Ukraina: eksperci chcą wrócić w miejsce katastrofy boeinga

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2014 18:56
Międzynarodowi specjaliści z misji poszukiwawczej chcą znowu pracować na w miejscu rozbicia się malezyjskiej maszyny tak szybko, jak tylko będzie to możliwe - oświadczył w w Charkowie szef misji Pieter-Jaap Aalbersberg.
W akcji na terenie katastrofy, międzynarodowy zespół chce wykorzystywać psy
W akcji na terenie katastrofy, międzynarodowy zespół chce wykorzystywać psy Foto: PAP/EPA/REMKO DE WAAL

W środę premier Holandii Mark Rutte poinformował o zawieszeniu prac ze względu na trwające tam starcia sił ukraińskich z prorosyjskimi separatystami.
- Mamy nadzieję, że sytuacja w zakresie bezpieczeństwa ustabilizuje się w najbliższym czasie i będziemy mogli przeprowadzić pełną inspekcję tego miejsca i zakończyć naszą misję. Mamy nadzieję, że będziemy mogli tam powrócić, jak tylko stanie się to możliwe - powiedział.
Aalbersberg poinformował, że w czasie prac misji w miejscu tragedii pracujący tam specjaliści zapełnili  dziesięć pojemników rzeczami osobistymi ofiar. - Staramy się zebrać te rzeczy, które mogą mieć wartość dla bliskich katastrofy: zabawki, albumy ze zdjęciami, paszporty - zaznaczył.
Szef misji przekazał, że w ostatnich dniach nie odleziono wielu szczątków ludzkich. Zwrócił uwagę, że większość z nich zebrano jeszcze przed przyjazdem międzynarodowych ekspertów. - To, że nasza ekipa znalazła ich niewiele, oznacza, że praca, której dokonano bezpośrednio po katastrofie była większa, niż przypuszczaliśmy - oświadczył.
Aalbersberg powiedział, że dotychczas w Holandii zidentyfikowano ciała 23 osób. - Ten proces dopiero się rozpoczyna - podkreślił.

Zestrzelenie malezyjskiego samolotu: serwis specjalny  >>>

Samolot linii Malaysia Airlines lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur rozbił się po zestrzeleniu pociskiem rakietowym ziemia-powietrze 17 lipca. W katastrofie zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga - łącznie 298 osób, w większości obywatele Holandii.
W środę holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV), na prośbę władz ukraińskich kierujący śledztwem w sprawie przyczyn katastrofy, poinformował, że ze względu na utrudniony przez walki dostęp do miejsca wypadku swój wstępny raport opublikuje we wrześniu, a nie - jak planowano - w sierpniu.
Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny  >>>
PAP/iz
''

Czytaj także

ONZ: zestrzelenie samolotu MH17 może być zbrodnią wojenną

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2014 12:45
Wysoka Komisarz ONZ do spraw praw człowieka potępiła "przerażające zestrzelenie" malezyjskiego samolotu, na pokładzie którego było 298 osób.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kijów: nie będziemy siłą odbijać terenu katastrofy MH17

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2014 20:00
- Nie mamy zamiaru odzyskiwać kontroli nad terytorium, gdzie rozbił się samolot, przy pomocy środków wojskowych - zapowiedział wicepremier Wołodymyr Hrojsman, który kieruje komisją państwową ds. badania przyczyn tragedii. Obecnie obszar ten opanowany jest przez separatystów prorosyjskich, którzy nie dopuszczają do niego ekspertów międzynarodowych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Eksperci znowu próbują pracować na miejscu katastrofy MH17

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 15:00
Specjaliści z Australii, Holandii i Malezji przyjechali w okolice upadku malezyjskiego samolotu. Teren jest kontrolowany przez separatystów. Międzynarodowej misji towarzyszą ukraińscy przedstawiciele Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
rozwiń zwiń