X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Kim jest "chachar" czy "mlihuba"? Opublikowano słownik dawnych śląskich wyzwisk i obelg

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2015 17:24
W wydanym przez Archiwum Państwowe w Opolu słowniku śląskich wyzwisk, obelg i wyrażeń obraźliwych zebrano ok. 1,1 tys. haseł.
Chachar to człowiek pozbawiony zasad moralnych a mlihuba to kobieta mieląca gębą, plotkara
"Chachar" to człowiek pozbawiony zasad moralnych a "mlihuba" to kobieta "mieląca gębą", plotkaraFoto: Glow Images/East News

Słownik zatytułowano "Ty bestya, ty kamelo. Agresja językowa w polszczyźnie śląskiej (1845-1938). Słownik śląskich wyzwisk, obelg i wypowiedzeń obraźliwych". Jego autorki - Aleksandra Starczewska-Wojnar i Małgorzata Iżykowska - przygotowały go na podstawie materiałów z ksiąg tzw. sądów rozjemczych powiatu strzeleckiego (Opolskie).

- To materiały spisane przez sędziów rozjemców, od 1835 roku rozstrzygających w sprawach błahych, mniejszej wagi - wytłumaczyła Starczewska-Wojnar. - Sprawy takie - jeśli zakończyły się ugodą - nie trafiały w ogóle do wyższych rangą sądów królewskich, a dotyczyły np. sporów o miedzę, o zwierzęta, które weszły w szkodę, czy o bójkę na gościńcu. Były to więc sprawy rodem z opowieści o Kargulach i Pawlakach - dodała.

W rolę sędziów rozjemców, których można porównać do współczesnych mediatorów, wcielali się najczęściej nauczyciele na wsi, którzy - ze względu na to, iż umieli pisać - mogli sporządzać protokoły w języku polskim lub niemieckim (powiat strzelecki, tak jak Opole, m.in. w czasie, który obejmuje publikacja, znajdował się w granicach Niemiec).

- Co ciekawe, wszystkie wyrażenia obraźliwe zebrane przez nas w słowniku, spisane zostały w protokołach tak, jak były mówione, czyli po polsku, w miejscowej gwarze. Sędziowie rozjemcy notowali dokładnie takie słowa i wyrażenia, jakich używały strony obrażające się - zaznaczyła Starczewska-Wojnar.

Iżykowska podkreśliła, że publikacja jest szczególna, bo w całości poświęcona została słownictwu i frazeologii obelżywej. - Protokoły sądów rozjemczych, przechowywane w opolskim Archiwum Państwowym, zawierają autentyczne teksty obraźliwe, wypowiedziane sto czy nawet niemal dwieście lat temu, zapamiętane i przytaczane przez osobę obrażoną podczas procesu przed sądem rozjemczym. Słownik pozwolił je zebrać i ukazać w całej ich różnorodności - powiedziała.

"Gizd", "basak", "kamela"

W książce znalazło się m.in. słowo "gizd" czy "gid", co oznacza robactwo, ale także człowieka wzbudzającego wstręt, obrzydzenie. Jest też słowo "basak" oznaczające człowieka tęgiego, o wydatnym brzuchu, a także "kamela", czyli kobieta wysoka oraz "mlihuba". "Huba" z czeskiego znaczy "gęba", a więc "mlihuba" to osoba "mieląca gębą", zapewne plotkarka.

Autorki uwzględniły też w publikacji szereg spisanych z ksiąg zastosowań obelg i wyzwisk w zdaniach i frazach, np.: "Ty larwo przeklęta, ty różancowa, bo do rożanca należysz, a diabel ci u nóg wisi", gdzie wyrażenie "diabeł komuś u nóg wisi" znaczy, iż ktoś jest zły, fałszywy.

W słowniku pojawiło się też hasło "demokrat", które oznaczało przed laty dla ludu wiejskiego kogoś, kto nie jest katolikiem, a więc jako bezbożnik stawia się poza nawiasem społeczeństwa. "Demokrat" to także "burzyciel społecznego ładu, osobnik niebezpieczny", wartościowany negatywnie, o czym świadczy przytoczony w publikacji zwrot "Ty pieroński demokracie, ty byku, ty wszołżu, ty lompie, gidzie".

W sumie w słowniku obelg i wyzwisk znalazło się ok. 1,1 tys. haseł. Publikację sfinansowała Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych. Ukazała się ona w nakładzie 250 egzemplarzy. Część z nich trafi do bibliotek, część przeznaczono do sprzedaży.

PAP, kk

Zobacz więcej na temat: język ojczysty język polski
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Język polski jest na wymarciu?

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2015 13:05
- Jeśli chodzi o skład leksykalny naszego zasobu wyrazowego, to tak naprawdę większość słów jest zapożyczeniami. Tylko zapożyczyliśmy je tak dawno, że już o tym zapomnieliśmy - mówi dr Ewa Rudnicka, językoznawca.
rozwiń zwiń