X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Nigeria: kandydat opozycji wygrał wybory prezydenckie

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2015 20:20
Muhammadu Buhari,zdobył 15,4 mln głosów. Na obecnego prezydenta Goodlucka Jonathana zagłosowało 13,3 mln osób. Po raz pierwszy w historii Nigerii, partia opozycyjna przejmuje demokratycznie kontrolę nad krajem.
Wybory w Nigerii trwały dwa dni
Wybory w Nigerii trwały dwa dni Foto: PAP/EPA/GEORGE ESIRI

Emerytowany generał Buhari, były wojskowy dyktator, wygrał wybory, które rozpoczęły się w sobotę, ale w części kraju przedłużono je do niedzieli.

- Jeśli chodzi o wybory, to właśnie wygraliśmy je! - oznajmił rzecznik Buhariego, dodał jednak, że sytuacja nie jest jeszcze całkowicie klarowna i bezpieczna, bo "rząd może jeszcze wykręcić jakiś numer". Jednak wkrótce po ogłoszeniu wyników Jonathan przyznał się do porażki.
W poniedziałek USA i Wielka Brytania ostrzegły, że istnieją obawy, iż w trakcie liczenia głosów dojdzie do oszustw wyborczych.

Organizacja głosowania oceniona pozytywnie

Międzynarodowi obserwatorzy ocenili pozytywnie przebieg wyborów prezydenckich i parlamentarnych w Nigerii mimo problemów technicznych, protestów i aktów przemocy oraz ataków dżihadystów z ugrupowania Boko Haram.

Buhari zapowiedział, że jako prezydent zmiażdży Boko Haram. Nazwa tej organizacji oznacza: zachodnia edukacja jest grzechem; Boko Haram głosi bowiem, że system oświaty narzucony Nigerii przez brytyjskich kolonizatorów, którzy rządzili krajem do 1960 roku, przygotowuje młodzież do pracy w skorumpowanej administracji nigeryjskiej.

Wojna z dżihadystami

Boko Haram od 2009 roku prowadzi walkę o przekształcenie Nigerii lub przynajmniej jej części w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu. W wyniku islamistycznej rebelii w najludniejszym kraju Afryki zginęło już wiele tysięcy osób, w tym ponad 15,5 tys. od 2012 roku. Licząca 170 mln ludność Nigerii jest prawie równo podzielona na muzułmanów i chrześcijan.

Jak komentuje AP, szanse wyborcze Buhariego wzmocniło utworzenie dwa lata temu szerokiej koalicji złożonej z liczących się partii opozycyjnych. Fakt, że blok ten obrał Buhariego na swego kandydata, dał Nigerii po raz pierwszy realną szansę na demokratyczne odsunięcie od władzy urzędującego prezydenta.

Zdaniem dziennikarki i politolożki Kadarii Ahmed, urzędujący prezydent stracił w dużej mierze poparcie wyborców, ponieważ nie reagował w sposób efektywny na piekło, jakie Nigeryjczykom urządzali terroryści z Boko Haram.

USA poparły wybór Nigeryjczyków

Jeszcze przed ogłoszeniem wyniku wyborów we wtorek wieczorem Waszyngton ogłosił, że USA będą współpracować z każdym demokratycznie wybranym prezydentem Nigerii. - Sposób, w jaki Buhari przewodził przez ostatnie lata opozycji, dowodzi, że jest oddany idei demokracji - powiedział agencji Reutera przedstawiciel Departamentu Stanu.

Wybory szefa państwa w tym najludniejszym kraju Afryki oceniane są jako najważniejsze wydarzenie polityczne 2015 roku na tym kontynencie. Ze względu na lata rządów wojskowych dyktatorów były to dopiero ósme wybory odkąd w 1960 roku Nigeria - była kolonia brytyjska - uzyskała niepodległość.

PAP/iz


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Boko Haram łączy siły z Państwem Islamskim. Złożyli przysięgę posłuszeństwa

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2015 07:30
Przywódca islamskiego ruchu Boko Haram Abubakar Shekau ogłosił, że złożył przysięgę wierności dżihadystycznemu Państwu Islamskiemu.
rozwiń zwiń