Wojna Rosji z Zachodem? ”Kryzys może eskalować”

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2014 11:51
Zarówno Rosja, jak i Zachód liczą się z dalszą eskalacją kryzysu ukraińskiego; wielką pesymistką jest Polska, której przedstawiciele - podobnie jak sami Rosjanie - wskazują na niebezpieczeństwo dojścia do "nuklearnej granicy" - pisze "Financial Times".
T-shirty z wizerunkiem Putina w moskiewskim domu handlowym
T-shirty z wizerunkiem Putina w moskiewskim domu handlowymFoto: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

WOJNA NA UKRAINIE: serwis specjalny >>>

O nastrojach w Moskwie, Warszawie i Berlinie dotyczących dalszego rozwoju kryzysu ukraińskiego pisze publicysta "FT" Gideon Rachman.
Cytuje on Wiaczesława Nikonowa, wpływowego deputowanego do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu. - Jest to najbardziej niebezpieczny moment w relacjach między Rosją i Zachodem od czasu kryzysu kubańskiego - mówi Nikonow o kryzysie ukraińskim. Przy czym, ocenia on, że polityka prezydenta Władimira Putina wobec Ukrainy jest "bardzo ostrożna".

Kryzys może przerodzić się w większą wojnę
Publicysta "FT" porównuje poglądy Nikonowa na kryzys ukraiński do rzeczywistości "po drugiej stronie lustra". "W świecie Nikonowa kryzys ukraiński jest produktem amerykańskiej agresji. Na Ukrainie są rzeczywiście obce wojska i zagraniczni doradcy wojskowi, ale są to Amerykanie, a nie Rosjanie. Są to stałe tematy w rosyjskiej telewizji" - zauważa. Przy czym, w tych poglądach deputowany nie jest odosobniony: "jego nacjonalizm i głęboka podejrzliwość wobec Zachodu są obecnie rozpowszechnioną postawą w Rosji" - wskazuje autor artykułu.
"Nacjonalistyczny dyskurs w mediach rosyjskich jest przyczyną głębokiego zaniepokojenia w państwach bałtyckich i Polsce. Przy czym w jednym punkcie rosyjska i polska analiza kryzysu są zbieżne. Urzędnicy i komentatorzy po obu stronach lustra są zgodni, że istnieje realne niebezpieczeństwo, iż konflikt ukraiński płynnie przejdzie w szerszą wojnę między Rosją a Zachodem" - zauważa "FT".
Dla Rosji takim momentem eskalacji kryzysu byłoby zachodnie wsparcie wojskowe dla Ukrainy - twierdzi cytowany przez "FT" rosyjski analityk Dmitrij Trienin. Według niego Rosja w reakcji mogłaby wówczas "przeprowadzić inwazję na pełną skalę na Ukrainę i nawet użyć broni jądrowej, lub przynajmniej pocisku zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych, ale z głowicą konwencjonalną" - relacjonuje "FT".
O "takim samym scenariuszu" - dodaje Rachman - mówią przedstawiciele polskich władz: "Polacy obawiają się, że Putin po połknięciu Krymu będzie chciał zagarnąć większą część Ukrainy (...), a jego następnym celem byłyby państwa bałtyckie". Zaś "najczarniejszym polskim scenariuszem jest to, że Putin będzie chciał dojść do nuklearnej granicy, używając uzbrojonych konwencjonalnie pocisków zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych".
"Trudno byłoby określić niebezpieczeństwa takiej polityki, ale zrujnowanie wiarygodności NATO-wskich gwarancji bezpieczeństwa dla Bałtów - a więc wiarygodności samego NATO - byłoby ogromną nagrodą dla Rosji" - zauważa Rachman. Cytuje - jak to określa - "zasępionego" - przedstawiciela polskich władz, który powiedział mu: "Putin rozgryzł Zachód; wie, że nie użyjemy siły".

Niemcy są spokojniejsi
"Rozmowy w Berlinie są, na szczęście, spokojniejsze niż w Warszawie" - relacjonuje publicysta. Przyznaje, że "rząd w Berlinie jest głęboko rozczarowany Putinem, "jest jednak i przekonanie, że istnieją sposoby na deeskalację kryzysu".
Nadzieja ta - oparta na ustaleniach z Mińska - sprowadza się do sytuacji, w której obie strony zamrożą konflikt. "Ukraińcy taktycznie pogodzą się z odejściem Krymu, a także z tym, że stracą skuteczną kontrolę nad częścią wschodnich terytoriów, a Rosjanie uznają, że dalsze walki będą kosztować zbyt drogo" - opisuje Rachman.
"Jednak nawet ci, którzy uważają, że jest szansa na pokój, przyznają także, że kryzys może z łatwością przybrać na sile" - wskazuje publicysta.

PAP/agkm

''

Czytaj także

Wałęsa: musimy poprosić świat, by był solidarny z Ukrainą

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2014 13:52
Przedstawiciele ukraińskiego ruchu społecznego Euromajdanu odebrali w poniedziałek w Gdańsku Nagrodę Lecha Wałęsy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zapaść gospodarki Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2014 18:28
Stan gospodarki ukraińskiej jest – obok konfliktu w Donbasie – największym wyzwaniem dla władz w Kijowie. Bez stabilizacji sytuacji gospodarczej trudno jest liczyć na trwałą stabilizację polityczną.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina: strefa bezpieczeństwa powstaje tylko w okolicach Mariupola

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2014 21:20
Na razie tylko tam pracuje misja składająca się z przedstawicieli OBWE, a także ukraińskich i rosyjskich wojskowych. Na innych terytoriach, gdzie trwają walki, działalność trójstronnych komisji nie jest prowadzona.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Lew Ponomariow: chciałoby się, by Zachód nie kulił się przed Putinem. "Nie wierzę już w Zachód"

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 20:45
Chciałoby się, żeby Zachód adekwatnie reagował i nie uginał się przed Władimirem Putinem. Niestety, jest takie wrażenie, że im nie starcza na to sił, a być może i intelektu – mówił portalowi PolskieRadio.pl znany obrońca praw człowieka Lew Ponomariow, pytany o to, jak zachodnie kraje mogą wesprzeć społeczeństwo demokratyczne w Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Chodorkowski: w Rosji możliwa jest rewolucja, jak w 1917 roku

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2014 23:55
Rosji zagraża kryzys gospodarczy, który może doprowadzić do wybuchu społecznego na miarę rewolucji sprzed blisko stu lat – tak mówił w telewizji Bloomberg krytyk Kremla, były więzień polityczny Michaił Chodorkowski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niedługo wybory. "Partie skrajnie prawicowe zapewne nie wejdą do parlamentu" (wideo)

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 10:57
Moje obawy budzi populizm - to jednak nie tylko problem Ukrainy. Z drugiej strony, szans na elekcję nie mają formacje o radykalnym nastawieniu - mówi portalowi PolskieRadio.pl Natalia Humieniuk, dziennikarka Hromadske TV.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja: rubel jeszcze nigdy nie był tak tani. Historyczny spadek

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 11:12
Rosyjska waluta spadła najniżej w historii swoich notowań. Za dolara trzeba zapłacić ponad 40 rubli, a za euro - ponad 50 rubli.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemcy ostrzegają Rosję: za bezczynność będą nowe sankcje

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 17:38
Pełnomocnik rządu Niemiec ds. dialogu z Rosją Gernot Erler oświadczył, że dotychczasowe działania Moskwy są niewystarczające do uregulowania kryzysu na Ukrainie.
rozwiń zwiń