Krwawe walki na wschodzie Ukrainy. "Rosja chce kontrolować cały kraj"

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2014 17:15
- Celem Kremla jest kontrola nie tylko nad wschodnimi regionami Ukrainy, ale nad całym krajem. Ukraińcy uświadomili sobie, że tę wojnę w praktyce już przegrali - uważa Tomasz Badowski, szef Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi.
Audio
  • Na wschodzie Ukrainy wciąż słychać strzały, choć oficjalnie obowiązuje zawieszenie broni. Relacja Przemysława Pawełka (IAR)
Mimo ogłoszonego rozejmu na wschodzie Ukrainy wciąż giną ludzie
Mimo ogłoszonego rozejmu na wschodzie Ukrainy wciąż giną ludzieFoto: EPA/KONSTANTIN GRISHIN

Siedmiu ukraińskich wojskowych zginęło w ostrzelanym przez rebeliancki czołg transporterze opancerzonym. Do zdarzenia doszło w Donbasie na wschodzie kraju - poinformował doradca prezydenta Ukrainy Jurij Biriukow.
Nie po raz pierwszy w ostatnich dniach dochodzi do walk mimo obowiązującego - od 5 września - zawieszenia broni.

WOJNA NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

W niedzielę władze Doniecka podały, że w wyniku ostrzału artyleryjskiego zginęło trzech cywilów. Pięć osób zostało rannych. Pociski niszczą budynki mieszkalne i obiekty infrastruktury. W poniedziałek w godzinach porannych w wielu dzielnicach słychać było strzały i eksplozje.
Prorosyjscy bojownicy nadal atakują opanowane przez siły ukraińskie lotnisko w Doniecku, jednak te odpierają szturmy. Lotnisko ma strategiczne znaczenie. Rebelianci ostrzelali także pozycje sił rządowych w rejonie Debalcewe w obwodzie donieckim oraz miejscowości Trudiwske w obwodzie ługańskim.

Eksperci nie mają wątpliwości: Moskwa nie ustąpi i wobec kolejnych ustępstw Kijowa brnie dalej. Zaledwie kilka dni temu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko przyznał, że armia jego kraju dotkliwie ucierpiała w wyniku walk na wschodzie kraju. Prezydent mówił, że straty w sprzęcie mogą sięgnąć nawet 65 procent. Bez specjalnego odzewu zakończyły się dramatyczne apele Kijowa do Zachodu o pomoc w walce z separatystami. Najpierw NATO a później także USA jasno oświadczyły, że nie będą sprzedawać Ukrainie broni.

- Sytuacja na Ukrainie prowadzi do tego, że strona rządowa przegra, a kontrolę nad krajem przejmie Rosja. Ukraina ustępuje pola, ponieważ wie, że nie jest w stanie wygrać - uważa Tomasz Badowski, szef Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi.
Według niego, naturalną konsekwencją obecnej sytuacji będzie porażka Poroszenki i wygrana Rosji. Badowski przypomniał, że już mamy do czynienia z wydzieleniem rejonów wschodnich, co jest ustępowaniem w konflikcie. - Kolejnym krokiem będzie zrobienie z Ukrainy drugiej Białorusi - przewiduje ekspert.
Badowski uważa, że celem Kremla jest kontrola nie tylko nad wschodnimi regionami Ukrainy, ale nad całym krajem. W jego opinii, nie musi to oznaczać włączenia swojego sąsiada w obręb Federacji Rosyjskiej.  Sądzi, że bardziej prawdopodobne jest doprowadzenie do podobnej zależności, jaka jest między Moskwą a Mińskiem.
- Z czasem, Petro Poroszenko lub też inny prezydent Ukrainy stanie się po prostu marionetką Moskwy - prognozuje Tomasz Badowski.

Ekspert jest zdania, że Ukraina pogodziła się już z utraceniem separatystycznych regionów, czego dowodem jest zgoda na stworzenie strefy zdemilitaryzowanej. Powstanie jej uzgodniono podczas niedawnego spotkania w Mińsku przedstawicieli Rosji, OBWE i Ukrainy. Ustalono wycofanie się każdej ze stron konfliktu na wschodniej Ukrainie, tak aby między siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami powstała 30-kilometrowa strefa.

Z rejonu tego obie strony mają wycofać ciężki sprzęt. W ubiegłym tygodniu zarówno władze w Kijowie, jak i separatyści deklarowali,że rozpoczęli przygotowania do tego procesu.

Zobacz galerię: Dzien na zdjęciach>>>

IAR/PAP/asop

''

Zobacz więcej na temat: Donbas Rosja Ukraina
Czytaj także

Runął pomnik Lenina w Charkowie. "Czekaliśmy na to 20 lat"

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2014 09:31
Po godzinach zmagań, obalono ośmiometrowy monument wodza rewolucji bolszewickiej. Doszło do tego podczas proukraińskiej demonstracji, w której udział wzięło około 8 tysięcy osób.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dziewięciu żołnierzy Ukrainy zabitych podczas "rozejmu" w Donbasie

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2014 15:53
Na wschodzie Ukrainy wciąż obowiązuje zawieszenie broni. Mimo tego trwa ostrzał Doniecka i tamtejszego lotniska. Atakowane są także pozycje ukraińskie pod Debalcewem, gdzie jest węzeł kolejowy, i w obwodzie ługańskim.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Drony z Francji i Niemiec będą nadzorować pokój na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2014 14:55
Francja i Niemcy są gotowe przekazać bezzałogowych samoloty, które mają wesprzeć Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w nadzorowaniu zawieszenia broni na wschodniej Ukrainie - poinformowało francuskie MSZ.
rozwiń zwiń