X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Demonstracje w Rosji. Policja zatrzymuje działacza opozycji Aleksieja Nawalnego

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2014 23:59
Moskiewska policja zatrzymała około 100 uczestników wiecu poparcia dla znanego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego. Podobne, ale mniejsze wiece odbyły się w Petersburgu i Jekaterynburgu.
Audio
  • Pełnomocnik rządu Niemiec do spraw przestrzegania praw człowieka skrytykował wyroki wobec Aleksieja Nawalnego i jego brata. Nazwał decyzję moskiewskiego sądu kolejnym ciosem w krytyczne społeczeństwo obywatelskie w Rosji. Z Berlina - Wojciech Szymański/IAR
  • Kilka tysięcy ludzi zebrało się w centrum Moskwy w obronie skazanego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Więcej w relacji ze stolicy Rosji Włodzimierza Paca/IAR
OMON zatrzymał przed Kremlem wielu demonstrantów
OMON zatrzymał przed Kremlem wielu demonstrantówFoto: PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

W moskwiewskiej demonstracji, na którą nie było zgody władz, uczestniczyło według różnych danych od półtora do trzech tysięcy ludzi.

Sąd skazał we wtorek Aleksieja Nawalnego na 3 i pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, a jego brata Olega na 3 i pół roku więzienia. Sąd uznał ich winnymi malwersacji finansowych. Bracia nie przyznali się do winy.

Aleksiej Nawalny po ogłoszeniu wyroku, wezwał swoich zwolenników aby wyszli na wiec na centralnie położony Plac Maneżowy. Sam też usiłował dotrzeć na demonstrację, co według policji oznaczało naruszenie zasad obowiązującego go aresztu domowego. Opozycjonista przebywa w nim od lutego.

Policjanci zatrzymali Nawalnego, gdy ten był już w centrum miasta. Rosyjskie MSW zapewniło, że mężczyzna wróci do domu.

Po zatrzymaniu lidera protestu, policja wyłapywała kolejnych uczestników manifestacji. - Policjanci podchodzili i zatrzymywali tych co stali w pojedynkę - mówi jedna z kobiet obserwujących zdarzenie. Demonstranci nie zważając na 15 stopniowy mróz skandowali : "swoboda” czyli „wolność”. Ich przeciwnicy wyświetlili jednak na jednym z budynków hasło: "Nie dla Majdanu w Moskwie”.

CNN Newsource/x-news

"Sygnał dla całej opozycji"

Były białoruski więzień polityczny, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki porównał wyrok na braci Nawalnych do rozpraw z białoruskimi działaczami. "Władze wykorzystują wszelkie możliwości i na pozór niepolityczne paragrafy, aby zmusić do milczenia Nawalnego i jemu podobnych ludzi" - powiedział. Dodał, że presja na braci przywodzi mu na myśl naciski wywierane na młodego białoruskiego opozycjonistę Franaka Wiaczorkę w celu zmuszenia do rezygnacji z działalności jego ojca Wincuka.

Rosyjski dawny oligarcha Michaił Chodorkowski, były szef koncernu Jukos, który spędził w więzieniu 10 lat z powodu domniemanych przestępstw gospodarczych, uznał wtorkowy wyrok za zemstę Putina na Aleksieju Nawalnym za prowadzoną działalność opozycyjną. Oświadczył, że nawet nie dziwi go to, iż Putin i jego otoczenie "są zdolni do nikczemnych podstępów, oszustw, fałszerstw i manipulacji, gdyż nie są zdolni do niczego innego".

Alityczka Masza Lipman uważa, że wyrok jest przesłaniem władz dla całej opozycji rosyjskiej: "Wszyscy jesteście na naszej łasce". Lipman oświadczyła, iż jest oczywiste, że Kreml zdecydował się nie czynić męczennika z Nawalnego, aby nie konsolidować opozycji, lecz ją zastraszać.

Ruptly/x-news

Zachód ostro potępia

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. praw człowieka Christoph Straesser oświadczył, że "decyzja moskiewskiego sądu jest kolejnym ciosem wymierzonym w krytyczne społeczeństwo obywatelskie w Rosji". Zażądał od rosyjskich władz dopuszczenia do pokojowych protestów przeciwko temu wyrokowi.

Rzeczniczka frakcji Zielonych w Bundestagu ds. polityki wschodniej Marieluise Beck powiedziała, że wyroki na Nawalnych przypominają procesy przeciwko byłemu oligarsze Michaiłowi Chodorkowskiemu. - Potencjalni przeciwnicy prezydenta Rosji Władimira Putina są zasypywani sfingowanymi oskarżeniami, aby zamknąć im usta - oświadczyła. Według Beck jest to "kolejne uderzenie w ruch demokratyczny".

O sprawie Nawalnego wypowiedziały się także Waszyngton i Bruksela. Amerykański departament stanu stwierdził, że działania rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości budzą niepokój. Stany Zjednoczone są poważnie "zaniepokojone tym werdyktem" - powiedział rzecznik Departamentu Jeffrey Rathke, który określił wydanie takiego wyroku działaniem mającym na celu "ukaranie i zablokowanie politycznej aktywności" opozycjonisty.

Również unijna dyplomacja krytykuje Moskwę. Według Brukseli, Nawalni zostali skazani za swoją działalność polityczną. Rzeczniczka szefowej dyplomacji UE Federiki Mogherini, Maja Kocijanczicz przypomniała, że "UE zawsze podkreśla znaczenie decyzji sądowych wolnych od wszelkich związków z polityką, niezależnych i podjętych całkowicie z poszanowaniem zasad państwa prawa".

Nawiązując do demonstracji w Moskwie w związku ze sprawą Nawalnego Kocijanczicz podkreśliła, że Unia Europejska "oczekuje od wszystkich stron powściągliwości".

PAP/IAR/iz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rosja: wyrok pięciu lat więzienia w zawieszeniu dla Aleksieja Nawalnego

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2013 12:44
Sąd obwodowy w Kirowie utrzymał w mocy wyrok pozbawienia wolności na opozycjonistę Aleksieja Nawalnego, ale zawiesił wykonanie kary.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brał udział w proteście przeciwko Putinowi. Został skazany na kolonię karną

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2014 14:44
Na trzy lata i dwa miesiące pozbawienia wolności w kolonii karnej został skazany Dmitrij Iszewski. Mężczyzna brał udział w protestach przeciwko powrotowi Władimira Putina na Kreml, jakie miały miejsce w maju 2012 roku.
rozwiń zwiń