Urząd skarbowy przekazał prokuraturze dokumenty dotyczące rozmowy Nowaka z Parafianowiczem

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 16:11
- Otrzymaliśmy materiały z urzędu skarbowego i prokurator będzie je analizował, potem podejmiemy bardziej szczegółowe czynności w oparciu o otrzymane i przeanalizowane informacje - poinformował zastępca szefa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Paweł Nowak.
Sławomir Nowak podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, już po wybuchu afery taśmowej
Sławomir Nowak podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, już po wybuchu afery taśmowejFoto: PAP/Radek Pietruszka

Sprawa ma związek z jednym z wątków tak zwanej afery taśmowej. Opublikowane przez tygodnik "Wprost" fragmenty rozmowy byłego ministra transportu z byłym wiceszefem resortu finansów i byłym szefem Głównego Inspektoratu Informacji Finansowej Andrzejem Parafianowiczem dotyczyła kontroli skarbowej majątku żony Sławomira Nowaka.

- Chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej - mówił Nowak.

- Ja to wszystko wiem. To już odkryliśmy bardzo dawno. Zablokowałem to - odpowiedział mu na to Parafianowicz.

Według prokuratury mogło dojść do przestępstw płatnej protekcji i przekroczenia uprawnień przez urzędnika publicznego - Parafianowicz miał mówić, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. Przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego zagrożone jest karą do 3 lat więzienia, a za płatną protekcję, czyli podjęcie się załatwienia określonej sprawy grozi kara do 8 lat więzienia.

Z informacji śledczych wynika, że po przeanalizowaniu stenogramów z nagrań dojdzie do przesłuchania Parafianowicza  Sprawa wymaga sprawdzenia, czy po nielegalnie podsłuchanej rozmowie doszło do jakichś działań, które uprawdopodobniałyby zamiar przekroczenia uprawnień.
Stenogramy nagrań są opracowywane w ABW. Rzecznik Agencji Maciej Karczyński nie chciał powiedzieć kiedy będą one gotowe. - Opracowanie jednej minuty nagrania, to od 45 minut do godziny pracy w zależności od jakości dźwięku i przebiegu rozmowy - zaznaczył.
Wiceszef praskiej prokuratury okręgowej powiedział, że w śledztwie dotyczącym nielegalnych podsłuchów opublikowanych przez "Wprost" trwają intensywne czynności, ale prokuratura nie informuje o nich mediów.
Zaznaczył, że prokuratura otrzymała zażalenia na czynności w redakcji "Wprost" i na zastosowanie kaucji miliona złotych wobec Marka Falenty i opracowuje swoje stanowiska w tych sprawach. - Zażalenia są opracowywane - przygotowywane są stanowiska prokuratora referenta. Gdy to zostanie ukończone zostaną przekazane do sądu - powiedział.

AFERA TAŚMOWA W POLSKIM RZĄDZIE - czytaj więcej >>>

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że od lipca 2013 roku podsłuchano kilkadziesiąt osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost". Prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom: biznesmenom Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - pracownikom restauracji, w których dokonywano podsłuchów.

Po wybuchu afery Parafianowicz został zawieszony w czynnościach Wiceprezesa Zarządu ds. Korporacyjnych PGNiG. Zaś Nowak w wywiadzie dla "Newsweeka" zapowiedział wycofanie się z polityki.

PAP/asop

Czytaj także

Nowak złożył zawiadomienie do prokuratury ws. podsłuchu

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2014 11:30
Jest szóste zawiadomienie dotyczące podsłuchów polityków wpłynęło do prokuratury okręgowej Warszawa-Praga - powiedziała rzecznik prokuratury Renata Mazur. Złożył je były minister Sławomir Nowak.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prokuratura: podsłuchiwano kilkadziesiąt osób. Nagrania już w ABW

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2014 20:20
Prokuratura Okręgowa - Warszawa Praga przekazała do laboratorium ABW nagrania uzyskane w toku śledztwa w sprawie nielegalnych podsłuchów polityków..
rozwiń zwiń
Czytaj także

Marek Falenta podkładał podsłuchy konkurencji? Jest śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2014 12:09
Marek Falenta, biznesmen, który jest jednym z podejrzanych o udział w aferze podsłuchowej, mógł już wcześniej wykorzystywać "pluskwy" - pisze "Newsweek".
rozwiń zwiń