Wirus Ebola. Kanadyjczyk odizolowany w szpitalu

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2014 07:05
Mężczyzna, który niedawno wrócił z Nigerii trafił na obserwację do szpitala pod Toronto. Pacjent został profilaktycznie umieszczony w izolatce i objęty kwarantanną.
Epidemia wirusa Afryce Zachodniej zabiła dotychczas ponad 900 osób
Epidemia wirusa Afryce Zachodniej zabiła dotychczas ponad 900 osóbFoto: EPA/AHMED JALLANZO

- Dodatkowe środki ostrożności mają zapobiec rozprzestrzenieniu się wirusa w wypadku, gdyby spełnił się najgorszy scenariusz - podała lekarka ze szpitala w Brampton w aglomeracji Toronto.
W związku z rozprzestrzenianiem się śmiercionośnego wirusa prezydent Nigerii Goodluck Jonathan w piątek ogłosił w całym kraju stan wyjątkowy. Podobne decyzje już wcześniej podjęły władze Liberii , Gwinei i Sierra Leone.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek, że obecna epidemia Eboli jest największą i najdłuższą epidemią tego wirusa w historii. Według ostatnich danych WHO liczba osób zarażonych wynosi obecnie 1779, a ofiar śmiertelnych - 961.

W szpitalu Olive View w Los Angeles przystosowano oddział zakaźny do leczenia osób zarażonych wirusem ebola. Pacjenci z podejrzeniem gorączki krwotocznej będą tam trafiać na kwarantannę bezpośrednio z karetki, bez konieczności oczekiwania w izbie przyjęć (źródło: US CBS/x-news)
W USA na razie są leczone dwie osoby zarażone śmiercionośnym wirusem eboli. Jedna w Hiszpanii.

Polakom nie zagraża wirus Ebola>>>

Wirus, który wywołuje gorączkę krwotoczną, przenosi się przez krew i płyny ustrojowe. Niebezpieczne jest także dotykanie ciała zmarłego.

Objawy rozpoczynają się po okresie trwającym nawet 21 dni. Początkowo przypominają grypę. Zarażony odczuwa bóle mięśni, dreszcze, ma wysoką gorączkę. Później pojawiają się wymioty, bóle klatki piersiowej i wysypka. Chory słabnie, następują obfite krwawienia. Umiera od 50 do 90 proc. chorych. Jeśli chory przeżył dwa tygodnie od wystąpienia gorączki, ma szansę wyzdrowieć.

Po wieloletnich badaniach opracowano szczepionki i leki przeciwko Eboli, jednak są one nadal w stadium eksperymentalnym. Mimo to WHO podjęła decyzję o wykorzystaniu ich u chorych. Dotychczas stosowane było tylko leczenie objawowe (na przykład odpowiednie nawadnianie).

Epidemia Eboli - czytaj więcej>>>

 

Wirus Ebola jest stosunkowo mało odporny - niszczy go na przykład promieniowanie UV (także światło słoneczne), temperatura powyżej 60 stopni Celsjusza, a także powszechnie dostępne chemiczne środki do dezynfekcji. Przed wirusem chroni przestrzeganie zasad higieny.

Szczególnie ważne jest odizolowanie osób chorych od zdrowych w odpowiednich ośrodkach i neutralizacja wirusa wydzielanego przez pacjenta. Wyjątkowo duży zasięg obecnej epidemii specjaliści przypisują, między innymi, brakowi właściwej izolacji chorych.

IAR/PAP/asop

''

Czytaj także

WHO o wirusie Ebola: najbardziej śmiertelna epidemia w historii

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2014 20:33
Pięćdziesiąt nowych infekcji i 25 zgonów - odnotowano od 3 lipca na zachodzie Afryki, podaje w najnowszym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

GIS uspokaja: Ebola na razie nam nie grozi. Polacy nie muszą się obawiać

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 11:20
Ryzyko przeniesienia się wirusa Ebola z Afryki do Europy jest niewielkie. P.O Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Posobkiewicz uspokajał na antenie Polskiego Radia 24, że na razie Polacy nie muszą się obawiać tej choroby.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prawie tysiąc ofiar śmiertelnych wirusa Ebola w Zachodniej Afryce

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2014 16:28
Z najnowszych danych Międzynarodowej Organizacji Zdrowia wynika, że liczba osób, które zmarły w wyniku zarażenia wirusem Ebola wzrosła do 932.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Główny Inspektorat Sanitarny: w Polsce nie ma zagrożenia wirusem Ebola

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2014 15:18
- A nawet gdyby pojawiły się pojedyncze przypadki zawleczone z Afryki, jesteśmy przygotowani na taką sytuację - zapewnił rzecznik GIS Jan Bondar.
rozwiń zwiń