W Toskanii jest za dużo winnic – alarmują obrońcy krajobrazu

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2014 11:35
Zaostrza się spór o winnice w Toskanii. Rośnie liczba przeciwników upraw winorośli na niemal każdym wzgórzu. Ich zdaniem, właściciele winnic z żądzy zysku naruszają równowagę w naturze i niszczą krajobraz.
Obrońcy krajobrazu alarmują, że w Toskanii jest już za dużo winnic
Obrońcy krajobrazu alarmują, że w Toskanii jest już za dużo winnicFoto: PAP/ EPA/ ANSA/MARCO BUCCO

Lepsze owce niż winorośl, toskańskie wzgórza należą do wszystkich, nie można ich eksploatować ponad wszelką miarę dla zysku - takie argumenty podnoszą ci, którzy domagają się wprowadzenia bardziej surowych reguł zagospodarowania terenów, także w prywatnych posiadłościach i większej troski o niepowtarzalny krajobraz.

Na tym tle podzielili się mieszkańcy i miłośnicy tego regionu, lokalni politycy, naukowcy, architekci, przedstawiciele branży turystycznej i rolnej.
Powodem sporu, który wywołał ogromne emocje i gorącą wojnę na argumenty, jest projekt nowego zagospodarowania terenów, przygotowany przez władze regionalne.

Uważają one, że trzeba położyć kres samowoli w zakładaniu winnic, gdzie tylko się da, bo to nieodwracalnie zmienia cały krajobraz tak bardzo podziwiany na świecie.

Na żadne ograniczenia nie zgadza się miejscowa federacja rolników i właścicieli upraw, która lokalnym władzom zarzuca biurokratyczne zapędy i naiwne zamiłowanie do idyllicznych, sielankowych widoków.

Szef władz regionu Enrico Rossi, wraz z autorami projektu, odpowiada:  - krajobraz Toskanii należy do wszystkich mieszkańców, nie tylko do wielkich producentów win.
Obrońcy krajobrazowych walorów przywołują najpiękniejsze widoki Toskanii utrwalone na dawnych obrazach: wzgórza są na nich różnorodne – z naturalnymi tarasami, polami, willami, pastwiskami, małymi domkami, gajami.

Na współczesnych zdjęciach niemal wszędzie są tylko winnice.
- Chce się cofnąć czas o 100 lat - mówi oburzony prezes konsorcjum producentów wina Brunello di Montalcino, Fabrizio Bindocci. Zapewnia, że tereny winnic zagospodarowane są w dokonały sposób.
Lamberto Frescobaldi, którego rodzina robi wino od 30 pokoleń stwierdził zaś: "nie ma sensu być konserwatystą w rolnictwie".

- Nie chcemy zatrzymywać rozwoju winnic, ale prosimy o to, by na linii horyzontu pojawił się też czasem mały lasek, aby było więcej cyprysów. Chcemy znaleźć równowagę między uprawą winogron a pięknem naszych pejzaży – wyjaśnia gubernator Toskanii.
JU/PAP

Czytaj także

Produkcja cydru sposobem na zagospodarowanie nadwyżki polskich jabłek

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2014 10:43
Polska jest największym eksporterem jabłek na świecie, jednak potencjał polskich jabłek nie jest w pełni wykorzystywany - uważają producenci i przetwórcy tych owoców. Alternatywną możliwością zagospodarowania nadwyżek jest produkcja cydru.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Cydr bez akcyzy i z możliwością reklamowania? Rząd chce pomóc sadownikom

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2014 12:07
Sytuacja sadowników staje się coraz trudniejsza. Rosyjskie embargo szczególnie mocno uderzy w producentów jabłek. Trwa nerwowe poszukiwanie nowych rynków zbytu. W Internecie prowadzona jest zaś kampania „Jedz jabłka na złość Putinowi”. Tymczasem wciąż nie wykorzystujemy potencjału, jakim jest produkcja cydru.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zagraniczne wina podbijają Chiny, ale wkrótce może być odwrotnie

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2014 15:33
Chiny to kraj kultury herbacianej. Tutejsi znawcy walorów smakowych herbaty, jej aromatu, regionu skąd pochodzi, sposobów przygotowania mogą dyskutować o tym godzinami podobnie, jak np. Francuzi o winie, które ostatnio coraz szerszym strumieniem „wlewa się” do Chin.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Włoscy fałszerze wina złapani

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2014 17:20
Gigantyczne fałszerstwo wina udaremniła włoska gwardia finansowa. Skonfiskowała ona ponad 160 tysięcy litrów wina niskiej jakości, które miało zostać wprowadzone na rynek, jako wyjątkowo cenione Brunello, a także Rosso di Montalcino.
rozwiń zwiń