Premier Francji po zamachu na "Charlie Hebdo": przygotowujemy się na następne ataki

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2015 07:55
- Jeśli w ciągu trzech dni ginie 17 osób, to jest rzeczą oczywistą, że służby wywiadowcze, których zadaniem jest identyfikowanie osób mogących zorganizować zamach terrorystyczny, zawiodły - ocenił szef francuskiego rządu Manuel Valls.
Audio
  • Premierzy i prezydenci kilku unijnych krajów, a także liderzy europejskich instytucji będą w niedzielę w Paryżu. Wezmą udział w marszu przeciw terroryzmowi zorganizowanym po zamachach we francuskiej stolicy. Relacja Beaty Płomeckiej/IAR
  • W niedzielę we Francji odbędzie się marsz solidarności i jedności po dramatycznych wydarzeniach w Paryżu i okolicach. Swoją obecność zapowiedzieli liderzy Unii Europejskiej i kilku krajów członkowskich. Z Paryża Magdalena Skajewska/IAR
  • Po dwóch równoczesnych szturmach francuska policja zlikwidowała sprawców napadu na paryski tygodnik. W ciągu trzech dni z rąk fanatyków islamskich zginęło siedemnaście osób. Dwanaście zostało rannych, w tym pięć ciężko. Więcej na ten temat Marek Brzeziński/IAR
  • Zachowujemy mobilizację wszystkich służb i podtrzymujemy wszystkie podjęte środki bezpieczeństwa wprowadzone przez premiera w ostatnich dniach i wzmacniamy je by zapewnić dodatkową ochronę pewnej liczbie instytucji i miejsc kultu. Dodatkowe środki ministerstwa obrony będą w najbliższych godzinach zmobilizowane w oparciu o zapotrzebowanie zgłoszone
Ludzie zbierają się by wyrazić swój protest wobec zamachu na redakcję Charlie Hebdo
Ludzie zbierają się by wyrazić swój protest wobec zamachu na redakcję Charlie Hebdo Foto: PAP/EPA/ABDELHAK SENNA


Valls dodał, że ryzyko kolejnych zamachów jest wysokie, ponieważ służby specjalne mają do czynienia "z bardzo zdeterminowanymi napastnikami".

ATAK NA REDAKCJĘ "CHARLIE HEBDO" - czytaj więcej >>>

Premier Francji przypomniał też, że zagrożenie jest tym większe, że nadal "pewne osoby wyjeżdżają do Syrii lub Iraku, gdzie przechodzą szkolenie terrorystyczne", a niektórzy z tych dżihadystów "wracają do Francji". Dodał, że rząd modyfikuje w związku z tym przepisy dotyczące walki z terroryzmem.

W piątek Prezydent Francji wezwał do jedności i podkreślił, że kraj powinien pozostać "nieugięty" w obliczu rasizmu i antysemityzmu. Francois Hollande zapowiedział wzmocnienie środków bezpieczeństwa w celu ochrony miejsc publicznych. Oznajmił też, że wspólnie z przywódcami krajów UE weźmie udział w niedzielnym marszu w Paryżu, zapowiadanym jako manifestacja przeciw terroryzmowi.

Jemeński ślad

Agencja AP otrzymała informacje na temat najnowszej analizy amerykańskiego wywiadu dotyczącej czynników, które umożliwiły przeprowadzenie ataku na "Charlie Hebdo" amerykańskiego.

Wynika z niej, że bracia Said i Cherif Kouachi, sprawcy środowego zamachu na satyryczny tygodnik "Charlie Hebdo", którzy zostali w piątek zabici podczas ataku sił bezpieczeństwa na drukarnię na północny wschód od Paryża, wystarczająco długo prowadzili "zupełnie normalne życie", by uśpić czujność francuskich służb bezpieczeństwa, które zrezygnowały ze ścisłego nadzoru.

AP podaje też, że mimo iż Cherif Kouachi powiedział, że był wysłannikiem Al-Kaidy z Jemenu wywiad amerykański nadal stara się ustalić, czy rzeczywiście jemeńska filia Al-Kaidy, znana pod nazwą Al-Kaida Półwyspu Arabskiego (AQAP) stała za zamachem na francuski tygodnik satyryczny.

