Szef polskiego MSZ: trzeba rozważyć pomoc Macedonii w ochronie granic

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2016 16:46
Macedonia, zmagająca się z falą migracyjną, poprosiła Polskę o pomoc w ochronie granic. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział, że Warszawa rozważy udzielenie takiej pomocy.
Audio
  • Wielka ucieczka z Aleppo. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
  • Polska rozważy pomoc Macedonii w ochronie granic. Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Szef MSZ Witold Waszczykowski
Szef MSZ Witold Waszczykowski Foto: PAP/Leszek Szymański

Szef polskiej dyplomacji mówił o tym w Amsterdamie na zakończenie nieformalnej unijnej narady. Kryzys migracyjny był jednym z głównych tematów spotkania.

Korespondentka Polskiego Radia w Brukseli Beata Płomecja ocenia, że Macedonia jest pod coraz większą presją migracyjną. Grecja, do której docierają syryjscy uchodźcy oraz migranci zarobkowi, nie radzi sobie z ochroną granic i nie identyfikuje przybyszów. Wielu z nich próbuje więc przez Macedonię przedostać się dalej na Zachód, do bogatych unijnych krajów. Dlatego władze w Skopje poprosiły o pomoc w ochronie swoich granic. - To oczywiście oznacza finansowe obciążenia, ale wiele krajów uważa, że lepiej zwiększyć środki i wysłać ludzi teraz, by zatrzymać falę migracyjną na południu - powiedział minister spraw zagranicznych Macedonii Nikola Poposki.

RUPTLY/x-news

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zapowiedział, że będzie rozmawiał na ten temat z polskimi ministrami. - Należałoby rozważyć, czy istnieje potrzeba, by nasi policjanci byli teraz w Kosowie, czy nie warto byłoby ich przesunąć na którąś z granic europejskich, która wymaga opieki - mówił w Amsterdamie polski minister. W związku z kryzysem migracyjnym Polska już wcześniej pomagała kilku krajom. Wysłała pograniczników na Węgry, do Słowenii i Grecji.

Serwis specjalny
imigranci 1200
Uchodźcy w Europie

 Debata w UE

Sobotnie obrady szefów MSZ państw UE, na które zaproszono także ministrów z państw Bałkanów Zachodnich i Turcji, poświęcone były kryzysowi migracyjnemu. UE obawia się kolejnej dużej fali uchodźców z Syrii, którzy uciekają z atakowanego przez wojska reżimu prezydenta Baszara el-Asada i rosyjskie lotnictwo rejonu miasta Aleppo. Turcja jest głównym krajem tranzytowym dla syryjskich uchodźców, którzy przez Grecję, a potem kraje Bałkanów Zachodnich, w tym Macedonię, udają się dalej do bogatych krajów UE.

- Mamy problem, dlatego że maszeruje kilkadziesiąt tysięcy ludzi z Aleppo do granicy tureckiej, a Unia Europejska nie podejmuje żadnych decyzji - powiedział Waszczykowski.

Dodał, że uczestnicy sobotniego spotkania koncentrowali się na poszukiwaniu "pozytywnych rozwiązań", a unikali krytykowania i obwiniania się nawzajem.

STORYFUL/x-news

 Jak pomóc Turcji?

Tematem rozmów było "jak pomóc Turcji i zapewnić pomoc humanitarną uchodźcom, aby zatrzymać ich w Turcji". - Jest też możliwość, by rozprowadzić ich (uchodźców - PAP) po Europie. Ale kiedyś oni będą musieli wrócić; (...) jeżeli zaznają - jak to powiedział jeden z ministrów - luksusów życia w Europie, to czy będą chcieli wtedy wrócić i odbudować swój kraj? - dodał Waszczykowski.

pp/PAP/IAR

Czytaj także

Poważny cios, rebelianci tracą Aleppo. To skończy wojnę w Syrii?

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2016 17:52
Po intensywnych nalotach rosyjskich sił na Aleppo siłom rządowym w Syrii udało się odciąć rebeliantów od kluczowej drogi zaopatrzenia prowadzącej od tureckiej granicy. Rebelianci tracą Aleppo i być może również przegrywają wojnę - pisze "Washington Post".
rozwiń zwiń