Kolejny pacjent został wyleczony z eboli w Stanach Zjednoczonych

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2014 06:47
Craig Spencer, 33-letni amerykański lekarz, który zaraził się wirusem eboli w Gwinei, odzyskał już zdrowie i we wtorek opuści szpital - poinformowały władze Nowego Jorku.
Audio
  • Kolejny pacjent został wyleczony z eboli w Stanach Zjednoczonych. Relacja Marka Wałkuskiego z Waszyngtonu (IAR)
Kolejny pacjent został wyleczony z eboli w Stanach Zjednoczonych
Foto: Bubbels/sxc.hu/cc

Departament Zdrowia nowojorskiego magistratu stwierdził w opublikowanym oświadczeniu, że "po rygorystycznym leczeniu i serii testów szpital Bellevue zadeklarował, iż Craig Spencer jest już wolny od wirusa (...) i nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia publicznego".

Nowojorski lekarz wyjechał do objętej epidemią Afryki Zachodniej jako wolontariusz. Kilka dni po powrocie z Gwinei - pod koniec października - poczuł się źle, a wkrótce dowiedział się, że jest zarażony ebolą. Od tamtego czasu przebywał w Bellevue Hospital Center.

Przypadek Spencera wywołał duże zaniepokojenie u mieszkańców Nowego Jorku bowiem okazało się, że lekarz po powrocie z Afryki, zanim trafił do szpitala, jeździł metrem, jadał w restauracjach i odwiedzał kręgielnię.
Nowojorczyków uspokajali na specjalnej konferencji prasowej burmistrz miasta Bill de Blasio i gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo. Wskazywali, że wirus nie przenosi się inaczej jak tylko przez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi osoby zakażonej.
Prawie 5 tys. ofiar śmiertelnych
Do tej pory do amerykańskich szpitali trafiło dziewięciu pacjentów z ebolą. Jedna osoba zmarła. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wirus zabił już w Afryce Zachodniej ponad 4950 osób, najwięcej w Gwinei, Sierra Leone i Liberii.

Gorączkę krwotoczną ebola wywołuje wirus ebola należący do rodziny Filoviridae - jednoniciowych wirusów RNA. Jego rezerwuarem są prawdopodobnie owocożerne nietoperze, często spożywane w krajach Afryki (w Polsce nie występują). Zarazić się wirusem od człowieka można poprzez kontakt z wydzielinami osoby chorej, zwłaszcza krwią.

Objawy rozpoczynają się po okresie trwającym nawet 21 dni i początkowo przypominają grypę. Zarażony odczuwa bóle mięśni, dreszcze, ma wysoką gorączkę. Później pojawiają się wymioty, bóle klatki piersiowej i wysypka. Chory słabnie, następują obfite krwawienia wewnętrzne, z jam ciała, a nawet poprzez pory skóry. Umiera od 50 do 90 proc. chorych. Jeśli chory przeżył dwa tygodnie od wystąpienia gorączki, ma szansę wyzdrowieć.

Wirus ebola jest stosunkowo mało odporny - niszczy go na przykład promieniowanie UV (także światło słoneczne), temperatura powyżej 60 stopni Celsjusza, a także powszechnie dostępne chemiczne środki do dezynfekcji. Przestrzeganie zasad higieny dobrze chroni przed wirusem.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, PAP, kk

''

Czytaj także

Komisja Europejska zwiększa fundusze na walkę z epidemią eboli

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2014 15:28
- Unia Europejska jest zdeterminowana, by znaleźć rozwiązanie w sprawie epidemii eboli - powiedział unijny komisarz ds. badań, nauki i innowacji Carlos Moedas.
rozwiń zwiń
Czytaj także

WHO: prawie 5 tysięcy ofiar śmiertelnych epidemii eboli

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2014 21:21
Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w sumie w Sierra Leone, Gwinei i Liberii odnotowano 13 241 przypadków zakażenia ebolą. 4 950 osób zmarło.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Afrykańscy biznesmeni założyli specjalny fundusz do walki z ebolą

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2014 18:30
Na zwalczanie eboli przeznaczą 28 milionów dolarów. Za te pieniądze do Gwinei, Sierra Leone, czy Liberii ma zostać wysłanych co najmniej tysiąc pracowników służby zdrowia.
rozwiń zwiń