Izrael krytykuje umowę z Iranem: Teheran będzie miał broń atomową

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2015 11:15
Premier Izraela nie ustaje w krytyce umowy nuklearnej z Iranem. Benjamin Netanjahu ostrzegł, że gdy tylko skończy się okres obowiązywania podpisanej niedawno umowy, Teheran będzie miał gotową broń atomową.
Audio
  • Premier Izraela nie ustaje w krytyce umowy nuklearnej z Iranem. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
  • Iran stawia kolejne warunki w sprawie umowy nuklearnej. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Elektrownia atomowa. Zdjęcie ilustracyjne
Elektrownia atomowa. Zdjęcie ilustracyjneFoto: sxc.hu

Benjamin Netanjahu jest najbardziej zagorzałym krytykiem amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy w sprawie umowy nuklearnej z Iranem. Tym razem jednak, pierwszy raz od wielu miesięcy izraelski premier zgodził się z opinią Obamy, który mówił niedawno, że obawia się, iż po zakończeniu okresu umowy, Teheran będzie w stanie szybko wyprodukować wzbogacony uran.

- Izrael podziela pogląd, że po zakończeniu trwania porozumienia, czas potrzebny Iranowi do produkcji broni nuklearnej będzie wynosił zero. To będzie nieuchronny rezultat zniesienia sankcji, które pozwoli Iranowi na produkcję na skalę przemysłową - mówił Netanjahu w czasie wizyty u izraelskich rodzin na pustyni Negew.

Izraelski premier powtórzył, że świat powinien zawrzeć nową, znacznie lepszą umowę z Teheranem, która skutecznie zmniejszy zdolności produkcyjne. Ostrzegł, że choć porozumienie wstępnie obliczane jest na co najmniej 15 lat, to zdolności produkcyjne Iranu już za 10 lat mogą być znacznie wyższe niż dzisiaj.

Tymczasem wciąż nie jest pewne, czy w ogóle dojdzie do podpisania umowy.

- Iran zgodzi się na ostateczne porozumienie ze światowymi mocarstwami w sprawie swojego programu atomowego tylko pod warunkiem, że jednocześnie zniesione zostaną wszystkie sankcje wobec Teheranu - powiedział prezydent Iranu Hasan Rowhani. - Nie podpiszemy żadnej umowy, jeśli tego samego dnia nie zostaną zniesione wszystkie sankcje. Chcemy porozumienia, które będzie korzystne dla wszystkich stron zaangażowanych w rozmowy nuklearne – podkreślił.

- Wstępne porozumienie Iranu i mocarstw ws. programu atomowego Teheranu, zawarte w ub. tygodniu w Lozannie, nie gwarantuje, że do końca czerwca podpisana zostanie ostateczna umowa - ocenił przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei.

Teheran zapewnia, że porozumienie ws. irańskiego programu atomowego nie stanowi zagrożenia dla regionu i sąsiadów Iranu. - Wszystkie obawy są nieuzasadnione, Iran nie chce być hegemonem w regionie - powiedział szef irańskiej dyplomacji Mohammad Zarif.

Zgodnie z umową zawartą w Lozannie, Iran zmniejszy o 70 procent liczbę wirówek i nie będzie wzbogacał uranu powyżej 3,67 procent przez co najmniej 15 lat. Nie będzie też budował nowych ośrodków nuklearnych. Teheran nie będzie też przetrzymywał materiałów, z których można skonstruować bombę i zezwoli na międzynarodowe kontrole.

pp/IAR/PAP

Czytaj także

Iran ogłasza sukces w negocjacjach nuklearnych. Obiecuje, że "nie będzie oszukiwał"

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2015 21:40
Irańczycy świętowali na ulicach osiągnięcie w czwartek porozumienia w Lozannie, obiecując sobie szybkie zniesienie międzynarodowych sankcji, które boleśnie godzą w gospodarkę Iranu. Zdaniem prezydenta Iranu Hassana Rouhaniego, Zachód uznał, że polityka sankcji i straszenia nie odnosi skutku.
rozwiń zwiń