Wybuch elektrowni na Ukrainie? Internetowa plotka wywołuje panikę

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2014 08:18
Internauci błyskawicznie przekazują sobie informację o wybuchu, do jakiego miało dojść w elektrowni atomowej na Ukrainie. Plotka zrodziła się po komunikacje, że w elektrowni w Zaporożu wyłączono jeden z reaktorów ze względu na uszkodzenie izolacji transformatora.
Audio
  • Elektrownia w Zaporożu uruchomiła blok, w którym doszło do awarii - korespondencja Piotra Pogorzelskiego (IAR)
Elektrownia atomowa w Zaporożu
Elektrownia atomowa w ZaporożuFoto: EPA/SERGEI SUPINSKY

Informacja o radioaktywnej chmurze, która zagraża Polakom po wybuchu w elektrowni rozprzestrzenia się po internecie w błyskawicznym tempie. Internauci piszą o tym m.in. na twitterze. Osoby starsze przekazują tę wiadomość telefonicznie swoim najbliższym. Sugerują, by nie wychodzić z domów i nie otwierać okien, żeby ustrzec się przed promieniowaniem.

Plotka ta ożyła, gdy w mediach pojawiła się informacja o awarii elektrowni atomowej w Zaporożu. Wyłączono tam jeden z reaktorów na czas krótkiego remontu. W piątek jego praca została wznowiona. Wielokrotnie zapewniano przy tym, że nie ma żadnego zagrożenia ani dla Ukraińców, ani tym bardziej dla Polaków. Elektrownia znajduje się 700 km od polskiej granicy.

Wydarzenie to premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk nazwał "awarią". Mimo to na Ukrainie nie wybuchła panika, słowa te uznano za przejęzyczenie szefa rządu. Kilka dni wcześniej o uszkodzeniu informował państwowy Energoatom. Poza tym Ukraińcy są przyzwyczajeni do zdarzających się od czasu do czasu komunikatów o wyłączeniu niektórych bloków elektrowni jądrowych z powodu konieczności przeprowadzenia remontów.
Tak też było z siłownią w Zaporożu. Jeden z jej bloków został wyłączony z powodu uszkodzenia izolacji transformatora. Zgodnie z międzynarodową klasyfikacją INES (międzynarodowa skala zdarzeń jądrowych i radiologicznych), taka awaria została zakwalifikowana została jako "0 - odstępstwo, bez znaczenia dla bezpieczeństwa". Poziom promieniowania nie przekroczył norm.

Awaria elektrowni atomowej na Ukrainie. Czy Polacy powinni się obawiać? >>>

W piątek polska Państwowa Agencja Atomistyki uspokajała, że brak jest jakiegokolwiek zagrożenia w związku z incydentem w elektrowni jądrowej na Ukrainie.

To jednak nie uspokoiło sytuacji i w portalach społecznościowych pojawiają się setki pytań, czy ktoś słyszał coś o wybuchu elektrowni na Ukrainie. Jak informuje "Głos Wielkopolski", nauczyciele boją się wychodzić z uczniami poza szkołę. Pozostania w budynkach oczekują także rodzice. Na twitterze czytamy: "cała klasa panikuje", "chmura jądrowa jest już nad nami", "mama nie chce mnie puścić na podwórko".

PAA przypomina, że sytuacja radiacyjna kraju jest na bieżąco całodobowo monitorowana przez Centrum do Spraw Zdarzeń Radiacyjnych. Na podstawie danych z systemu stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych nie stwierdzono żadnych odchyleń od wartości normalnych - nie odnotowano wzrostu poziom mocy dawki promieniowania gamma na terenie Polski.

IAR, PAP, Głos Wielkopolski, twitter, bk

Zobacz więcej na temat: elektrownia atomowa Ukraina
Czytaj także

Awaria w elektrowni atomowej na Ukrainie. MAEA uspokaja: nie doszło do skażenia

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2014 22:05
Władze Ukrainy poinformowały w środę o awarii w elektrowni atomowej w Zaporożu na południowym wschodzie kraju. Zapewniono jednak, że nie stanowi ona żadnego zagrożenia. Komunikat w sprawie wydarzeń za naszą wschodnią granicą wydała także Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA).
rozwiń zwiń
Czytaj także

Awaria elektrowni atomowej na Ukrainie. Czy Polacy powinni się obawiać?

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2014 14:20
Państwowa Agencja Atomistyki uspokaja: brak jakiegokolwiek zagrożenia w związku z incydentem w elektrowni jądrowej na Ukrainie. Służby dementują plotki, o rzekomym wycieku z elektrowni atomowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Awaria w elektrowni atomowej na Ukrainie. Nowe informacje

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2014 13:13
Zgodnie z planem, elektrownia atomowa w Zaporożu na południowym wschodzie uruchomiła blok, w którym zeszłego tygodnia trwał remont. 28 listopada popsuła się tam jedna z części reaktora.
rozwiń zwiń