Epidemia Eboli. Lekarze bez Granic: to, co teraz widzimy, to tylko wierzchołek góry lodowej

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2014 16:48
Trzeba sześciu miesięcy, by opanować rozprzestrzenianie się wirusa Eboli - powiedziała szefowa organizacji Lekarze Bez Granic. WHO podało, że dane o skali epidemii mogą być "znacząco zaniżone".
Według danych WHO ze środy liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli w Afryce Zachodniej wyniosła 1069; 1975 osób jest zarażonych wirusem
Według danych WHO ze środy liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli w Afryce Zachodniej wyniosła 1069; 1975 osób jest zarażonych wirusemFoto: PAP/EPA/DANIEL IRUNGU

- Jeśli nie ustabilizujemy sytuacji w Liberii, to nigdy nie ustabilizujemy całego regionu - podkreśliła szefowa Lekarzy Bez Granic Joanne Liu podczas konferencji prasowej w Genewie po 10-dniowej podróży po ogarniętym epidemią regionie.

Czytaj więcej na temat epidemii Eboli >>>

Walka z epidemią wymaga większej inicjatywy ze strony Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz zaangażowania innych krajów; "wszystkie rządy muszą się zmobilizować. I trzeba to zrobić natychmiast, jeśli chcemy powstrzymać rozprzestrzenianie się epidemii. Konieczne jest ich zaangażowanie na dłuższą metę, mówimy tu o wielu miesiącach - co najmniej sześciu - walki z wirusem, a ja i tak jestem optymistką" - zaznaczyła Liu.

Sytuacja "pogarsza się szybciej niż jesteśmy w stanie na nią reagować. Mamy do czynienia z totalnym brakiem właściwej infrastruktury" - dodała szefowa organizacji, która jest - jak pisze AFP - na pierwszej linii walk z epidemią.

Film: Obama na szczycie USA - Afryka: Zrobimy wszystko, by pomóc w przezwyciężeniu epidemii eboli/ Źródło: CNN Newsource/x-news

WHO podało tymczasem w piątek, że oficjalne podsumowania liczb chorych i zarażonych "mogą dramatycznie zaniżać skalę epidemii". Eksperci przeszukują dom po domu w Sierra Leone i znajdują coraz więcej osób zarażonych - wyjaśnił rzecznik WHO Gregory Hartl. Komunikat orgaznizacji głosi też, że rozbudowywane centra leczenia Eboli w Afryce Zachodniej zapełniają się natychmiast i zaczyna brakować miejsc dla chorych.

Problem pogarsza to, że "ludzie boją się centrów medycznych. A możliwości śledzenia osób, które miały kontakt z chorymi są teraz niewystarczające" - podkreśliła Liu. W mieście Kailahun w Sierra Leone na przykład należałoby wytropić 2 tys. osób, które miały kontakt z chorymi na Ebolę, ale personel jest tak nieliczny, że może prześledzić drogę tylko 250 osób - wyjaśniła. - Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego. Trzeba teraz wypracować całkiem nową strategię, bo zasięg Eboli nie ogranicza się już do kilku wiosek - ona się rozprzestrzenia w Monrowii, mieście, które ma 1,3 mln mieszkańców - powiedziała szefowa organizacji Lekarze Bez Granic.

Eksperymentalny lek i szczepionka

Władze Liberii w środę wieczorem otrzymały nieliczne istniejące na świecie dawki eksperymentalnego leku przeciw Eboli, nieprzetestowanego klinicznie preparatu ZMapp. Od czwartku lek miały dostawać trzy lub cztery osoby.

Również w środę pojawiła się informacja, że w ciągu tygodni może wejść w fazę testów na ludziach szczepionka przeciw Eboli. Poinformowała o tym firma NewLink Genetics Corp., która opracowuje tę szczepionkę na licencji kanadyjskiej. Na zgodę na testy oczekuje też koncern GlaxoSmithKline.

Według danych WHO ze środy liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli w Afryce Zachodniej wyniosła 1069; 1975 osób jest zarażonych wirusem.

'' PAP/aj

Czytaj także

Kanada podaruje eksperymentalne szczepionki na Ebolę

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 07:57
Od 800 do 1000 dawek nie do końca przebadanej szczepionki dostanie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która zdecyduje komu je zaaplikować.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Epidemia Eboli. GIS: polscy licealiści, którzy wrócili z Afryki są zdrowi

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 21:34
Jak powiedział p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Posobkiewicz, uczniowie nie mieli kontaktu ani z osobami chorymi, ani ze zmarłymi na gorączkę krwotoczną.
rozwiń zwiń
Czytaj także

WHO: rośnie liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2014 20:29
W środę Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że na gorączkę krwotoczną zmarło 1069 mieszkańców Afryki Zachodniej. Zarażonych wirusem jest 1975 osób.
rozwiń zwiń