W piątek wieczorem przedstawiciel AQAP powiedział agencji, że to jego organizacja kierowała atakiem na "Charlie Hebdo".

Przedstawiciel amerykańskich służb bezpieczeństwa powiedział AP, że Said Kouachi przebywał w Jemenie do 2012 roku, gdzie przeszedł szkolenie w zakresie posługiwania się bronią.

Pod lupą służb USA

Rozmówca AP dodał, że obydwaj bracia na tyle zwrócili uwagę amerykańskich służb, że znaleźli się na liście osób objętych zakazem lotów, ponieważ jeden z nich podróżował do Jemenu, a drugi był oskarżony o współpracę z organizacją terrorystyczną.

W roku 2005 Cherif Kouachi był sądzony we Francji za przynależność do organizacji zajmującej się wysyłaniem przyszłych dżihadystów do Iraku. Skazano go na trzy lata więzienia, w tym 18 miesięcy w zawieszeniu.

Źródło: CNN Newsource/x-news

Źródło: CNN Newsource/x-news

UE wobec terroryzmu

Premierzy i prezydenci kilku unijnych krajów, a także liderzy europejskich instytucji będą w niedzielę w Paryżu. Wezmą udział w marszu przeciw terroryzmowi zorganizowanym po zamachach we francuskiej stolicy.

To ma być marsz jedności i sprzeciwu wobec przemocy. Będą szefowie - Komisji Europejskiej i Europarlamentu, a także przewodniczący Rady Europejskiej. Niemiecka kanclerz odwołała niedzielne spotkania w Strasburgu, by również wziąć udział w marszu.

W Unii, po zamachach w Paryżu, powróciła dyskusja o przepisach umożliwiających walkę z terroryzmem. - To co się zdarzyło będzie miało wpływ na prace Komisji Europejskiej w tym roku. Po konsultacjach z unijnymi krajami, Komisja przedstawi w przyszłym miesiącu plan wzmocnionej walki z terroryzmem - mówił kilka dni temu w Rydze szef Komisji Jean-Claude Juncker podczas inauguracji łotewskiego przewodnictwa w Unii.

Z kilku stolic już dobiegają głosy o przyspieszeniu prac nad przepisami dotyczącymi udostępniania przez linii lotnicze danych pasażerów, którzy przekraczają granice Unii. Prace zostały wstrzymane w ubiegłym roku, bo Parlament Europejski uznał, że przepisy mogą naruszać podstawowe prawa obywateli. Premier Łotwy, która kieruje teraz pracami Unii, ma rozmawiać na ten temat z europosłami w przyszłym tygodniu w Strasburgu.

Źródło: RUPTLY/x-news


"Je suis Charlie". Świat solidarny z Francją po ataku na redakcję "Charlie Hebdo" >>>

pp/aj/PAP/IAR

Czytaj także

MI5: Al-Kaida planuje masowe ataki na cele w Europie

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2015 13:30
Brytyjski kontrwywiad ostrzega - al-Kaida planuje ataki na cele w Europie Zachodniej. Szef MI5 Andrew Parker powiedział, że chodzi o zamachy z wieloma liczbami ofiar.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Duńska gazeta: nie przedrukujemy karykatur, żyliśmy w strachu przez 9 lat

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2015 13:40
Redakcja "Jyllands-Posten", która w 2005 roku opublikowała karykatury Mahometa, przyznała, że w obawie o bezpieczeństwo nie przedrukuje tym razem karykatur z francuskiego pisma "Charlie Hebdo", w którego redakcji doszło do w środę zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęło 12 osób.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Atak na redakcję "Charlie Hebdo". Muzułmanie wzywani do odcięcia się od dżihadystów

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2015 18:00
Wszystkich imamów we Francji wezwano w piątek do odcięcia się podczas piątkowych modłów od dżihadystów, którzy w środę dokonali ataku na satyryczny tygodnik "Charlie Hebdo". W ostatnich godzinach w kraju doszło do kolejnych antymuzułmańskich incydentów.
rozwiń zwiń