X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Żałoba w Szanghaju. 36 osób stratowano w Sylwestra

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2015 07:07
W Szanghaju w Nowy Rok w tłumie zostało stratowanych 36 osób. W szpitalach wciąż przebywa ponad 40 osób, które zostały ranne.
Audio
  • Relacja Tomasza Sajewcza z Pekinu (IAR): żałoba po tragedii w Szanghaju
Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w Szanghaju
Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w Szanghaju Foto: PAP/EPA/STR

W mieście odwołano wszystkie noworoczne imprezy. Policja przyznaje zaś, że impreza pod gołym niebem nie była odpowiednio zabezpieczona.
Pokaz noworocznych trójwymiarowych iluminacji w szanghajskim Bundzie zorganizowano po raz piąty. W ubiegłym roku impreza przyciągnęła ponad 300 000 osób. Bund to historyczna część miasta, położona przy brzegu rzeki Huangpu.
Tragedia rozegrała się na schodach prowadzących na biegnących wzdłuż rzeki podwyższony trotuar, skąd uczestnicy noworocznej imprezy chcieli obserwować iluminacje.

Kiedy wybuchła panika, wiele osób poniosło śmierć właśnie na schodach prowadzących na podwyższenie. Szanghajska policja poinformowała, że kiedy doszło do incydentu, na Bund skierowano 500 policjantów. Nie podano jednak, ilu znajdowało się w tym miejscu w chwili tragedii.
Rano upamiętniono ofiary
Na bulwarze Bund, gdzie 30 minut przed północą w tłumie zapanował chaos, zebrało się w piątek rano ok. 100 osób. Mieszkańcy składali kwiaty w kolorze białym, symbolizującym w Chinach żałobę, w wyznaczonym przez władze miejscu upamiętnienia stratowanych ludzi.
Przyczyn wybuchu paniki nie ustalono. Krótko przed wybiciem północy tłum oczekujący na wybrzeżu przepływającej przez miasto rzeki Huangpu rzucił się do ucieczki. Policja zdementowała pojawiające się w mediach informacje o tym, że ktoś cisnął z okna fałszywe banknoty dolarowe, za którymi mieli rzucić się zgromadzeni ludzie. Wersję taką przedstawiała m.in. oficjalna agencja Xinhua, która powoływała się na świadka.
Nabrzeże w minionych latach stało się tradycyjnym miejscem wspólnego witania Nowego Roku, gdy władze zorganizowały tam różne atrakcje, m.in. trójwymiarowy pokaz świateł laserowych i sztucznych ogni.
Jednak według chińskich mediów w tym roku oficjalne uroczystości w tym miejscu zostały odwołane w obawie, że zbierze się zbyt wielu ludzi, którym nie uda się zapewnić bezpieczeństwa. Mimo to zgromadzony w środę wieczorem tłum był porównywalny do tego, który zebrał się w sylwestra 2013 roku; wówczas w zabawie uczestniczyło niemal 300 tys. ludzi - poinformowała Xinhua.
Prezydent Xi Jinping wezwał do przeprowadzenia śledztwa mającego wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Najmłodszą z ofiar wybuchu paniki w Szanghaju był 12-letni chłopiec; najstarsza ofiara miała 37 lat. 28 zadeptanych osób miało mniej niż 25 lat, a 21 z nich to kobiety.

13 spośród rannych jest w stanie krytycznym. To największa taka tragedia w Szanghaju, ekonomicznej stolicy Chin, od pożaru wieżowca w 2010 roku, w którym zginęło 58 ludzi.

IAR/PAP/agkm





Zobacz więcej na temat: Azja Chiny Szanghaj wypadek
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Atak hakerski na Sony Pictures to tylko test? "Mogą zaatakować infrastrukturę"

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2014 22:03
Uciekinierzy z Korei Północnej, którzy mieli do czynienia z edukacją informatyczną w tym kraju uważają, że Pjongjang może szykować znacznie poważniejsze cyberataki niż ten na serwery wytwórni filmowej Sony – informuje agencja Reutera.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hongkong: przepychanki demonstrantów z policją. Są aresztowani

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 12:11
W Hongkongu ponownie doszło do przepychanek między policją a uczestnikami prodemokratycznego ruchu "Occupy Central". Drugą noc z rzędu około 300 osób protestowało w dzielnicy Mong Kok. Policja aresztowała ponad 30 z nich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Strzały w Tybecie. Policja strzelała do mnichów

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 13:17
Według organizacji Wolny Tybet chińska policja strzelała do uczestników protestów przed siedzibą policji w jednej z miejscowości Syczuanu, który graniczy z Tybetańskim Regionem Autonomicznym.
rozwiń zwiń