Były prezydent Ukrainy o kulisach zerwanych rozmów w Mińsku. "Separatyści szantażowali"

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2015 18:40
Separatyści oświadczyli, że rozpoczną ofensywę na całej linii frontu jeżeli prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nie ogłosi jednostronnego zawieszenia broni - ujawnił Leonid Kuczma. Były prezydent uczestniczył w sobotnich rozmowach pokojowych w Mińsku, które zakończyły się niepowodzeniem.
Audio
  • Przedstawiciel Ukrainy na rozmowach pokojowych w Mińsku Leonid Kuczma ujawnił szczegóły sobotniego spotkania, które nie przyniosło żadnego rezultatu. Separatyści szantażowali Kijów i nie byli gotowi do negocjacji. Więcej w relacji z Kijowa Piotra Pogorzelskiego/IAR
Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma
Były prezydent Ukrainy Leonid KuczmaFoto: wikipedia.com

Według Kuczmy, przedstawiciele bojówkarzy chcieli, aby strefa buforowa przebiegała według obecnej linii frontu, a nie tej z połowy września, kiedy były podpisane poprzednie porozumienia. - W odpowiedzi na pytanie, jakie mamy gwarancje, że w przyszłości nie wyznaczą nowej linii, separatyści milczeli - powiedział były prezydent.

Przedstawiciel Ukrainy dodał, że obecnie czeka na reakcję Moskwy. Jeszcze w sobotę prezydent Władimir Putin wyrażał nadzieję, że rozmowy przyniosą rezultat.

Tymczasem ofensywa wspieranych przez Moskwę separatystów trwa od kilku tygodni w kilku miejscach frontu. Bojówkarzom udało się zmusić Ukraińców do opuszczenia większej części donieckiego lotniska, a obecnie starają się przejąć kontrolę nad Debalcewem. W ciągu ostatniej doby zginęło 13 żołnierzy, 20 zostało rannych.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

W sprawie sobotniego spotkania wypowiedziało się także OBWE. Trójstronna grupa kontaktowa przygotowała szczegółowy plan wdrożenia mińskiego protokołu i memorandum, które według Organizacji, "pozostają niezastąpiona podstawą jakiegokolwiek pokojowego rozwiązania".

- Niestety sygnatariusze tych dokumentów z Doniecka i Ługańska (czyli liderzy samozwańczych republik ludowych Donieckiej i Ługańskiej) nie uczestniczyli w rozmowach, chociaż zostali personalnie zaproszeni - czytamy w oświadczeniu OBWE.

Według Organizacji, przysłani na rozmowy przedstawiciele samozwańczych republik nie byli w stanie omawiać propozycji przedstawionych przez grupę. - Nie byli w stanie nawet omawiać wcielenia w życie zawieszenia broni i wycofania broni ciężkiej. Zamiast tego wezwali do zmiany protokołu i memorandum. Spotkanie odroczono - podkreśliła OBWE.

Separatyści zerwali rozmowy pokojowe. Na Ukrainie ostre walki >>>

IAR/PAP/iz

Czytaj także

Putin, Merkel, Hollande rozmawiali o kryzysie na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2015 21:46
Przywódcy Rosji, Niemiec i Francji przeprowadzili rozmowę telefoniczną. W sobotę w stolicy Białorusi Mińsku zakończyły się rozmowy trójstronnej (OBWE, Ukraina, Rosja) grupy kontaktowej ds. kryzysu na Ukrainie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Donbas pod gradem pocisków. Trzynastu zabitych żołnierzy. Ukraina broni strategicznych pozycji

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2015 14:00
Trwają walki w Zagłębiu Donieckim. Najbardziej zacięte boje toczą się o Debalcewo oraz Szczastie.
rozwiń zwiń