Angela Merkel: rozejm na Ukrainie coraz bardziej kruchy

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2015 16:36
Kanclerz Niemiec Angela Merkel studzi nadzieje na przełom w sprawie Ukrainy przed wieczornym spotkaniem w Berlinie. MSZ Niemiec mówi o "dramatycznym pogorszeniu" sytuacji.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel na posiedzeniu niemieckiego rządu
Kanclerz Niemiec Angela Merkel na posiedzeniu niemieckiego rząduFoto: PAP/EPA/MAURIZIO GAMBARINI

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w środę przed kolejną turą berlińskich rozmów w sprawie Ukrainy, z udziałem ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy, że nie należy spodziewać się po niej przełomu.
Zawieszenie broni we wschodniej Ukrainie staje się "coraz bardziej kruche" - powiedziała Merkel. Jak zastrzegła, nie chce "stwarzać nadmiernych nadziei" na postęp.
Szefowa niemieckiego rządu potwierdziła swoje stanowisko, że spotkanie przywódców czterech państw możliwe będzie dopiero wtedy, gdy wcześniej osiągnięty zostanie wymierny postęp w spornych sprawach. - Nie chcemy spotkania na szczeblu prezydentów, które znów nie przyniesie żadnych rezultatów - wyjaśniła kanclerz.

Petro Poroszenko: granicę z Ukrainą przekroczyło 2000 żołnierzy rosyjskich, rośnie ryzyko eskalacji konfliktu >>>
Na zaproszenie niemieckiego ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera do stolicy Niemiec przyjadą szefowie dyplomacji Francji, Rosji i Ukrainy: Laurent Fabius, Siergiej Ławrow i Pawło Klimkin.

MSZ Niemiec: sytuacja dramatycznie się pogorszyła po ostatnim spotkaniu
- Walki, które na nowo rozgorzały w minionych dniach we wschodniej Ukrainie, stworzyły ponownie groźną sytuację - oświadczył we wtorek Steinmeier. Jak podkreślił szef niemieckiej dyplomacji, celem rozmów jest "zapobieżenie dalszemu zaostrzeniu konfrontacji wojskowej" i niedopuszczenie do pogłębienia kryzysu politycznego między Kijowem a Moskwą. - Warto podjąć taki wysiłek - dodał polityk SPD.
Niemiecki MSZ mówi o "dramatycznym pogorszeniu się" sytuacji na Ukrainie od ostatniego spotkania czterech ministrów, które odbyło się na początku zeszłego tygodnia. W ocenie Berlina obecna sytuacja przypomina sytuację z sierpnia zeszłego roku, gdy walki na wschodniej Ukrainie osiągnęły największą intensywność.
Poprzednie rozmowy na początku zeszłego tygodnia zakończyły się fiaskiem. Ich głównym tematem było przygotowanie spotkania przywódców Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy w stolicy Kazachstanu Astanie, jednak uczestnicy nie zdołali wówczas dojść do porozumienia.
Warunkiem stawianym przez kanclerz Angelę Merkel jest osiągnięcie jeszcze przed spotkaniem na szczycie "konkretnych postępów" w realizacji uzgodnionych we wrześniu porozumień z Mińska. Wynegocjowane wówczas umowy przewidują przestrzeganie rozejmu i linii demarkacyjnej między rządowymi wojskami ukraińskimi a oddziałami separatystów, rozpoczęcie wycofywania ciężkiej broni oraz wymianę jeńców.
Podpisane we wrześniu w obecności przedstawicieli OBWE porozumienia są stale naruszane. Ukraina i Rosja oskarżają się wzajemnie o łamanie ustaleń.
Czterostronne rozmowy trwają od zeszłego lata. Negocjowanie w tym gronie, bez udziału Polski, przywódcy Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy uzgodnili przy okazji obchodów 70. rocznicy lądowania zachodnich aliantów w Normandii. Berlin podkreśla, że grono uczestników rozmów, wśród których nie ma Polski, nie zostało wybrane przez Niemcy, lecz powstało przypadkowo przy okazji obchodów w Normandii.
Od wybuchu zbrojnego konfliktu na Ukrainie w walkach zginęło ponad 4 700 osób.

PAP/agkm

Czytaj także

"Następna bomba Putina spadnie na Berlin". Polscy pisarze ostrzegają Niemców

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2014 11:54
Stanowisko Niemiec wobec kryzysu na Ukrainie jest zbyt słabe. Jeśli Putin zrzuci bombę atomową na Warszawę, następna spadnie na Berlin - mówi jeden z literatów, Jacek Dehnel, w rozmowie niemieckim tygodnikiem "Der Spiegel".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Poseł: Rosja szerzy w Niemczech propagandę

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2015 21:19
Rosja rozpowszechnia propagandę i manipuluje opinią publiczną, również w Niemczech - powiedział polityk CDU Norbert Roettgen. Jak zauważył: mówienie wprost o tych próbach wpływu sprawi, że nie będą skuteczne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ukraina: rusza mobilizacja. Do armii pójdzie 100 tysięcy mężczyzn

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2015 10:10
Pierwsza faza poboru zaczyna się 20 stycznia i potrwa 90 dni. Kolejne etapy przewidziano w kwietniu i w czerwcu. Będą one krótsze - każdy z nich potrwa 60 dni.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sondaż: Francuzi za przekazaniem Rosji okrętów wojskowych

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2015 11:11
Zdecydowana większość Francuzów opowiada się za dostarczeniem Rosji produkowanych w ich kraju nowoczesnych helikopterowców klasy Mistral - takie są wyniki sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Ifop dla ekonomicznego dziennika "La Tribune".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wicekanclerz Niemiec apeluje o dialog z Putinem

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2015 10:56
Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel z SPD ostrzegł przed destabilizacją Rosji w wyniku zbyt surowych sankcji, apelując o kontynuowanie rozmów z prezydentem Władimirem Putinem.
rozwiń zwiń