Rosja krytykuje "Szybki Trójząb", manewry NATO na Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2015 22:00
Rosyjskie MSZ skrytykowało ćwiczenia NATO zorganizowane w obwodzie lwowskim. Zarzucono Sojuszowi "zachęcanie do rewanżyzmu”, a same manewry uznano za "grożące wybuchem”.
Audio
  • Rosja stwierdziła, że manewry NATO na Ukrainie stwarzają "wybuchową sytuację". Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
Ukraińscy żołnierza na ćwiczeniach w Jaworowie
Ukraińscy żołnierza na ćwiczeniach w JaworowieFoto: PAP/EPA/MYKOLA TYS

KRYZYS UKRAIŃSKI: SERWIS SPECJALNY >>>

W oświadczeniu rosyjskich dyplomatów oznajmiono, że dowództwo Paktu Północnoatlantyckiego "obrało kurs na wspieranie polityki kijowskich władz, w wyniku której codziennie giną cywile” - tak napisano. W specjalnym oświadczeniu rosyjskie MSZ twierdzi, że tego typu manewry stwarzają "wybuchową sytuację”. - W Sojuszu powinni zdać sobie sprawę, że działania podgrzewające rewanżyzm Kijowa grożą zerwaniem procesu pokojowego uregulowania głębokiego kryzysu wewnątrzpaństwowego - można przeczytać w specjalnym oświadczeniu rosyjskiej dyplomacji.

Rosja najpierw anektowała ukraiński Krym, a teraz wprowadza żołnierzy i broń do Donbasu. Wypiera się jednocześnie wszelkich wrogich działań wobec Ukrainy.

Ćwiczenia "Szybki Trójząb" i inne

Waszyngton i Kijów rozpoczęły w poniedziałek na poligonie w Jaworowie w obwodzie lwowskim manewry pod kryptonimem Rapid Trident-2015 (Szybki Trójząb-2015), w których uczestniczy około 2 tys. żołnierzy z 18 krajów, w tym członków NATO. Ćwiczenia, które potrwają do 31 lipca, mają na celu zaprezentowanie międzynarodowego wsparcia wojskowego dla prowadzonej od kilkunastu miesięcy przez ukraińską armię operacji militarnej przeciwko prorosyjskim separatystom na wschodzie kraju. Wśród uczestników manewrów jest 800 żołnierzy ukraińskich, a także żołnierze m.in. z Wielkiej Brytanii, Polski, Rumunii, Bułgarii, Gruzji i Litwy.

Poprzednie ćwiczenia, Rapid Trident-2014, odbyły się na tym samym poligonie we wrześniu ubiegłego roku. Brało w nich udział 1,2 tys. żołnierzy z 15 krajów.

Podczas manewrów będzie wykorzystywany ciężki sprzęt wojskowy, w tym transportery opancerzone i amerykańskie helikoptery.

Ćwiczenia na wojnę hybrydową

Scenariusz ćwiczeń jest zbliżony do wydarzeń na wschodzie Ukrainy. W państwie odbywa się zbrojny konflikt i siły pokojowe mają ustabilizować sytuację. Jest to jednak wojna hybrydowa, stąd też skupiono się nie tylko na wykorzystaniu armii, ale także na czynniku wojny informacyjnej. Dlatego będzie działało wspólne ukraińsko - amerykańskie centrum prasowe.

Prezentacja brygady

24 lipca, w czasie ćwiczeń ma zostać zaprezentowana ukraińsko-polsko-litewska brygada. Według Radia Swoboda, tego dnia na poligon mają przyjechać prezydenci tych trzech państw.

Szybki Trójząb potrwa do 1 sierpnia. Dwa dni później do Jaworowa przybędą kanadyjscy instruktorzy, którzy mają szkolić Ukraińców. Dołączą do swoich amerykańskich kolegów, którzy są tam od kwietnia. Wspólne ćwiczenia potrwają do listopada.

31 sierpnia na Morzu Czarnym z kolei rozpoczną się manewry Sea Breeze. Potrwają do 12 września.

Armia ukraińska w poniedziałek zapowiedziała także inne ćwiczenia wojskowe, w pobliżu Mariupola, strategicznego portu nad Morzem Azowskim i ostatniego dużego miasta w strefie konfliktu znajdującego się pod kontrolą sił rządowych.

Trwający od kilkunastu miesięcy konflikt pomiędzy Kijowem i prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy kosztował już życie ponad 6 500 osób.

PAP/IAR/agkm

(Rozpoczęły się ćwiczenia z udziałem Amerykanów pod Lwowem; źr. 5.ua)

 

Czytaj także

UE przedłużyła sankcje w związku z aneksją Krymu przez Rosję

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2015 15:11
Obecne sankcje nałożone przez Unię Europejską miały wygasnąć 23 czerwca. Teraz zostały przedłużone o kolejny rok.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rocznica zestrzelenia MH17. "Katastrofa, która zmieniła postrzeganie konfliktu na Ukrainie"

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2015 14:49
Rok temu, 17 lipca, na Ukrainie, nad terytorium Zagłębia Donieckiego kontrolowanym przez separatystów zestrzelono samolot malezyjskich linii lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Zginęło 298 osób, głównie obywateli Holandii. Winni tragedii wciąż nie zostali jednoznacznie wskazani.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Zabójcy powinni wiedzieć, że kara jest nieuchronna". Ukraina upamiętniła ofiary katastrofy w Donbasie

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2015 21:00
Do zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych nie mogło dojść bez wiedzy rosyjskich władz. Takie oświadczenie złożył prezydent Petro Poroszenko w pierwszą rocznicę tragedii, w której zginęło 298 osób.
rozwiń zwiń