Papież zaapelował do sekretarza generalnego ONZ o powstrzymanie przemocy w Iraku

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 23:59
"Ponawiam pilny apel do społeczności międzynarodowej o działanie w celu położenia kresu obecnej humanitarnej katastrofie" - napisał Franciszek w liście do Ban Ki Muna.
Papież Franciszek
Papież FranciszekFoto: PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO

W ciągu ostatnich miesięcy znaczne obszary północnego Iraku opanowali sunniccy radykałowie z organizacji Państwo Islamskie, którzy na szeroką skalę represjonują ludność innych wspólnot religijnych, w tym chrześcijan.
W opinii Ojca Świętego "fala brutalnych ataków w północnym Iraku musi wstrząsnąć sumieniem i skłonić do konkretnych solidarnych działań". "Ofiary prześladowań muszą pilnie otrzymać niezbędną pomoc, należy im również zagwarantować bezpieczny powrót do domu" - zażądał Franciszek.
WOJNA W IRAKU - serwis specjalny >>>
Przejście na islam albo śmierć
Iracki minister ds. praw człowieka Muhammad Szija as-Sudani poinformował w niedzielę, że bojownicy Państwa Islamskiego zgładzili co najmniej 500 jazydów . Cześć ofiar spalili lub pogrzebali żywcem. Dodał, że do niewoli islamistów trafiło ok. 300 kobiet.
Zdobycie przez dżihadystów bastionu jazydów, miasta Sindżar w północno-zachodnim Iraku, zmusiło do ucieczki ok. 400 tys. cywilów. Wielu z nich ukryło się w odludnych górach, gdzie temperatury przekraczają 50 stopni, cierpią głód i pragnienie. Siły powietrzne USA i Wielkiej Brytanii zrzucają im na spadochronach zapasy wody i żywności.

Jazydzi są mniejszością mówiącą językiem kurdyjskim, która wyznaje synkretyczną religię powstałą w XII wieku z połączenia wierzeń indoirańskich, judaizmu, nestorianizmu i islamu. Sunniccy islamiści uważają wyznawców tej religii za czcicieli diabła i prześladują ich.
Według szefa francuskiego katolickiego stowarzyszenia pomagającego chrześcijanom na wschodzie Oeuvre d'Orient księdza Pascala Gollnischa "ponad 100 tys. irackich chrześcijan" uciekło przed dżihadystami i schroniło się w Kurdystanie.
x-news.pl, CNN

Amerykańskie naloty
W ubiegły czwartek prezydent USA Barack Obama zezwolił na prowadzenie amerykańskich nalotów na cele dżihadystów w Iraku. Wyjaśnił, że Stany Zjednoczone zostały zmuszone do działania, ponieważ ofensywa Państwa Islamskiego posuwała się gwałtowniej w głąb Iraku, niż przewidywano.

Naloty rozpoczęły się w piątek . Dzięki amerykańskiej pomocy kurdyjskim siłom udało się przejąć kontrolę nad Guwairem i Machmurem, miejscowościami znajdującymi się w pobliżu miasta Irbil - stolicy Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego.

Jak poinformował w poniedziałek wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu, administracja Obamy zaczęła bezpośrednio dozbrajać Kurdów w Iraku, by mogli podjąć walkę z bojownikami Państwa Islamskiego.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk
''>

Czytaj także

Ekspert: dżihadyści w Iraku są bezwzględni i dzicy

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 09:30
- Islamiści wykazują okrucieństwo, z jakim możemy spotkać się chyba tylko w horrorach. Dlatego wydają się niepokonani - mówi w radiowej Jedynce Katarzyna Górak-Sosnowska z Katedry Arabistyki i Islamistyki Wydziału Orientalistycznego UW.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Francuski episkopat apeluje o użycie siły w Iraku

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 10:25
Konferencja francuskich biskupów wzywa by pomóc chrześcijanom i jazydom. Krytykuje też "stan wyczekiwania w Europie".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Świat odpowiada na apel o pomoc dla jazydów w Iraku

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 13:31
Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja oraz władze Iraku spieszą na pomoc uwięzionym w irackich górach jazydom. ONZ szacuje, że kilkadziesiąt tysięcy osób utknęło w górach północnego Iraku po ucieczce z własnych domów.
rozwiń zwiń