Kolejny serbski zbrodniarz trafi do polskiego więzienia

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 16:03
Serbski generał Sreten Lukić może odbywać w Polsce karę za zbrodnie wojenne popełnione na Albańczykach w Kosowie pod koniec lat 90. - orzekł nieprawomocnie Sąd Okręgowy w Warszawie. Wobec Vladimira Lazarevicia odroczył sprawę, bo chce zapoznać się ze szczegółowymi informacjami o jego złym stanie zdrowia.
Audio
  • Adwokat Mikołaj Pietrzak o sprawie Vladimira Lazarevicia/IAR
Sędzia Katarzyna Capałowska w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który bada, czy dwaj serbscy generałowie Sreten Lukić i Vladimir Lazarević mogą odbywać w Polsce kary za zbrodnie wojenne popełnione na Albańczykach w Kosowie pod koniec lat 90. Serbowie nie zostali doprowadzeni do sądu
Sędzia Katarzyna Capałowska w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który bada, czy dwaj serbscy generałowie Sreten Lukić i Vladimir Lazarević mogą odbywać w Polsce kary za zbrodnie wojenne popełnione na Albańczykach w Kosowie pod koniec lat 90. Serbowie nie zostali doprowadzeni do sądu

Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii w Hadze zwrócił się do Polski o przejęcie do wykonania kar dwóch Serbów: Lukicia i Lazarevicia. Trybunał skazał ich - odpowiednio - na 20 oraz 14 lat więzienia za deportacje, morderstwa i inne zbrodnie przeciw ludzkości wobec albańskiej ludności Kosowa w latach 1998-1999.
Wobec Lukicia sąd uznał prawną dopuszczalność jego przekazania. Zapewne wkrótce ta decyzja uprawomocni się, bo zarówno polski pełnomocnik Serba, jak i polski prokurator wnosili o uznanie dopuszczalności jego przekazania.
Jeśli sąd prawomocnie zgadza się na takie przekazanie, ostateczna decyzja należy do ministra sprawiedliwości. Jeśli sąd się nie zgadza, decyzja taka jest ostateczna.
W oddzielnym postępowaniu - gdyby doszło do przekazania - sąd musiałby dostosować wyrok Lukicia do polskiego prawa (nie zna ono wymiaru kary 20 lat więzienia).

Lukić zgodził się na przekazanie Polsce
Uzasadniając decyzję, sędzia Katarzyna Capałowska powiedziała, że spełniono wszelkie przesłanki dla przekazania Serba, a nie narusza to bezpieczeństwa Polski ani polskiego porządku prawnego. Dodała, że miał on rzetelny proces, wyrok jest prawomocny, a czyny, które mu przypisano, są też przestępstwem według polskiego prawa.
Sędzia podkreśliła, że Lukić zgodził się na przekazanie (choć brak zgody nie jest wiążący). Według informacji przekazanych sądowi przez Trybunał, stan zdrowia Lukicia jest "stabilny" i nie odnotowano "zagrożeń" podczas jego pobytu w areszcie ONZ. Odbył on już w sumie ponad 7 lat orzeczonej kary. Sąd przypomniał, że stan Lukicia będzie nadzorowany w Polsce przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż.
Serbowie nie zostali doprowadzeni do sądu; nie ujawniono, gdzie dziś przebywają. Nie wiadomo, dlaczego Trybunał wybrał akurat Polskę - na przyjmowanie skazanych przez Trybunał zgodziło się w sumie 17 państw.
Masakra w Srebrenicy
Karę 35 lat więzienia za masakrę w 1995 r. w muzułmańskiej enklawie w bośniackiej Srebrenicy od marca br. odbywa już w Polsce inny serbski zbrodniarz, gen. Radislav Krstić. Warszawski sąd zgodził się na to w 2012 r. Karę Krsticia z Hagi polski sąd dostosował do istniejącego w Polsce wymiaru 25 lat więzienia.
Przy sprawie Krsticia podawano, że jego utrzymanie to koszt. ok. 24 tys. zł rocznie. Przebywa on w jednoosobowej celi, monitorowanej przez całą dobę, w Piotrkowie Trybunalskim.
Podstawą prawną przejmowania przez Polskę skazanych przez Trybunał w Hadze jest zawarta w 2008 r. umowa Polski z ONZ o wykonywaniu wyroków Trybunału. W sejmowej debacie nad umową przedstawiciel rządu Igor Dzialuk z MS zapewniał, że możliwe jest przekazanie Polsce maksymalnie pięciu więźniów.
Sprawa Krsticia była pierwszym takim przypadkiem. Według mediów Trybunał prosił Polskę o przyjęcie skazanego, bo żaden kraj nie był w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa. Jest on pierwszym zbrodniarzem wojennym odsiadującym wyrok w polskim więzieniu od prawie 30 lat. Ostatnim był hitlerowski zbrodniarz Erich Koch, gauleiter Prus Wschodnich, skazany na karę śmierci, której nie wykonano - zmarł w więzieniu w Barczewie w 1986 r.
pp/PAP/IAR

Czytaj także

Prokurator UE: W Kosowie Albańczycy handlowali organami mordowanych Serbów

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2014 15:09
Specjalny prokurator UE ds. badania handlu organami ludzkimi podczas wojny w Kosowie Clint Williamson oświadczył, że są "istotne wskazówki" świadczące o tym, że w latach 1998-1999 doszło do minimum 10 takich przypadków. Ofiarami byli Serbowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Albania i Serbia maja klucze do stabilności Bałkanów

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2014 15:59
Zaiskrzyło na Bałkanach. Powodem był przerwany mecz w Belgradzie miedzy Serbią i Albanią. W 41. minucie spotkania nad stadionem pojawił się dron z flagą Wielkiej Albanii. W trakcie pilkarskich eliminacji do Mistrzostw Europy doszło do bójki z udziałem piłkarzy i kibiców.
rozwiń zwiń