosję do sądu".
Wcześniej w piątek szef ukraińskiego Naftohazu Andrij Kobołew oświadczył, że Ukraina może zapłacić Rosji 1,9 mld dolarów za dostarczony gaz, ale pod warunkiem ustalenia tymczasowej ceny tego surowca w wysokości 326 USD za 1000 metrów sześciennych.

Ultimatum Gazpromu
W czwartek prezes Gazpromu Aleksiej Miller ostrzegł, że rosyjski koncern nie przesunie po raz kolejny terminu uregulowania przez Ukrainę długu za gaz. Zapowiedział, że jeśli do poniedziałku na rachunek Gazpromu nie wpłynie kwota 1,95 mld dolarów, koncern wstrzyma dostawy surowca.
Miller przypomniał, że ostateczny termin wpłacenia przez Ukrainę tej sumy przypada na 16 czerwca na godz. 10 czasu moskiewskiego (godz. 8 czasu polskiego). Uprzedził, że jeśli pieniądze nie wpłyną do poniedziałku, wprowadzony zostanie dla Ukrainy system przedpłat za gaz. - Nic nie zapłacone - zero dostaw - ostrzegł.
Szef Gazpromu również oskarżył premiera Ukrainy o zerwanie negocjacji gazowych z Rosją i Komisją Europejską. Miller wyjaśnił, że Jaceniuk w czasie, gdy w Brukseli trwały rozmowy, publicznie oświadczył w Kijowie, że strona ukraińska nie zapłaci za rosyjski gaz więcej niż 268 USD.
- Gazprom ocenia stanowisko Ukrainy jako otwarty szantaż - oznajmił Miller, dodając, że Ukraina nie podejmuje żadnych konstruktywnych kroków, aby znaleźć wyjście z sytuacji.
Szef Gazpromu nie wykluczył, że "strona ukraińska może mieć zewnętrznych konsultantów w sprawie gazu". - Konsultanci ci są zainteresowani tym, aby strona ukraińska w rozmowach z Moskwą stawiała sobie za cel maksymalne zaostrzenie sytuacji - powiedział, nie precyzując, kogo ma na myśli. Z doniesień mediów rosyjskich wynika, że chodzi o USA.
Rosyjski koncern pierwotnie dawał Ukrainie czas do 1 czerwca na uregulowania zapłaty za dostarczony wcześniej gaz. Potem przedłużył termin o tydzień, do 9 czerwca, by w związku z Zielonymi Świątkami przesunąć go o jeden dzień, do 10 czerwca. W nocy z wtorku na środę po raz kolejny go przeniósł - tym razem na 16 czerwca.
Miller oświadczył wówczas, że strona rosyjska zrobiła ten "krok naprzeciw", aby można było kontynuować negocjacje z ukraińskim Naftohazem. Jednak prowadzone w środę, 11 czerwca, w Brukseli rozmowy między Ukrainą a Rosją przy pośrednictwie Komisji Europejskiej w sprawie cen gazu nie przyniosły rozwiązania.
Gazprom ogłosił 1 kwietnia, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 roku. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.
W trakcie negocjacji w Brukseli Rosja zaproponowała Ukrainie rabat, który obniżyłby cenę do 385 USD. Ukraina ma jednak zastrzeżenia zarówno do wysokości tej ceny, jak i do sposobu jej ustalania. Według Kijowa zaproponowany rabat miałby wynikać z redukcji cła eksportowego, co oznaczałoby, że cena gazu wciąż byłaby zależna od decyzji rosyjskiego rządu, którą w każdej chwili można cofnąć.
Zaległości Ukrainy za rosyjski surowiec szacowane były na 4,46 mld dolarów. Na skutek mediacji KE ukraiński Naftohaz zapłacił Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy z listopada i grudnia 2013 roku (ok. 1,45 mld USD), a także za dostawy z kwietnia i maja bieżącego roku.

PAP/agkm

''

 

Zobacz więcej na temat: gaz Gazprom Rosja Ukraina
Czytaj także

Gazprom daje Ukrainie więcej czasu na spłatę długu

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2014 08:55
Rosja przeniosła termin wstrzymania dostaw gazu dla Ukrainy na 16 czerwca. Poinformował o tym szef Gazpromu Aleksiej Miller.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jaceniuk o zniżce na gaz: znamy te rosyjskie wybiegi

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2014 10:59
Ukraina nie przyjmie proponowanej przez Rosję zniżki na gaz, bo rząd rosyjski może ją łatwo cofnąć. Poinformował o tym premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk. Kijów chce nowego kontraktu i zapisanej w nim ceny.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rozmowy o gazie. Gazprom w ostatniej chwili przesunął termin spłaty długu

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2014 11:34
Ukraina, Rosja i Unia Europejska rozpoczęły rano w Brukseli kolejną rundę negocjacji gazowych. Chodzi o rozwiązanie sporu dotyczącego długu Kijowa za gaz oraz cen błękitnego surowca.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina i Rosja nie porozumiały się ws. cen gazu

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2014 18:59
Prowadzone w środę w Brukseli rozmowy między Ukrainą a Rosją w sprawie cen gazu nie przyniosły rozwiązania. Konsultacje będą kontynuowane w najbliższych dniach - zapowiedział komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gazprom nie przedłuży Ukrainie terminu spłaty długu za gaz

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2014 16:59
Poinformował o tym prezes rosyjskiej spółki Aleksiej Miller. Gazprom oczekuje, że do najbliższego poniedziałku Ukraina zapłaci prawie 2 miliardy dolarów za dostawy rosyjskiego gazu.
rozwiń zwiń