Epidemia Eboli. Liberia: ze szpitala uciekli pacjenci, cała dzielnica objęta kwarantanną

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2014 10:10
Prezydent Liberii Ellen Johnson Sirleaf podjęła decyzję o wyizolowaniu stołecznej dzielnicy West Point, by zahamować rozprzestrzenianie się wirusa Ebola.
Żołnierze w West Point
Żołnierze w West PointFoto: PAP/EPA/AHMED JALLANZO

W przemówieniu telewizyjnym Ellen Johnson Sirleaf poinformowała, że siły bezpieczeństwa otrzymały polecenie zablokowania West Point, dzielnicy slumsów w zamieszkałej przez ok. 50 tys. ludzi stolicy kraju - Monrovii. Dodała, że podjęła decyzję o wprowadzeniu w całej dzielnicy godziny policyjnej obowiązującej od 21 do 6 rano.
- Nie jesteśmy w stanie kontrolować rozprzestrzeniania się wirusa wobec wciąż powtarzających się utrudnień, zakorzenionych w kulturze praktyk pogrzebowych, niestosowania się do zaleceń pracowników ochrony zdrowia i ostrzeżeń władz - powiedziała pani prezydent.
Epidemia Eboli - czytaj więcej>>>
Atak na szpital
Mieszkańcy West Point zaatakowali pod koniec ubiegłego tygodnia jeden z ośrodków, w których przebywają na obserwacji osoby z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola. Obawiali się bowiem, że do ośrodka przywożeni są chorzy z całego kraju.
W rezultacie, w warunkach powstałego chaosu, z ośrodka uciekły dziesiątki osób czekających na badania oraz pacjenci. Z placówki skradziono m. in. zakrwawioną pościel i materace, które mogą przyczynić się do dalszego rozprzestrzeniania się wirusa.
Ponad 1,2 tys. ofiar śmiertelnych
Obecna epidemia Eboli rozpoczęła się w marcu w Gwinei i rozprzestrzeniła się do Sierra Leone, Liberii i Nigerii. Część państw regionu zdecydowała o zamknięciu granic.
Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli w Afryce Zachodniej wynosi 1299: 466 zmarło w Liberii, 394 w Gwinei, 365 w Sierra Leone i cztery w Nigerii. Liczbę zarażonych ocenia się na ponad 2240.

Umiera od 50 do 90 proc. chorych

Gorączkę krwotoczną Ebola wywołuje wirus Ebola należący do rodziny Filoviridae - jednoniciowych wirusów RNA. Jego rezerwuarem są prawdopodobnie owocożerne nietoperze, często spożywane w krajach Afryki (w Polsce nie występują). Zarazić się wirusem od człowieka można poprzez kontakt z wydzielinami osoby chorej, zwłaszcza krwią.

Objawy rozpoczynają się po okresie trwającym nawet 21 dni i początkowo przypominają grypę. Zarażony odczuwa bóle mięśni, dreszcze, ma wysoką gorączkę. Później pojawiają się wymioty, bóle klatki piersiowej i wysypka. Chory słabnie, następują obfite krwawienia wewnętrzne, z jam ciała, a nawet poprzez pory skóry. Umiera od 50 do 90 proc. chorych. Jeśli chory przeżył dwa tygodnie od wystąpienia gorączki, ma szansę wyzdrowieć.

Wirus Ebola jest stosunkowo mało odporny - niszczy go na przykład promieniowanie UV (także światło słoneczne), temperatura powyżej 60 stopni Celsjusza, a także powszechnie dostępne chemiczne środki do dezynfekcji. Przestrzeganie zasad higieny dobrze chroni przed wirusem. Szczególnie ważne jest odizolowanie osób chorych od zdrowych w odpowiednich ośrodkach i neutralizacja wirusa wydzielanego przez pacjenta. Wyjątkowo duży zasięg obecnej epidemii specjaliści przypisują, między innymi, brakowi właściwej izolacji chorych.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

PAP, kk

''

Czytaj także

Liberia: odnaleziono 17 pacjentów, zarażonych Ebolą, którzy uciekli ze szpitala

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2014 13:16
- Z radością potwierdzamy, że los wszystkich 17 osób jest znany i zostały one przeniesione do specjalistycznego centrum leczenia Eboli im. Johna F. Kennedy'ego - powiedział Brown, cytowany przez agencję Reutera.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Epidemia Eboli. Zalecenia dla polskich lekarzy są opracowywane

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2014 19:52
Z sondażu przeprowadzonego przez serwis społecznościowy dla medyków wynika, że 62 proc. z nich nie wiedziałoby, jak prawidłowo postąpić w przypadku podejrzenia u pacjenta wirusa Ebola.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemcy: lekarze nie potwierdzili pierwszego przypadku Eboli

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2014 06:39
Nie potwierdzono zarażenia Ebolą u kobiety, którą przewieziono do kliniki Charite w Berlinie z objawami mogącymi świadczyć o zarażeniu tym groźnym wirusem. Badania krwi wypadły negatywnie - poinformował szpital.
rozwiń zwiń