Separatyści atakują Donieck. Wyrzutnie ustawiają w dzielnicach mieszkalnych

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2014 21:45
Centrum miasta zostało ostrzelane z wyrzutni rakiet Grad. Atakowane jest też lotnisko.
Audio
  • Szturm na donieckie lotnisko. Relacja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
Zmagania o lotnisko w Doniecku
Zmagania o lotnisko w Doniecku Foto: PAP/EPA/PHOTOMIG

Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Selezniow przyznał, że sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Nadal jednak lotnisko pozostaje pod kontrolą Ukraińców.

W środę ukraińskim wojskowym udało się odeprzeć atak wspieranych przez Kreml separatystów na lotnisko w Doniecku. Późnym wieczorem doszło do czwartego szturmu w ciągu 24 godzin.

Tymczasem rosyjski kanał Pierwszy pokazał, jak separatyści ostrzeliwują lotnisko w Doniecku z bloków, gdzie żyją cywile. Granatnik został ustawiony w jednym z mieszkań. Od razu po oddaniu strzałów, reporter wraz z bojówkarzem ucieka przekonując, że dojdzie do odpowiedzi strony ukraińskiej.

Jak informują agencje, po południu pociski z wyrzutni Grad spadły na centrum miasta. Mieszkańcy w popłochu uciekali z ulic, kryli się w swoich domach. To pierwszy ostrzał centrum od czasu obowiązywania rozejmu.
Według pierwszych doniesień, rakiety spadły na główną ulicę miasta - Artema. Są przy niej centra handlowe i biznesowe, uczelnie, biblioteki, teatry, miejski szpital, Plac imienia Lenina oraz Plac Górniczy, a także dworzec kolejowy.

W środę w wyniku ostrzału Doniecka zginęło 9 cywilów, 30 zostało rannych. Według Amnesty International za te i inne ofiary cywilne odpowiadają obie strony konfliktu. Eksperci organizacji zauważają, że separatyści stawiają wyrzutnie artyleryjskie w dzielnicach mieszkalnych. Zdaniem obserwatorów, taka praktyka jest niedopuszczalna. Z kolei siły ukraińskie nie powinny ostrzeliwać gęsto zamieszkanych terenów.

Pocisk uderzył w przystanek w Doniecku. Ośmiu zabitych >>>

Już na początku września Amnesty International apelowała do Kijowa, by dokładnie zbadał wszelkie przypadki naruszeń praw człowieka ze strony walczących po stronie rządowej. Chodzi przede wszystkim o batalion Ajdar działający w obwodzie ługańskim. Według organizacji, dochodzi tu do naruszania praw człowieka, porwań, znęcania się i nielegalnych zatrzymań.

WOJNA NA UKRAINIE: serwis specjalny >>>

Mimo obowiązującego zawieszenia broni, najtrudniejsza sytuacja jest w rejonie Mariupola, Debalcewa i lotniska w Doniecku. Port lotniczy był kilkakrotnie ostrzeliwany z rakietowych wyrzutni "Grad".
Według władz Obwodu ługańskiego od strony Rostowa przedostało się na teren Ukrainy około 200 dywersantów. Ukraińskie dowództwo informuje o pojawieniu się koło miasta Stachanow pododdziałów 76 rosyjskiej Dywizji Powietrzno-desantowej. Kijów twierdzi, że na Doniecczyźnie pojawiło się 27 nowych, rosyjskich czołgów. Strona ukraińska prowadzi rozpoznanie, by opracować plan przegrupowania wojsk w celu wzmocnienia linii obrony.
Według informacji Rady Obrony na wschodzie Ukrainy zatrzymano rezerwistę rosyjskiej armii. Rzecznik Rady informuje, że Rosjanin miał przy sobie dokumenty, potwierdzające zarówno tożsamość, jak i wojskową specjalność pilota dużych śmigłowców. Miał zeznać, że granicę przekroczył 27 września i chciał dołączyć do sił separatystów. Miał również powiedzieć, że jego zadaniem było odnalezienie i przewiezienie do Rosji ciał zabitych obywateli tego kraju.

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach>>>

IAR/asop

''

Czytaj także

Moskwa traci kontrolę nad częścią separatystów? Według Kijowa, nie słuchają rozkazów

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2014 21:45
- Niektóre grupy rebeliantów nie podporządkowują się żadnym władzom i działają wyłącznie według własnego uznania - twierdzi Rada Bezpieczeństwa Ukrainy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pocisk uderzył w przystanek w Doniecku. Ośmiu zabitych

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2014 14:00
W wyniku ostrzału autobusu i przystanku w Doniecku zginęło 8 osób. Miejscowe media informują też o rannych, jednak ich liczba nie jest znana.
rozwiń zwiń