X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

W Gdańsku odsłonięto pomnik sanitariuszki Danuty Siedzikówny "Inki"

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2015 17:07
- Droga "Inki", jej niezłomna postawa, urasta do rangi symbolu - podkreślił podczas mszy metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.
Audio
  • "Inka" ma pomnik w Gdańsku. Relacja Macieja Bąka z Gdańska (IAR)
Szczątki Inki ekshumowano we wrześniu 2014 roku na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym
Szczątki "Inki" ekshumowano we wrześniu 2014 roku na gdańskim Cmentarzu GarnizonowymFoto: PAP/Piotr Pędziszewski

Pomnik sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej zamordowanej w 1946 roku w wieku 17 lat przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa stanął na skwerze w pobliżu kościoła św. Jana Bosko na gdańskiej Oruni, u zbiegu ulic Trakt św. Wojciecha i Gościnna, gdzie z okazji odsłonięcia monumentu odbyła się uroczysta msza polowa.

- Dziś nasze myśli kierujemy ku tej młodej Polce, jej życiu, pojęciu i podjęciu służby, jej postawie w czasie śledztwa. Bo przecież może być patronką, wzorem dla młodzieży - na pomniku są wyryte słowa "Chwała bohaterce". Pszeniczny kłos polskiego życia, który ledwie zaczął dojrzewać, ścięty w godzinie egzekucji - powiedział w homilii abp Sławoj Leszek Głódź.

Hierarcha opowiedział o losach Żołnierzy Wyklętych, do których należała Danuta Siedzikówna. - Stawili zbrojny opór sowietyzacji ojczyzny. Podjęli walkę o jej suwerenność i niepodległość. Uczynili to z potrzeby serca. Nie chcieli Polski spod znaku sierpa i młota, chcieli spod znaku orła w koronie, spod znaku Maryi Bogurodzicy. A wielu z tych żołnierzy nosiło mundury z ryngrafem, wizerunkiem Matki Bożej - wskazał.

Źródło: TVN24/x-news

- Epopeja Żołnierzy Wyklętych - przez lata wyszydzana, zakłamywana, zohydzana. Bandyci, zdrajcy, zaplute karły reakcji - tak ich nazywano. Pozbawieni praw, tropieni, więzieni, mordowani. Ci, którzy wyszli z więzień byli szykanowani, inwigilowani, spychani na margines życia. Obywatele drugiej kategorii - dodał duchowny.

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI - serwis specjalny>>>

Autorem wykonanego z aluminium i mosiądzu na granitowym postumencie pomnika jest rzeźbiarz Andrzej Renes, który jest też m.in. twórcą pomnika kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej w Katedrze Mariackiej w Gdańsku.

W Komitecie Budowy Pomnika "Inki" zasiadali m.in. abp Głódź, salezjanie z parafii pw. św. Jana Bosko oraz przedstawiciele gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Budowa monumentu kosztowała ok. 40 tys. zł, pieniądze pochodziły ze zbiórki społecznej.

Fot. PAP/Piotr Pędziszewski

Bohaterska sanitariuszka

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku we wsi Guszczewina, w powiecie bielskim na Podlasiu.

Była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W 1943 roku w wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. W czerwcu 1945 roku została aresztowana przez NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol AK Stanisława Wołoncieja "Konusa", podkomendnego mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". "Inka" znów działała jako sanitariuszka oraz łączniczka, uczestnicząc w akcjach przeciw NKWD i UB.

W lipcu 1946 roku została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. W nocy z 19 na 20 lipca została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w jednym z mieszkań konspiracyjnych w Gdańsku-Wrzeszczu - adres ten zdradziła łączniczka "Łupaszki" Regina Żylińska-Modras, którą zatrzymano w kwietniu 1946 roku i skłoniono do współpracy z bezpieką.

HISTORIA w portalu PolskieRadio.pl>>>

"Inkę" osadzono w więzieniu w Gdańsku. Po śledztwie, podczas którego próbowano wydobyć od niej informacje o działalności oddziału majora "Łupaszki", została skazana na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy. Obrońca z urzędu zwrócił się do prezydenta Bolesława Bieruta o skorzystanie z przysługującego mu prawa łaski. Pod listem nie było podpisu Siedzikówny. Bierut odpowiedział odmownie.

Do krewnych dotarł gryps, w którym sanitariuszka napisała: "Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".

Fot. PAP/Piotr Pędziszewski

Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 roku w gdańskim więzieniu. Ostatnie chwile jej życia wspominał ks. Marian Prusak, który został wezwany, aby udzielić jej ostatniego namaszczenia.

Siedzikówna nie zginęła sama. Wraz z nią rozstrzelany został Feliks Selmanowicz "Zagończyk", uczestnik kampanii wrześniowej. Tuż przed salwą plutonu egzekucyjnego skazani krzyknęli "Niech żyje Polska", a "Inka" dodała jeszcze "Niech żyje Łupaszko". Salwa plutonu nie zabiła dziewczyny. Strzałem z pistoletu dobił ją dowódca plutonu.

Szczątki "Inki" ekshumowano we wrześniu 2014 roku na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym. Miejsce, gdzie je znaleziono oznaczone zostało kamienną tablicą, którą odsłonięto w kwietniu 2015 roku.

PAP, IAR, kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Danuta Siedzikówna "Inka" wśród zidentyfikowanych przez IPN ofiar komunistycznego terroru

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2015 13:40
Danuta Siedzikówna "Inka", sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, znalazła się wśród kolejnych zidentyfikowanych ofiar komunistycznego terroru, których nazwiska ogłosił w niedzielę IPN podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego.
rozwiń zwiń